22.09.2008

Polisy kredytowe – rozwój w tempie dwucyfrowym

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Rozmowa z Adamem H. Pustelnikiem, dyrektorem generalnym Genworth Financial Ubezpieczenia oferowane klientom przy okazji sprzedaży kredytów gotówkowych to już w Polsce standard. Coraz częściej polisy towarzyszą kredytom samochodowym i hipotecznym. Po co klientom tego typu ubezpieczenia?

Najprościej rzecz ujmując ubezpieczenia tego typu pozwalają  ubezpieczonym lub ich rodzinom utrzymać dotychczasowy poziom życia (lifestyle protection), pomimo zaistnienia nieprzewidzianych zdarzeń jak choroba, utrata pracy, leczenie szpitalne czy śmierć osoby bliskiej. W takich przypadkach spłata całego zobowiązania kredytowego lub nawet okresowe przejęcie płatności rat kredytu przez ubezpieczyciela jest bardzo istotną pomocą, której nie należy lekceważyć. Ostatnio media podawały informację, że już ponad 1,2 mln naszych rodaków nie jest wstanie spłacać swoich zobowiązań finansowych regularnie. Przedmiotowe ubezpieczenia mogłyby ten problem rozwiązać lub przynajmniej bardzo stanowczo go złagodzić.

Często zarzuca się bankom, że ubezpieczenia oferowane wraz z kredytami służą tylko bankom  i firmom ubezpieczeniowym, sama ochrona ubezpieczeniowa niewiele daje klientom.    
W Genworth naszą zasadą jest uczciwe traktowanie klienta. Ten proces zaczyna się od warunków ubezpieczenia. Produkty oferowane przez Genworth Financial dają realną ochronę, o czym świadczy liczba wypłacanych przez nas odszkodowań. Genworth Financial wypłaci w 2008 roku w 24 krajach europejskich prawie 450 tys. odszkodowań, z tego około 8 tys. w Polsce.

Jedną z najpopularniejszych polis, oferowanych z kredytami gotówkowymi, jest ubezpieczenie od ryzyka utraty pracy. Polisa znacząco podnosi koszt kredytu, a zakres ochrony - spłata z reguły 6 rat za kredytobiorcę - wydaje się niewielki. 
Po pierwsze każda ochrona kosztuje. Po drugie spłata nawet sześciu rat kredytu, a są na rynku produkty, które mogą pokrywać 12, 24, a nawet 36 rat - jest istotnym wsparciem dla osoby, która jeśli ma szczęście, bo dotyczy to tylko około 40 proc. osób posiadających status bezrobotnego, to otrzymuje zasiłek dla bezrobotnych wysokości 551,80 zł... Może warto posłużyć się następującym przykładem. Miesięczna rata kredytu wynosi 500 zł, miesięczna składka 6 - 13 zł, okres kredytowania 36 miesięcy, całkowity koszt ubezpieczenia w najdroższym wariancie 468 zł, czyli mniej niż jedna rata kredytu. Łączna wartość odszkodowania w przypadku wniosku o odszkodowanie (12 rat) - 6 tys. zł.

Oferowanie ubezpieczenia od ryzyka utraty pracy ma głęboki sens w okresie dekoniunktury gospodarczej, z którą wiąże się wzrost bezrobocia. Dzisiaj sytuacja na rynku pracy jest dobra. Czy takie ubezpieczenia jest więc nam potrzebne?
Jest dokładnie odwrotnie. Pamiętajmy, że biorąc kredyty zaciągamy zobowiązanie średnio lub długoterminowe - od 3 do 40 lat. Co więcej, czynimy to zwykle w okresie dobrej koniunktury. Nie wiem czy w kwestii osobistej pomyślności, a więc posiadania pracy, potrafimy trafnie prognozować w tak długiej perspektywie. Przykłady spadku cen nieruchomości, niestabilność cen żywności i surowców, zmienność kursów walut, ceny ropy naftowej czy kłopoty finansowe największych światowych instytucji finansowych i banków pokazują jak trudno we współczesnym świecie snuć jakiekolwiek prognozy.

Z reguły składka za ubezpieczenie kredytu gotówkowego pobierana jest od pierwotnej kwoty kredytu i doliczona jest do rat kredytu. Skutkuje to tym, że wraz ze spadkiem salda zadłużenia, spłatą kolejnych rat kredytu, nie zmniejsza się wysokość składki. Co więcej, od składki również trzeba płacić odsetki. Czy taka konstrukcja naliczania składki wynika z rzeczywistych kosztów ochrony ubezpieczeniowej, czy też klienci nie są traktowani do końca uczciwie? 
Naszą zasadą jest uczciwe traktowanie klientów. Ważne, że koszt jest znany klientowi, a transakcja jest dokonywana w przejrzysty sposób. Genworth Financial, w celu zachowania jak największej przejrzystości, preferuje produkty dobrowolne, pozostawiając decyzję o zawarciu umowy ubezpieczenia klientowi banku. Kalkulacja składki ubezpieczeniowej jest oparta o wyliczenia aktuarialne, które biorą pod uwagę realne ryzyko ubezpieczeniowe. Kluczową sprawą jest tutaj możliwość wyboru dla konsumenta - dla niektórych kredytobiorców składki płacone razem z kredytem są pożądane, ponieważ chcą oni mieć pewność ochrony ubezpieczeniowej od samego początku i nie chcą co miesiąc wielu potrąceń ze swojego konta, na przykład jednego z tytułu kredytu i jednego z tytułu ubezpieczenia. Część kredytobiorców, którzy decydują się na produkty z miesięczną składką, ale którzy mają potem problemy z zarządzaniem swoimi finansami, często rezygnuje z ubezpieczenia. W przyszłości, gdyby potrzebowaliby wystąpić z wnioskiem o odszkodowanie, odkryją, że ich ochrona ubezpieczeniowa już nie istnieje. Jeżeli kredytobiorca ma możliwość wyboru i może podjąć decyzję na podstawie właściwych informacji, to składki płacone wraz z kredytem mogą być dla niego odpowiednim rozwiązaniem.

Czy zna pan statystki mówiące o tym, jaki odsetek kredytobiorców, którzy wykupili polisę do kredytu, rzeczywiście korzysta z odszkodowania?
Wydaje nam się, że nie ma takich danych dla całego rynku. Poza tym sam odsetek osób, które otrzymały odszkodowanie nie jest żadną miarą, bo jedno odszkodowanie drugiemu jest nierówne - niektóre to wypłaty miesięczne, a inne to wypłaty jednorazowe, na przykład 3 tys. zł jednostkowego odszkodowania z kredytu gotówkowego oraz pojedyncze odszkodowanie o wartości 600 tys. zł z kredytu hipotecznego. Wracając do podstaw matematyki ubezpieczeniowej, warto się przy okazji zastanowić ile osób tak zwanych bezszkodowych składa się na takie jedno duże odszkodowanie. Przykładem niech będzie kredyt hipoteczny o wartości 200 tys. zł - składka za cały okres ubezpieczenia to 1,1 tys. - 1,5 tys. zł, odszkodowanie wypłacone w drugim roku ubezpieczenia - około 180 tys. zł. To obrazuje wartość produktu.

Jaka będzie przyszłość ubezpieczeń kredytów? Czy polski rynek naśladuje w tym kontekście rynki rozwinięte?
Wszystkie znane mi prognozy mówią o dynamicznym dwucyfrowym wzroście tego rynku w najbliższych pięciu latach. Rynek polski nie jest kopią żadnego innego dojrzałego rynku europejskiego, nie naśladuje w sposób widoczny trendów międzynarodowych, jest bardziej dynamiczny i zróżnicowany niż rynki np. Europy Zachodniej, choć oczywiście jakieś podobieństwa występują.

Czy na polskim rynku pojawią się nowe, jeszcze nieznane produkty ubezpieczeniowe?
Nowe produkty pojawiają się ciągle i będą się także pojawiały w przyszłości. Wszelkiego rodzaju innowacje bardzo szybko trafiają do Polski. Ostatnio najbardziej głośnym tematem jest tzw. odwrócona hipoteka. Jest tylko kwestią czasu, kiedy wyrafinowane polskie wynalazki będą przeszczepiane na bardziej dojrzałe rynki. Genworth Financial jest całkowicie przekonany o konieczności dzielenia się najlepszymi praktykami międzynarodowymi i wprowadzania ich do Polski, gdzie zaspokajają kluczowe potrzeby konsumentów.

Rozmawiał Maciej Bednarek

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (22.09.2008).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2735 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora