Bankowy kredyt na 500 zł? Tak! To możliwe!

2014-05-28 17:05:00

Każdy czasem potrzebuje szybkiej gotówki. Niestety, często nie wiemy, do kogo zwrócić się po taką pożyczkę. Czy chwilówki, np. w wysokości 500 zł, są dostępne także w bankach?

Zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim ochronie prawnej podlegają kredyty od 500 zł do 80 tys. zł. Są to kredyty zaciągane przez osoby fizyczne na potrzeby własne, a nie na działalność gospodarczą. Problem w tym, że banki niekoniecznie chcą udzielać kredytów gotówkowych na tak niskie kwoty jak 500 zł. Pożyczaniem chwilówek parają się najczęściej pozabankowe firmy pożyczkowe lub prywatne osoby prowadzące taką działalność. W obu przypadkach są to produkty bardzo drogie. Jeżeli ktoś ma zdolność kredytową, niech spróbuje postarać się o jak najniższy kredyt gotówkowy w banku. Generalnie banki nie udzielają tak niskich kredytów, zwanych również chwilówkami, ponieważ nie jest to zbyt opłacalny biznes. Niskie zobowiązania gotówkowe nie pozwala wydajność struktury sprzedaży.

Obowiązujące przepisy nie ułatwiają zaciągania chwilówek w bankach, dlatego lwia część chętnych odpłynęła do firm pozabankowych. W końcu nadzór finansowy, a także banki zdecydowały się na złagodzenie warunków kredytowych w celu przyciągnięcia z powrotem do siebie klientów szukających niskich kredytów. Coraz częściej zdarzają się sytuacje, kiedy nagle potrzebujemy niewielkiej gotówki na załatanie chociażby dziury w budżecie domowym. Banki mają zamiar powrócić do udzielania chwilówek. Idąc za informacjami, jakie ukazały się w dzienniku „Gazeta Prawna”, np. w ING Banku Śląskim oraz w BGŻ ukazały się już oferty nisko kwotowych kredytów bez żadnych odsetek. Najlepiej jednak dowiedzieć się w oddziałach tych banków, czy jeszcze istnieją tego typu oferty kredytowe. Banki będą raczej udzielać kredytów powyżej tysiąca złotych, co nie oznacza, że nie mają ofert na niższe kwoty. Są to jednak kredyty w rachunkach bankowych oraz karty kredytowe z limitami poniżej tysiąca złotych.

Firmy pozabankowe nie obawiają się konkurencji banków, bowiem – jak twierdzą przedstawiciele tych firm – w bankach obowiązują pewne procedury, które przy tak niskich kwotach odstraszają klientów. W sumie taki biznes nie opłaca się bankom. Banki jednak nie odpuszczają i – jak twierdzą w Związku Banków Polskich – jeszcze zawalczą o ten segment działalności banków. Poczekajmy na nowe rozwiązania i nowe przepisy, w tym na nowelizację ustawy antylichwiarskiej, która ma ograniczyć pazerność banków oraz firm pozabankowych. W jakiej formie i kształcie mają jednak wejść w życie wspomniane przepisy, jeszcze nie wiadomo. Na razie jednak kredyty  w wysokości 500–1000 zł znajdziemy raczej w firmach pozabankowych, nie licząc oczywiście kredytów odnawialnych, debetów na koncie czy też kart kredytowych.

Marzena Kazbieruk