Gdy małżonek ukrywa długi bankowe...

2014-04-14 14:38:00

Jeżeli kredyt bankowy biorą małżonkowie, jego spłata ciąży na obojgu. Co jednak się stanie, jeżeli małżonek sam weźmie pożyczkę i ukryje swoje długi przed partnerem?

Różne są oferty kredytowe i różne potrzeby zainteresowanych kredytami. O kredyty mogą starać się single, małżonkowie lub jeden ze współmałżonków – ale tylko do określonej kwoty. Są to kwoty zróżnicowane; wszystko zależy od banku oraz zdolności kredytowej jednego z małżonków, nie mówiąc już o historii kredytowej, która – jak wiadomo – powinna być nieskazitelna. Jednak sytuacji, kiedy jeden z małżonków zaciąga kredyt bez wiedzy drugiego, jest wiele. Nie ma problemu, kiedy kredyt ten spłaca, komplikacje zaczynają się, gdy jego długi bankowe rosną, a on nie spłaca ich w terminie bądź w ogóle. Co mówi prawo? Czy staje ono po stronie niesolidnego kredytobiorcy czy współmałżonka, który o długach bankowych swojego partnera nic nie wiedział?

Według przepisów prawa najważniejsze jest to, kiedy dług powstał: przed ślubem czy po ślubie, gdy zaistniała już wspólność majątkowa małżonków. Jeżeli współmałżonek narobił długów przed ślubem, tj. kiedy zaciągnął kredyty przed wejściem w związek małżeński, wszelkie długi, w tym również bankowe, dotyczą tylko jego, a żona czy mąż nie powinni się martwić, że będą je spłacać. Jeżeli współmałżonek narobił długów w trakcie trwania związku małżeńskiego - za zgodą współmałżonka - a nie została zniesiona wspólnota majątkowa, za długi męża odpowiada również żona i odwrotnie – za długi żony odpowiada mąż. Poza tym ważne jest to, czy o długach współmałżonka wie jego druga połowa. Szczegółowe przepisy dotyczące spłaty długów współmałżonka reguluje kodeks cywilny, rodzinny i kodeks opiekuńczy.

Jak postępować w takich sytuacjach i na jakich zasadach odbywa się współodpowiedzialność za długi współmałżonka, których powstania nie byliśmy świadomi? Jeśli na umowie zaległego kredytu nie ma naszego podpisu, możemy spać spokojnie - bank będzie rościł sobie prawo do pokrycia zaległości tylko z majątku właściwego kredytobiorcy, jeśli jednak np. dom, który zechce zlicytować komornik na wniosek banku, jest zapisany na oboje małżonków, oznaczać to będzie, że połowa nieruchomości może zostać sprzedana na poczet pokrycia należności.

Renata Grochowska