Co BIK mówi o konsumencie?

2014-06-07 15:42:00

Jakie informacje może znaleźć konsument o sobie w BIK-u, czyli Biurze Informacji Kredytowej?

BIK to skrót od Biura Informacji Kredytowej. Jest to skrót, który na plecach wielu osób wywołuje prawdziwe ciarki. Biorą się one jednak nie z rzetelnych informacji na temat funkcji tego rejestru, ale z zestawu mitów i półprawd. Postaramy się je rozproszyć.

W pierwszym rzędzie Biuro Informacji Kredytowej to rejestr danych na temat konsumentów korzystających z usług bankowych. Mamy tu przede wszystkim usługi takie jak kredyty, pożyczki bankowe, karty kredytowe lub limity na rachunkach bankowych. To właśnie takie informacje są umieszczane w BIK-u. Można w dużym skrócie powiedzieć, że BIK to baza danych kredytowych różnych konsumentów. Nasza historia kredytowa jest tam umieszczona pod postacią wpisów na temat spłaty poszczególnych należności. W BIK-u znajdziemy dane o należnościach z przeszłości oraz naszych obecnych zobowiązaniach.

BIK to instytucja, która powstała z myślą o tym, aby zwiększyć transparentność rynku, a także wpłynąć pozytywnie na jego bezpieczeństwo. Dzięki profesjonalnie prowadzonemu rejestrowi, który jest stale aktualizowany, banki mają dostęp do pewnych informacji na temat konsumentów. W ten sposób nie muszą się obawiać pożyczania pieniędzy kredytobiorcom, ponieważ na podstawie ich historii kredytowej mogą ocenić, czy dany konsument jest w stanie spłacić należność.

W tej chwili oprócz ogólnych informacji na temat tego, jakie i kiedy spłacaliśmy kredyty, BIK prowadzi także tzw. scoring. Jest to ocena przyznawana danemu konsumentowi, która ma ułatwiać ocenę bankom. Scoring opiera się o różne czynniki. Wśród nich kluczową rolę odgrywa historia spłaty kredytów. Oprócz niej wliczone są jednak aktualne należności (w tym miejscu dodawane są choćby karty kredytowe i limity w rachunkach osobistych).

Podsumowując, Biuro Informacji Kredytowej mówi bardzo dużo o konsumencie. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, że jest ono czymś w rodzaju wizytówki konsumenta. Traktowanie BIK-u jako rejestru długów lub czarnej księgi długów mija się z prawdą. Znajdziemy tam informacje pozytywne i negatywne. To właśnie dzięki temu konsument z dobrą historią może potraktować BIK jako dobre świadectwo własnej solidności. Takie źródło informacji jest nie do przecenienia na współczesnym rynku bankowym.

Tomasz Słupczyński