
Zdecydowana większość banków preferuje obecnie rozliczenia w euro, niezależnie od rodzaju karty kredytowej. Oznacza to, że nieważne jaką kartą płacimy (VISA lub MasterCard) i w jakim kraju dokonywana jest transakcja, od razu zostanie ona przewalutowana z waluty obowiązującej w danym kraju (dolar, funt, korona itp.) na euro, a potem z euro na naszą rodzimą walutę. Płacąc dzisiaj kartą VISA w kraju ze strefy euro, najprawdopodobniej transakcja zostanie od razu przeliczona z euro na złote, a nie jak kiedyś - najpierw na dolary, potem na euro i dopiero na złote.
Podwójne przewalutowanie
Jeśli skorzystamy z karty rozliczanej w innej walucie, narażamy się na niepotrzebne koszty. Załóżmy, że robimy zakupy we Francji, gdzie obowiązuje euro, a korzystamy z karty, której walutą rozliczeniową jest dolar. W takiej sytuacji kwota transakcji zostanie podwójnie przewalutowana. Pierwsze przewalutowanie z euro na dolary nastąpi po kursie określanym przez organizację płatniczą. Dodatkowo trzeba się też liczyć z prowizją wysokości 1-3 proc. wartości zakupów. Po tej operacji nasze zadłużenie wyrażone już będzie w walucie rozliczeniowej, czyli w dolarze, ale to dopiero połowa drogi. Wydawca naszej karty, czyli bank, dokona kolejnego przewalutowania, tym razem z waluty rozliczeniowej na walutę, w której będziemy spłacić zadłużenie. W przypadku kart wydanych przez polskie banki transakcja zostanie przewalutowana z dolarów na złote. Drugie przewalutowanie przeliczane jest już po kursie banku (przyjmowany jest kurs z dnia dokonania transakcji). Zazwyczaj nie ominiemy też kolejnej prowizji za drugą zmianę waluty. Oprócz różnic kursowych, zapłaciliśmy więc dwie dodatkowe prowizje, jedną organizacji płatniczej, drugą bankowi.
Wypłata z bankomatu
Dodatkowe prowizje mogą nas spotkać również podczas wypłaty gotówki z bankomatu. Wypłacając równowartość 500 zł zapłacimy ok. 10-20 zł prowizji. Często banki doliczają jeszcze dodatkową opłatę związaną z przewalutowaniem transakcji, co będzie nas kosztowało kolejne 10 zł (średnio 2 proc. wartości transakcji). W okresie letnim zdarza się jednak, że duże, międzynarodowe banki obniżają opłaty za korzystanie z bankomatów należących do własnej sieci, także za granicą.
Planując odpoczynek poza granicami kraju warto więc poświęcić chwilę i porównać oferty poszczególnych banków, tak, by mieć w portfelu kartę, która nie narazi nas na dodatkowe koszty.