14.10.2009, 14:32

Kredyt oszczędnościowy - czy tańszy

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 9.7     / 10 (oddano 3 głosów)

Dlaczego doradcom finansowym zależy, by klient nie tylko wziął kredyt ale jednocześnie zaczął oszczędzać? Czyj interes jest w tym przypadku na pierwszym miejscu? I co to właściwie jest kredyt oszczędnościowy? Ważne informacje dla wszystkich zaciągających hipoteki.

„Kredyt oszczędnościowy” – brzmi nieracjonalnie. Jakim sposobem zobowiązanie może być jednocześnie formą oszczędzania? Kredyt to przecież prowizje, ubezpieczenia, odsetki… Sposób tkwi w użyciu wszelkich sposobów na obniżenie wysokości bieżącej raty niezależnie od wiążących się z tym ostatecznie kosztów. Dzięki temu w portfelu kredytobiorcy w danym miesiącu zostaje więcej pieniędzy. Jeżeli znajdzie się sposób na ich efektywne ulokowanie to może się okazać, że zarobią na dodatkowe koszty kredytu. I tak właśnie z kredytu robi się wehikuł inwestycyjny.

 
Raty w dół – oszczędzanie start!
 
Sposoby na obniżenie raty są dwa. Po pierwsze możesz wydłużyć okres spłaty kredytu do maksymalnie możliwego. Nie ważne, że stać Cię na kredyt piętnastoletni. Wybierz maksymalnie długi. Wprawdzie ostatecznie koszt odsetkowy operacji wzrośnie, jednak bieżąca rata mocno zmaleje.
Drugi sposób na redukcję raty to wybór tej opcji kredytowania, która wiąże się z najniższym oprocentowaniem. W pierwszej kolejności chodzi o wybór odpowiedniej waluty kredytu. W drugiej o znalezienie najtańszego banku. Wprawdzie rezygnując z droższego wariantu w złotych narażasz się dodatkowo na ryzyko niekontrolowanej zmiany wysokości walutowej raty, no ale ta przynajmniej na początku pozostanie relatywnie niska.
 
 
Jest już niższa rata, pora wybrać sposób oszczędzania. To najważniejszy punkt programu pod tytułem: „kredyt oszczędnościowy”. Aby nie trzeba było zmieniać nośnego tytułu, program oszczędnościowy musi przynosić więcej, aniżeli wynosi koszt obsługi zobowiązania. Zwykle chodzi o bardziej pokaźńe zyski niż dostępne na lokatach. Jeżeli tak to w grę wchodzi ryzyko poniesienia strat, a więc brak pewności osiągnięcia założonych celów. Dlatego właśnie kredyt oszczędnościowy może okazać się podwójnie kosztowny. Wszystko zależy od słuszności przyjętej strategii lokowania nadwyżek oraz od jej zmiany w zależności od koniunktury. Warto więc? Owszem, ale tylko z profesjonalistami.
 
Dlaczego doradcy zależy?
 
Doradca może zaproponować to „kredyt oszczędnościowy”, bo jest przekonany o jego słuszności i dodatkowo zadba o to, by klient ostatecznie na nim zarobił. Może też to zrobić tylko po to, by dodatkowo samemu zarobić. Sprzedaż dwóch produktów zamiast jednego to przecież podwójna prowizja. Może też połączyć oba motywy, to znaczy pracować jednocześnie na zyskiem klienta i swoim. Sam oceń drogi kliencie, gdzie faktycznie leży motywacja Twojego konsultanta i potencjał Waszej współpracy.
 
Chcesz podyskutować o kredytach? Zapraszamy do dyskusji na naszym forum!
 
Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (14.10.2009).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2760 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora