Kredyt hipoteczny z doradcą!
X
|
Porównaj bezpłatnie oferty.
Wypełnij formularz. |

Zaproponowano mi kredyty gotówkowe - po pierwsze z oprocentowaniem około 20 proc., po drugie koszty opłat i prowizji (też niemałe, bo w sumie około 4 tys. zł). Dodatkowo poinformowano mnie, że muszę założyć konto osobiste, a firmowe zlikwidować (co rozumiem), ale najbardziej zszokowało mnie stwierdzenie, że oni nie mają pojęcia jakie mam wpływy, ponieważ nie mam u nich konta osobistego. A przecież od 5 lat mam konto firmowe, na które wpływa kilka tysięcy miesięcznie. Odpowiedziano mi, że to się nie liczy, bo firmowe konto to co innego.
Stwierdziłam, że bank traktuje mnie nie jak oddanego stałego klienta, tylko jak obcego. Nie rozumiem polityki tego banku. Wiem, że są banki, które w takiej sytuacji (kiedy ktoś zlikwidował działalność) pozwalają dalej w takiej formie spłacać kredyt. Czy powinnam napisać reklamację do banku? Czy bank może mnie tak traktować i narażać na dodatkowe koszty?
W przedstawionej sprawie istotne jest to, że Pani nie otrzymała z banku żadnego oficjalnego stanowiska, a jedynie sugestię pracownika. W tej sytuacji sądzę, że w spokoju należy oczekiwać pisemnego stanowiska banku i dopiero ono będzie podstawą do podjęcia określonych kroków. Reklamacja w tej sytuacji nie wydaje się uzasadniona, gdyż nie bardzo wiadomo, od jakiej niekorzystnej decyzji banku miałaby zostać złożona.
Jeśli chodzi o sposób ustalania zdolności kredytowej, to konsument nie ma żadnego wpływu na pomijanie przy jej obliczaniu przez bank dochodów z działalności gospodarczej. Przed udzieleniem kredytu, to bank na podstawie własnych regulacji wewnętrznych określa czy chce klientowi udzielić kredytu czy też nie. A zatem również w tej drugiej sprawie nie można postawić bankowi zarzutu niewłaściwego działania.
Tomasz Waszczyński
Masz pytanie do prawnika, pisz na adres: prawnik@comperia.pl