08.08.2011, 13:18

W pojedynkę po kredyt, czyli kredyty hipoteczne dla singli

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Singiel jako kredytobiorca jest traktowany na identycznych zasadach jak małżeństwa. Banki nie mają siatek marż ani prowizji uzależnionych od stanu cywilnego klienta, przed każdym stawiają te same wymogi. Co więcej, już niebawem – jeszcze w 2011 r. nawet Skarb Państwa będzie pomagał singlom w spłacie kredytów hipotecznych.

Jeszcze teraz małżeństwa mają potężną przewagę nad kredytobiorcami stanu wolnego. Mowa mianowicie o Rodzinie na Swoim, czyli rządowym programie dopłat do kredytów hipotecznych. Przez pierwsze 8 lat okresu spłaty kredytu mieszkaniowego (zaciągniętego w ramach tego programu) z budżetu Państwa wypłacane są dopłaty do rat pożyczki, a ich wysokość sięga niekiedy nawet połowy kwoty miesięcznej raty kredytu. Niestety kryteria uczestnictwa w programie są nieubłagane – o dopłaty ubiegać się mogą tylko małżeństwa albo samotni rodzice.
 
Już niebawem jednak sytuacja singli diametralnie się poprawi, albowiem zgodnie ze znowelizowaną ustawą o programie Rodzina na Swoim, która spotkała się niedawno z aprobatą Parlamentu i Prezydenta i niebawem wejdzie w życie, także i niezamężny, bezdzietny Polak będzie mógł liczyć na dopłaty ze Skarbu Państwa. Co prawda tylko na pierwsze własne mieszkanie, najwyżej 50-metrowe (a i tak dopłaty dostanie najwyżej na 30 metrów) - ale zawsze to niezła pomoc.
 
Inna sprawa, że to w zasadzie jedyny satysfakcjonujący kredytobiorców zapis nowych regulacji. Pozostałe traktują o zaprzestaniu udzielania nowych kredytów z dopłatami z końcem 2012 roku, wprowadzeniu maksymalnego wieku kredytobiorcy (35 lat) czy też o niższym limicie ceny metra kwadratowego mieszkania, na który będzie można otrzymać kredyt w ramach Rodziny na Swoim.
 
Posłowie postanowili zatem wyciągnąć rękę do singli (już około 1/3 gospodarstw domowych w Polsce to gospodarstwa jednoosobowe), abstrahując od socjologicznych pytań czy właściwie jednoosobowe gospodarstwo domowe można nazwać „rodziną” na swoim.

TOP5 kredytów mieszkaniowych dla singla w ramach Rodziny na Swoim
rynek pierwotny, metraż: 30 m2, kwota kredytu: 210 tys. zł, LTV=100 proc., okres spłaty: 30 lat
 
Oprocentowanie rzeczywiste
Rata
Dopłata
Prowizja
BNP Paribas
6,17 proc.
696,43 zł
562,63 zł
 0 proc.
Eurobank
6,18 proc.
657,54 zł
562,63 zł
0 proc.
PKO Bank Polski
6,23 proc.
697,78 zł
562,63 zł
0 proc.
Kredyt Bank
 6,37 proc. 
711,32 zł
562,63 zł
0 proc.
Pekao S.A.
6,45 proc.
722,19 zł
562,63 zł
0 proc.
Źródło: porównywarka finansowa Comperia.pl

Tworząc ranking najlepszych obecnie ofert kredytów hipotecznych w ramach programu Rodzina na Swoim, wzięto pod uwagę warunki, które narzuca nowa ustawa. Chodzi zatem o pierwsze mieszkanie, metraż na który dostanie się całość przysługujących dopłat, i cenę 1 m2, na które otrzyma się w ogóle dopłaty w Warszawie po wejściu w życiu nowych reguł (przy aktualnych limitach będzie to 7 011 zł dla mieszkania z rynku pierwotnego i 5 600 zł dla nieruchomości z rynku wtórnego).
 
Najlepsze okazały się promocyjne oferty BNP Paribas, Eurobanku i PKO BP. Tam rata wyniesie nawet poniżej 700 zł. Resztę, czyli ponad 550 zł, przez 8 lat regulować będzie Skarb Państwa. Wszystkie wyróżnione oferty charakteryzuje też brak pobieranej prowizji przygotowawczej. To przede wszystkim niskim kosztem udzielenia kredytu banki starają się kusić klientów.
 
Wiarygodność dla banku
 
Singiel wcale nie musi liczyć jednak na program pomocy rządkowej. Może wziąć sprawy w swoje ręce i udać się do banku po „zwykły” kredyt hipoteczny. Bankierom nie robi różnicy, czy po kredyt hipoteczny zgłasza się doń osoba stanu wolnego czy małżeństwo. Procedury są zawsze takie same. Nie ulega jednak wątpliwości, że singiel musi się nieco bardziej natrudzić, aby zaciągnąć naprawdę dobry kredyt hipoteczny. Kredytodawcami powodują nieraz niuanse mające wpływ na zdolność kredytową, a w konsekwencji na warunki kredytu.
 
W kilku względach małżeństwa mają lepiej – choćby dlatego, że ich dochody i wydatki są łączone. Podwójne dochody podwyższają zdolność kredytową, natomiast wydatki... niekoniecznie ją obniżają. Mieszkając razem pod jednym dachem, para małżonków składa się na większość opłat (np. za czynsz, energię elektryczną czy też za dostęp do internetu). Tym samym koszty te się nie dublują, tak jak ma to miejsce u dwojga singli, z którym każde zajmuje oddzielne lokum. Ten kij, jak każdy zresztą, ma dwa końce – bo z drugiej strony małżeństwo, mając dziecko na utrzymaniu, obniża sobie zdolność kredytową, dlatego nie można stosować jako reguły zdania, że małżeństwo ma zawsze lepiej.
 
Kolejny mały plus dla małżonków banki dopisują także dlatego, iż wiedzą, że jeśli jedno z nich straci pracę, to ratę będą mogli uiszczać z pensji drugiej osoby. Singiel z natury rzeczy takiego handicapu nie ma. Singiel jest traktowany jako klient podwyższonego ryzyka także z powodu... statystyk. Te niestety wskazują, że to właśnie kredytobiorcy stanu wolnego mają większe problemy z terminowym regulowaniem rat.
 
Mikołaj Fidziński
Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (08.08.2011).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2735 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora