Wonga masowo anulowała długi klientów

2014-10-20 09:01:19

Wonga w języku angielskiego półświatka oznacza forsę. Ostatnio okazało się również, że także oznacza dużą stratę, ponieważ znana firma o tej nazwie masowo anulowała długi części klientów w Wielkiej Brytanii.

Na pewno 330 tysięcy Brytyjczyków odetchnęło z ulgą, gdy to właśnie im Wonga anulowała długi. Zdaje się, że w ten sposób firma próbuje poprawić mocno nadszarpnięty nad Tamizą wizerunek.

Pożyczki ostatniej szansy

Wonga.com działa na rynku brytyjskim od roku 2007, kiedy to ruszyła jej pierwsza strona internetowa. Obecnie jest to jeden z największych pożyczkodawców online, znana głównie z tzw. chwilówek. Sama firma chwali się, że do tej pory udzieliła ponad 7 mln pożyczek. Obecnie działa na trzech kontynentach oraz w kilkunastu krajach.

O ile w Polsce aktywność Wonga.com koncentruje się na pożyczkach dla klientów detalicznych, w Wielkiej Brytanii obsługuje również przedsiębiorców, działa w branży e-commerce, a nawet oferuje zakupy na raty w Internecie. Jednak w latach recesji Wonga.com była uważana za firmę udzielającą pożyczki ostatniej szansy, czyli obsługującą tych klientów, którzy byli niewiarygodni dla wszystkich innych kredytodawców. To właśnie ci kredytobiorcy stali się przyczyną ostatnich problemów firmy.

Konieczność czy kosztowne Public Relations?

330 tysięcy klientów, którym Wonga anulowała długi, według nowych przepisów, przyjętych po dobitnych sugestiach urzędu praktyk finansowych, nie zostaliby zakwalifikowani do udzielenia pożyczek. Kolejnym 45 tysiącom podarowano odsetki, ale musieli zwrócić pożyczony kapitał.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że ta finansowa abolicja to próba poprawy wizerunku firmy. W Wielkiej Brytanii Wonga od wielu lat była bardzo mocno krytykowana za swoje praktyki pożyczania pieniędzy osobom, które nie mogą wyjść z błędnego koła zadłużenia. W ten sposób firma znana z reklam z udziałem trójki sympatycznych, animowanych staruszków przeznaczyła na stratę 220 mln funtów, a to na pewno kosztowne poprawianie wizerunku. Jednak nie tylko o wizerunek chodziło. Wonga dobrowolnie zgodziła się na duże straty, jeśli chodzi o pożyczki, ponieważ, tak naprawdę, nie miała innego wyjścia. Brytyjski nadzór finansowy bez problemu i tak mógłby ją do tego zmusić, dzięki swoim uprawnieniom, ale wtedy nie byłoby żadnych korzyści wizerunkowych.

Tomasz Słupczyński