Zamiast odsetek loteria. Nowy pomysł rządu na obligacje skarbowe

2019-12-12 12:24:07

Ministerstwo Finansów ma chrapkę na darmową pożyczkę. Padł pomysł wypuszczenia obligacji skarbowych na… 0%. Zamiast zysku z oprocentowania konsumenci otrzymywaliby wdzięczność rządu i los na loterię.

Budżet na 2020 rok miał być dopięty bez deficytu. Tymczasem dziura budżetowa jest i stale się powiększa. Lepszych lub gorszych pomysłów na jej załatanie jest coraz więcej, a im mniej czasu na rozprawienie się z problemem, tym bardziej rośnie kreatywność polityków.

Własny plan zaradczy przedstawił minister finansów Tadeusz Kościński, który wyszedł z inicjatywą wprowadzenia do oferty obligacji skarbowych papierów na 0%.

Bo bezpieczeństwo ważniejsze od zysku

Zerokuponowe obligacje to pomysł nowy, do tej pory w Polsce nie testowany. Bo i niełatwo byłoby przekonać obywateli do pożyczenia Skarbowi Państwa własnych oszczędności, bez żadnego zysku. Dlatego resort finansów chce dać coś w zamian. Ale nie będą to odsetki.

Oprócz satysfakcji z wykazania się postawą iście patriotyczną do zakupu obligacji na 0% skłonić Polaków miałyby gwarancja bezpieczeństwa środków i los na loterię.

Gra o 220 mld zł

220 mld zł to nie prognozowana wygrana dla uczestników loterii, ale szacowana przez Ministerstwo Finansów suma oszczędności przechowywanych przez Polaków "w skarpetach".

Gdyby udało się rządowi te pieniądze pozyskać, przyniosłoby to gorączkowo poszukiwany zastrzyk gotówki dla gospodarki. Wpływy ze sprzedaży obligacji pomogłyby (za darmo) zrealizować wydatki budżetowe, na które (jeszcze) nie ma środków.

Ile wynosiłaby z kolei nagroda za wygraną na obligacyjnej loterii, na razie nie wiadomo. MF zapewnia, że byłaby duża.

Nieustalony jest również termin zapadalności nowych obligacji, czyli okres od ich emisji do chwili wykupu. Podczas rozmowy z serwisem Business Insider z ust Kościńskiego padły propozycje wprowadzenia papierów 3-, 5-, 10-letnich, a nawet stuletnich. Można jednak domniemywać, że MF poszłoby obligariuszom na rękę, pozwalając pożyczyć sobie pieniądze na tak długo, jak tylko obywatel zdoła obyć się bez swoich oszczędności.

Zgodnie z zapowiedzią Kościńskiego nowa wersja projektu ustawy budżetowej na 2020 rok zostanie przedstawiona na posiedzeniu Rady Ministrów, a następnie trafi do Sejmu przed świętami.

Tomasz Słupczyński