Czyje pieniądze pożyczają klientom pozabankowe firmy pożyczkowe?

2014-12-31 13:15:45

Instytucje pożyczkowe tylko starają się upodobnić do banków, choć nie podlegają nadzorowi finansowemu i szczegółowym regulacjom jak banki. Warto sprawdzić, czyje pieniądze pożyczają klientom pozabankowe firmy pożyczkowe.

Słowo bank w nazwie instytucji finansowej jest zastrzeżone i nie można tego terminu używać w nazwach firm bez zgody Komisji Nadzoru Finansowego. Nie ma go w nazwach firm pozabankowych. Jest tak dlatego, że instytucje takie działają na innych zasadach niż banki. 

Instytucje pozabankowe nie mają prawa do przyjmowania depozytów i do udzielania kredytów. Firmy pożyczkowe oferować mogą jedynie pożyczki gotówkowe, a robią to na podstawie Kodeksu cywilnego. Przyjmowanie depozytów przez takie instytucje finansowe jest nielegalne w świetle polskiego prawa.

Firmy pozabankowe mogą udzielać pożyczek jedynie ze środków własnych i na własne ryzyko. Przyjmowanie depozytów od klientów w celu dalszego pożyczenia pieniędzy byłoby złamaniem prawa bankowego, które na wykonywanie takich czynności zezwala jedynie bankom.

Jednym z najlepszych przykładów tego, że pożyczanie od klientów pieniędzy po to, by pożyczać je innym konsumentom, źle się kończy, jest tu niechlubna historia Amber Gold, który teoretycznie zbierał pieniądze od swoich klientów, by inwestować je w złoto. W rzeczywistości zebrane środki trafiały do kolejnych, nowych klientów, korzystających z chwilówek. 

Firmy pozabankowe mogą pożyczać tylko pieniądze własne, a nie wpływające od klientów. W takiej sytuacji nawet, jeśli firma pozabankowa wpadnie w kłopoty finansowe, klienci nie poniosą strat.

Pozabankowe firmy pożyczkowe działają na rynku lokalnym, umożliwiając klientom obsługę oddziałową, lub tylko przez Internet (np. Wonga czy Vivus). Zasady pożyczania pieniędzy są w tych firmach jasne, ale bywają też drogie.

W większości przypadków, aby uzyskać pożyczkę pozabankową, wystarczy posiadać dowód osobisty, być pełnoletnim i nie figurować w BIG-u. Przez Internet można wysłać wniosek, który zostaje rozpatrzony w ciągu kilkunastu minut, często bez skrupulatnego sprawdzania zdolności kredytowej czy nawet BIK-u. Pieniądze na koncie pożyczkobiorcy mogą znaleźć się nawet w ciągu godziny.

Minusem takich pożyczek są niskie kwoty - zwykle od 500 do 2 000 złotych. Dodatkowo taką chwilówkę musimy spłacić w terminie od 30 do 60 dni. W firmach pozabankowych musimy liczyć się z wysokimi kosztami spłaty pożyczek, które są ono dużo droższe niż w bankach. Pożyczając 1 000 złotych, często po miesiącu musimy zwrócić już 1 200 czy 1300 złotych. Dodatkowo każde opóźnienie ze spłatą pożyczki może wiązać się z kolejnymi, coraz wyższymi opłatami.

Czasami firmy pozabankowe reklamują także oferty wysokich zysków z lokat,  które z reguły nazywają inwestycjami – w złoto, nieruchomości, surowce i inne. Klienci, pomimo braku gwarancji takich jak w banku, zwabieni wizją wysokich zysków, wciąż lokują swoje pieniądze takich instytucjach, narażając się na duże ryzyko.

Renata Grochowska