Kredytowe pułapki: jakie czyhają w umowach pożyczek pozabankowych?

2015-04-29 15:21:44

Pożyczki pozabankowe to dla wielu osób doskonała okazja do zdobycia niezbędnego w danej sytuacji zastrzyku gotówki. Niestety, jeśli przed jej zaciągnięciem nie zapoznamy się dobrze z umową, możemy znaleźć się w bardzo trudnej sytuacji.

Firmy pożyczkowe prześcigają się w propozycjach promocji i upraszczania warunków przyznawania pożyczek. Choć w większości przypadków klienci mogą wnioskować tylko o niewielkie kwoty, często sięgające zaledwie kilkuset złotych, to ze względu na warunki spłaty takich zobowiązań może się szybko okazać, że kwota należna do spłaty znacznie przekroczy nasze możliwości. Na co należy zwracać szczególną uwagę?

Nie daj się zwieść niskiemu oprocentowaniu

Zgodnie z obowiązującym prawem firmy pożyczkowe muszą zastosować się do przepisów określających maksymalne oprocentowanie nominalne swoich pożyczek.

Przepisy jednak nie określają maksymalnego poziomu RRSO, czyli rzeczywistej rocznej stopy procentowej, uwzględniającej też dodatkowe opłaty. Z tego też powodu szybko okazuje się, że mimo niskiego oprocentowania, a często wręcz jego braku, koszt naszej pożyczki i tak jest niezwykle wysoki. Wynika to ze stosowania innych opłat (głównie prowizji), nieograniczonych prawnie.

Okazuje się więc, że w przypadku pożyczek pozabankowych kwestię oprocentowania nominalnego można traktować z dużym przymrużeniem oka.

Prowizja - główny koszt pożyczki

Podstawowym kosztem pożyczek są zazwyczaj prowizje za udzielenie finansowania. Ich wysokość jest określana procentowo od kwoty kredytu i w zależności od okresu spłaty zobowiązania. Obecnie nie dziwią prowizje na poziomie nawet 20-30 procent.

Uważaj na dodatkowe opłaty

Bardzo ważnym elementem każdej pożyczkowej umowy ramowej jest tabela opłat i prowizji. Warto dokładnie przeczytać wszystkie jej wiersze, upewniając się, czy firma nie będzie oczekiwała dodatkowych środków w związku w wybranym przez nas sposobem spłaty (np. obsługa w domu klienta), czy dopuszczalnym, lecz dodatkowo płatnym przedłużeniem terminu spłaty zobowiązania. W wielu przypadkach takie przedłużenie, nawet 7-dniowe, może kosztować więcej niż prowizja za udzielenie pożyczki (choć z reguły to ten sam koszt).

Ostatnim elementem, na który należy zwrócić uwagę, są ewentualne konsekwencje wynikające z nieterminowej spłaty zobowiązania. Często nawet 1-dniowe opóźnienie może powodować naliczenie dość wysokich, kilkudziesięciozłotowych opłat, związanych choćby z wysłaniem monitu.

Marzena Kazbieruk