14.09.2011, 10:40

Sierpniowe spready bankowe-ciekawy casus franka szwajcarskiego

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Spready bankowe w euro i dolarze nie uległy w sierpniu 2011 znacznym zmianom. Nie można powiedzieć tego natomiast o bankowych kursach franka szwajcarskiego. Z jednej strony - różnica między ceną kupna i sprzedaży szwajcarskiej waluty w ujęciu liczbowym wzrosła o 2 gr, z drugiej zaś - dość znacząco spadła w ujęciu procentowym. Jak to możliwe?

Czym są spready?
 
Banki umożliwiają wymianę walut. Pełnią więc niejako funkcję kantorów. Niestety, narzucają dość wysokie marże, tzn. sprzedają waluty po kursie sporo wyższym (średnio kilkanaście groszy) od rynkowego notowania waluty.
Cena kupna odbiega z kolei od wartości rynkowej waluty w drugą stronę – jest dużo niższa. Spready walutowe w ujęciu liczbowym są różnicą między ceną sprzedaży i kupna danej waluty. Z kolei spready w ujęciu procentowym informują, o ile procent kurs kupna jest niższy od kursu sprzedaży.
 
Banki ustanawiają taki wysoki „rozstrzał” między kursem kupna i sprzedaży, aby łatwo zdobywać pieniądze na kredytach walutowych. Są one wypłacane po niskim kursie kupna, natomiast spłacane po wyższym kursie sprzedaży. Przykładowo – gdyby ktoś wziął dziś kredyt w euro na równowartość 300 tys. zł, od razu z tytułu samego spreadu byłby winien bankowi 18-19 tys. więcej.
 
To właśnie w spready wymierzona była ostatnia nowelizacja prawa bankowego, która weszła w życie w drugiej połowie ubiegłego miesiąca. Teraz Polacy mogą spłacać raty swoich zobowiązań walutowych bezpośrednio w walucie, np. wymieniając złote w kantorze albo „tańszym” banku - co pozwala zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Comperia co miesiąc sprawdza, jak kształtowały się średnie spready dla całego rynku, we wszystkich bankach i wyciąga wnioski.
 
Spready w sierpniu 2011
 
Już od niemal roku spready w euro i dolarach amerykańskich w ujęciu procentowym są na dość stabilnym poziomie. Dla europejskiej waluty wynosi on 6-6,06 proc., dla dolara - 5,81-5,92 proc. Spready w ujęciu liczbowym także są stabilne, a od około pół roku – wręcz niezmienne. Średnia różnica między kursami kupna a sprzedaży euro w polskich bankach wynosi 25 gr już od marca b.r., a przypadku dolara stan 17 gr utrzymuje się od lutego.
 
 
Tabela nr 1: Spready walutowe w okresie: 09.2007-08.2011
(wybrane miesiące - ujęcie procentowe)
 
Wrzesień 2007
Lipiec 2008
Wrzesień 2009
Czerwiec 2010
 Lipiec 2011
Sierpień 2011
EUR
3,95%
4,47%
5,84%
6,65%
6,03%
6,01%
CHF
4,52%
5,09%
6,50%
6,32%
6,66%
6,50%
USD
4,11%
4,74%
5,93%
5,71%
5,89%
5,85%
Źródło: porównywarka finansowa Comperia.pl
 
W ubiegłym miesiącu mieliśmy także do czynienia z ciekawą sytuacją, jeśli chodzi o spready na franku szwajcarskim. Otóż gdy na początku sierpnia kurs szwajcarskiego pieniądza bił rekordy, a w mediach szalała „nagonka na spready”, banki... jeszcze bardziej podwyższyły różnice między kursem sprzedaży franka, a ceną rynkową.
 
Na samym początku sierpnia, oraz w drugiej jego połowie, różnica między kursem kupna a sprzedaży wynosiła w bankach średnio 23-25 groszy. Ale w dniach 5-11 sierpnia podskoczyła do poziomu 26-27 gr. Dziwna zbieżność z czasem, kiedy cena franka rosła najszybciej, i przyjmowała absolutne maksima.
 
Ale prawda jest jeszcze trochę inna – średnia różnica nadal wynosiłby ok. 26 groszy, gdyby nie decyzja Getin Banku o ostrym ścięciu (niemal o połowę) swoich spreadów. Wymieniany w mediach jako ten najgorszy bank, z najwyższymi spreadami, postanowił wrócić do szeregu. O ile wcześniej kurs kupna franka był w Getin Banku aż o ponad 12 proc. niższy od kursu sprzedaży, to od 12 sierpnia ta różnica wynosi „tylko” 6,5 proc. Rozstrzał pomiędzy osobami kursami wynosi aktualnie ok. 26 groszy, co jest dużą różnicą wobec poprzednich ok. 45 gr.
 
Wszystko wygląda pięknie, ale niestety znalazł się tu jeden zasadniczy haczyk - Getin Bank zmniejszył spread przede wszystkim podwyższając kurs kupna (na co może sobie pozwolić, bo nie udziela kredytów we frankach). Kurs sprzedaży nadal jest najwyższy na rynku.

 
Tabela nr 2: Spready walutowe w okresie: 09.2007 – 08.2011
(wybrane miesiące - ujęcie liczbowe)
 
Wrzesień 2007
Lipiec 2008
Wrzesień 2009
Czerwiec 2010
 Lipiec 2011
Sierpień 2011
EUR
0,15 zł
0,15 zł
0,25 zł
0,24 zł
0,25 zł
0,25 zł
CHF
0,11 zł
0,11 zł
0,18 zł
0,20 zł
0,23 zł
0,25 zł
USD
0,11 zł
0,10 zł
0,17 zł
0,20 zł
0,17 zł
0,17 zł
Źródło: porównywarka finansowa Comperia.pl

Między innymi to drugie opisane „zagranie” spowodowało, że w porównaniu ze średnimi spreadami w lipcu, sierpniowy odczyt różnicy między średnim kursem sprzedaży i kupna franka w bankach był o 2 gr wyższy. Ale z tendencją wzrostową mamy do czynienia już od pół roku. Jeszcze w lutym b. r., podobnie jak w drugim półroczu 2010 roku, spread na franku wynosił 20 gr. Od tego momentu sukcesywnie wzrastał i dziś wynosi już 25 gr. Czy to górny pułap spreadu?

 
Mikołaj Fidziński
Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (14.09.2011).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2736 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora

Comperia.pl poleca