To koniec ery tanich samochodów. Od 2022 r. obowiązkowe prawie 30 systemów bezpieczeństwa

2020-01-16 14:36:01

Od maja 2022 roku wszystkie nowe auta wprowadzane na rynek unijny będą z obowiązku bezpieczniejsze, a przez to i droższe. Każdy pojazd schodzący z taśmy ma być wyposażony w niemal 30 dodatkowych systemów bezpieczeństwa.

To ma być reforma na miarę wprowadzenia obowiązku stosowania pasów bezpieczeństwa. Nowe przepisy, opracowane w błyskawicznym tempie (w ciągu zaledwie 10 miesięcy) i zatwierdzone w 2019 roku przez Parlament Europejski, to odpowiedź na wysoką liczbę wypadków na drogach krajów Wspólnoty.

W samym 2018 roku w państwach członkowskich UE z powodu wypadku samochodowego zginęło łącznie 25,1 tys. osób a, a 135 tys. odniosło poważne obrażenia.

Zdaniem PE te statystyki można poprawić i stąd wprowadzane zmiany. Ich cel: zwiększenie bezpieczeństwa na drodze, a tym samym zbliżenie do 2050 roku do zera liczby ofiar i poszkodowanych w wyniku wypadków samochodowych.

Na mocy rozporządzenia unijnego, które weszło w życie 5 stycznia br., wszystkie nowe modele i nowe generacje samochodów osobowych, które trafią na rynek UE za dwa lata, będą musiały być wyposażone w ok 30 systemów bezpieczeństwa, takich jak:

  • inteligentny asystent prędkości (ISA), który dzięki funkcji rozpoznawania znaków drogowych nie pozwoli przekroczyć maksymalnej prędkości obowiązującej na danym odcinku drogi (choć prawo przewiduje opcję wyłączenia asystenta),
  • aktywny tempomat (auto ma samo zwalniać w razie zagrożenia, np. gdy auto z przodu będzie jechało wolniej)
  • wykrywanie pieszych i rowerzystów,
  • automatyczne hamowanie awaryjne,
  • system utrzymywania pojazdu na pasie ruchu,
  • ulepszone pasy bezpieczeństwa,
  • automatyczne rozpoznawanie oznak senności i rozproszenia uwagi kierowcy (np. wskutek korzystania z telefonu) podczas kierowania autem,
  • kamery lub czujniki cofania,
  • instalacje umożliwiające zamontowanie alkomatu odcinającego zapłon.

Dodatkowo każde auto ma mieć zamontowaną „czarną skrzynkę” (na wzór tych funkcjonujących w samolotach), dzięki której będzie można łatwiej odtworzyć przebieg wypadku.

Modele już istniejące mają być wzbogacone o tego typu rozwiązania od maja 2024 roku.

Zmiany dotkną nie tylko pojazdów osobowych. Nowe przepisy przewidują również obowiązek montowania niektórych systemów również w ciężarówkach i autobusach (np. asystent martwego pola).

Zmiany prawa z pewnością przełożą się na zmniejszenie zagrożenia na drogach, ale i nie pozostaną obojętne dla kieszeni kierowców. Na razie trudno określić, o ile wzrosną ceny dotychczasowych modeli, doposażonych w obowiązkowe systemy.

Tomasz Słupczyński