Czy sprzedawca może zatrzymać niepodpisaną kartę płatniczą?

2014-03-18 11:33:00

Osoby korzystające z kart płatniczych muszą pamiętać o ich niezwłocznym podpisaniu, ponieważ inaczej narażają się na przykre konsekwencje.

Na pewno niejednej z Polaków ma za sobą takie doświadczenie: dostał przed chwilą z banku nową kartę debetową - nową, niezniszczoną, pachnącą świeżością. Wszystko pięknie, tyle że czasami zachwyt nad jej wyglądem może spowodować, że zapominamy o bardzo ważnej rzeczy - tą rzeczą jest podpisanie karty płatniczej. Jest to obowiązek każdego użytkownika "plastiku". Bez podpisu karta jest nieważna.

Sprawdź też: Czy przechowywanie karty zbliżeniowej blisko telefonu spowoduje jej uszkodzenie?

Załóżmy jednak, że zapomnieliśmy o podpisaniu karty i wybraliśmy się do sklepu. Zrobiliśmy zakupy i chcemy zapłacić kartą, ale sprzedawca zauważa jest ona niepodpisana. Co dzieje się w takiej sytuacji? Zgodnie z polskim prawem sprzedawca (czyli przedstawiciel akceptanta karty, jakim jest sklep) może zatrzymać naszą kartę. Brak podpisu oznacza po prostu jej nieważność. Każdy bank posiada w swoim regulaminie właśnie taką informację o procedurze zatrzymania karty, więc nie powinno nas zdziwić, że taka ewentualność się zmaterializuje. Zatrzymanie karty jest w praktyce najlepszy sposobem na zapobiegnięcie sytuacji, w której niepodpisana karta płatnicza zostaje użyta ponownie. Nasze krzyki i protesty na nic się zdadzą. Co więcej, wzywanie policji również nie pomoże. Argument dotyczący tego, że karta jest naszą własnością, także nie sprawdzi się w tej sytuacji, a to dlatego, że właścicielem karty jest bank a nie jej użytkownik.

Skoro już wiemy, że sprzedawca ma prawo zabrać naszą kartę bez podpisu, należy zastanowić się, co zrobić w takiej sytuacji. W zasadzie wszystko zależy od sprzedawcy. Jeśli jest to osoba miła i ufająca, że brak podpisu jest wynikiem niewinnego zaniedbania, to najpewniej nie zatrzyma naszej karty, tylko zamiast tego pozwoli nam ją podpisać. W przypadku osób, które będą chciały kartę zatrzymać, najlepiej jest się nie denerwować i spokojnie wyjaśnić sytuację. Dobrym rozwiązaniem będzie chociażby zrezygnowanie z zakupów, co oczywiście zniweluje podstawę do zabrania karty (przecież za nic nie płacimy!). W każdym razie w takich sytuacjach zaleca się spokój i próbę racjonalnego wyjaśnienia całego zajścia.

Sprawdź też: Bankomat zatrzymał kartę? Poznaj instrukcje postępowania

Warto pamiętać o tym wszystkim, ponieważ zatrzymanie karty to najmniejszy problem, jaki może nas spotkać. Sprzedawca może niepodpisaną kartę przeciąć nożyczkami. Motywacją będzie zaś to, że taki sposób obejścia się z nią był najpewniejszym rozwiązaniem sprawiającym, że nieważna karta płatnicza nie zostanie użyta w żadnych okolicznościach.

Tomasz Słupczyński