Coraz chętniej pożyczamy w firmach pozabankowych

2013-11-22 02:00:00

Według najnowszych sondaży Polacy coraz częściej decydują się na zaciąganie pożyczek w firmach pozabankowych. Dlaczego parabanki tak przyciągają klientów?  Z pewnością nie ze względu na niskie oprocentowanie. Sprawdźmy więc, z czym wiąże się pożyczanie w parabankach.

W 2012 r. niemal o 50% wzrosło zainteresowanie pozabankowymi pożyczkami gotówkowymi w stosunku do roku poprzedzającego. Ich łączna wartość wyniosła przy tym o ok. 8% więcej niż w 2011 r., a liczba klientów parabanków powiększyła się o prawie 9%. Firmą wiodąca prym w zakresie popularności wśród instytucji sektora pozabankowego jest doskonale wszystkim znany Provident.

Dlaczego Polacy częściej decydują się na drogie pożyczki gotówkowe bez zaświadczeń, skoro do wyboru mają szereg dużo atrakcyjniejszych ofert bankowych? Odpowiedzieć jest prosta - finansowanie w firmach pożyczkowych jest o wiele łatwiej dostępne. Parabanki zazwyczaj nie obliczają dokładnej zdolności kredytowej i nie mają dostępu do BIK-u. Udzielają więc pożyczek prawie każdemu i to mimo nie najlepszej historii kredytowej.

Chwilówka, czyli pożyczka od ręki

Największe zainteresowanie klientów odnotowują chwilówki, a grono ich posiadaczy poszerza się w szybkim tempie. W 2012 roku firmy pozabankowe udzieliły aż 628 mln zł chwilówek, co oznaczało wzrost ich zsumowanej wartości o niemal połowę w ciągu roku. Dyrektor generalny Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych Andrzej Roter podkreśla, że „na małe pożyczki popyt dziś rośnie najszybciej. (...) pożyczanie niewielkich kwot na krótki czas z punktu widzenia klienta jest mniej ryzykowne”. Zdaniem finansisty olbrzymie zapotrzebowanie na chwilówki - czyli niskie kwoty na krótki termin - to główna przyczyna osłabiania pozycji największego gracza na rynku pożyczek gotówkowych - Providenta - który od pewnego czasu zaczął intensywniej zachęcać klientów do zaciągania pożyczek opiewających na wyższe sumy. Parabanki tymczasem dlatego są w modzie, że ich produkty służą za drobne zastrzyki gotówki, po które sięgamy w nagłych potrzebach.

Spada pozycja Providenta

Zarząd Providenta zaprzecza, jakoby firma borykała się ze spadkiem zainteresowania klientów, szczycąc się gronem 829 tys. pożyczkobiorców i wzrostem akcji pożyczkowej o 12%. Instytucja przyznaje, że chwilówki to produkt, który znika z oferty, bo zapotrzebowanie na krótkoterminowe pożyczki przyciąga głównie konsumentów wykazujących problemy ze spłatą zadłużeń. Klienci chwilówek są ponadto bardziej narażeni na popadnięcie w spiralę długów, czyli zaciąganie kolejnych pożyczek na spłatę poprzednich. Gdy do tego już dojdzie, szanse na wyjście z problemów finansowych są znikome.

Provident uważa, że wyeliminowanie z sektora pożyczek pozabankowych firm, które skupiają się na sprzedaży chwilówek, pozwoliłoby na wykluczenie z rynku kredytodawców o niepewnych intencjach.

 

Renata Grochowska