06.07.2011, 12:50

Podkręcanie lokat trwa

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

W segmencie lokat bankowych ostatnio panuje spore poruszenie, bo spora inflacja oraz wzrost stóp procentowych wymogły na bankach "podkręcanie" ich ofert depozytowych. Jest jednak grupa banków, która szczególnie hojnie nagradza klientów, i to głównie one "nakręcają" rynek.

Komu pożyczyć – bankowi czy znajomemu?

Fakty są nieubłagane. W sklepach i na bazarach ceny prawie wszystkich towarów rosną znacznie szybciej niż nasze zarobki, o czym świadczy publikacje GUS, wedle którego inflacja w naszym kraju osiągnęła już 5 proc. Oznacza to, że spada wartość pieniędzy w naszych portfelach i skarbonkach – przed rokiem za 100 zł mogliśmy kupić więcej niż obecnie. W takich okolicznościach warto pożyczyć komuś wolne środki i po jakimś czasie odebrać je z odsetkami. Tylko kto, spośród osób prywatnych, może nam dać pewność, że odda w terminie pożyczoną kwotę wraz z procentem?
Każdemu z nas, choćby najbardziej przezornemu może powinąć się przecież noga, każdego może dotknąć tragedia życiowa. Gromadzony i wypracowywany przez lata majątek (zwłaszcza jeśli go nie ubezpieczymy) może nagle stopnieć, gdy pewną jego część będzie trzeba sprzedać, aby sfinansować pilniejsze potrzeby. Jako potencjalni wierzyciele powinniśmy to ryzyko wziąć po uwagę.
 
Ale na szczęście są banki – instytucje, którym z pełną odpowiedzialnością można pożyczyć pieniądze, bo mają ich na tyle dużo, że ryzyko niewypłacalności (w obecnej sytuacji gospodarczej Polski) w praktyce jest równe zeru. Dodatkowym zabezpieczeniem dla środków deponowanych w niemal wszystkich bankach działających na terenie naszego kraju jest Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Zapewnia on osobom fizycznym zwrot depozytów do kwoty stanowiącej równowartość 100 000 euro wg aktualnego średniego kursu euro w NBP.
 
Sytuacja, kiedy to my pożyczamy bankowi pieniądze, nazywana jest lokowaniem kapitału, a sama forma tej pożyczki to lokata bankowa. Teoretycznie, lokatę można założyć na dowolny okres, ale – jak pokazuje praktyka – maksymalnie jest to 36 miesięcy. „Zamrażanie” pieniędzy na dłużej jest z reguły nieopłacalne – do tego celu zresztą przeznaczone są inne instrumenty np. obligacje skarbowe.
 
Wieści z rynku depozytów
 
Obecny rynek depozytów jest dosyć mocno rozwinięty, a sporą jego część stanowią lokaty bankowe. Z grubsza można je podzielić na tradycyjne (kapitalizacja roczna lub miesięczna), z których jednostkowy zysk (tj. odsetki) jest na tyle duży, iż podlega opodatkowaniu z tytułu zysków kapitałowych.
 
Podatek ten, wynoszący 19 proc. jest automatycznie pobierany przez bank i trafia do budżetu państwa. Zwolnieni są z niego posiadacze lokat z dzienną kapitalizacja odsetek, na których codzienne dopisywanych jest do rachunku kilkadziesiąt groszy, tak iż nie przekraczają „magicznej” kwoty odsetkowej równej 2,49 zł. na pojedynczej lokacie tego typu można maksymalnie zainwestować około 18 tys. zł. Chcąc ulokować w banku więcej i uniknąć tego podatku (zwanego podatkiem Belki) należy otworzyć kilka rachunków.
 
W tym roku miały miejsce już 4 podwyżki stóp procentowych. Jedną z ich konsekwencji jest aktualny trend, jaki można zaobserwować na rynku lokat: ich oprocentowanie zaczyna rosnąć. Dla przykładu pod koniec maja b.r. średnie oprocentowanie lokat wyniosło 4,13 proc. a 17 czerwca 2011 już 4,20 proc. Od kilkunastu miesięcy waha się jednak w przedziale 4,10-4,26 procent.
I chociaż trudno przewidywać, żeby w najbliższych tygodniach wybuchła nowa „wojna depozytowa” (sytuacja, gdy większość banków ostro rywalizują ze sobą o pieniądze klientów, podnosząc mocno w górę stawki oprocentowania swoich lokat), to jednak kilka banków prowadzi pewne „działania zaczepne”. Pretekstem do nich jest ustawowe ukrócenie możliwości uniknięcia tzw. podatki Belki po 1 stycznia 2012 r. W ostatnich tygodniach, w tym właśnie celu najczęściej swój półroczny depozyt ulepszał Meritum Bank, o czym można przeczytać tutaj. W jego ślady poszły też inne banki, co najlepiej oddaje poniższa tabela:

Jak banki podkręcały lokaty w czerwcu 2011 roku?
 
Czas trwania oferty
Istota wprowadzanej nowości
Zmiana oprocentowania
Alior Bank – program „Zarabiam”
01.06 – 31.07.2011
podniesienie oprocentowania depozytów w zamian za skorzystanie z innych produktów tego banku
+ 2 % na dowolnej lokacie za każdy zakupiony produkt
Lukas Bank – „Rachunek Oszczędzam” oraz „Zyskowny Duet”
Od 2 czerwca 2011
Podniesienie oprocentowania 5-miesięcznej lokaty z dzienną o nazwie „Zyskowny duet” oraz na koncie oszczędnościowym o nazwie „Rachunek oszczędzam”
„Zyskowny duet”: z 5,40 % na 5,67 % netto, zaś „Rachunek Oszczędzam”: z 4,05 % na 4,86 % netto
Meritum Bank – lokaty: 5- i 6-miesięczna
06.06 – 14.06.2011
Promocyjne podniesienie oprocentowania 6-miesięcznej lokaty z dzienną kapitalizacją oraz wprowadzenie nowego depozytu na 5 miesięcy
Lokata 6-miesięczna: z 5,04 % na 5,30% netto, zaś lokata 5-miesięczna: do 5,25 % netto
mBank – lokaty z dzienną kapitalizacją i niektóre inne
Od 2 czerwca 2011
podniesienie oprocentowania depozytów z dzienną kapitalizacją dla wszystkich okresów o 0,2 pkt. proc. oraz niektórych lokat „tradycyjnych”
Przykładowo: 6-miesięczna „mLokata Plus”: 3,40% na 3,85% netto
Meritum Bank – lokaty: 5- i 6-miesięczna
09.06 – 14.06.2011
Promocja 3-miesięcznej lokaty z dzienną kapitalizacją
Oprocentowanie: 5,11% netto
Raiffeisen Bank –„Lokata Zyskowna” oraz tradycyjne lokaty roczne
Od 10 czerwca 2011
Podniesienie oprocentowania depozytów: Lokaty Zyskownej z dzienną kapitalizacją oraz lokat tradycyjnych: Standardowej i Rewolucyjnej
Przykładowo: 6-miesięczna „Lokata Zyskowna”: z 4,05% na 5,11% netto, zaś Lokata Standardowa: z 3,80% na 4,00% brutto
Bank Gospodarki Żywnościowej – „Lokata Szybkorosnąca”
15.06 – 31.08. 2011
Wprowadzenie nowej lokaty progresywnej o nazwie „Lokata Szybkorosnąca”
Oprocentowanie średnie (w skali całego roku): 4,59% brutto
FM Bank – lokaty: 3- i 6-miesięczna
16.06 – 30.06.2011
Promocja 3- oraz 6- miesięcznej lokaty z dzienną kapitalizacją
Przykładowo: 6-miesięczna FM Lokata: z 5,00% na 5,40% netto
Meritum Bank – lokaty: 5- i 6-miesięczna
20.06 – 10.07.2011
Promocja 9-miesięcznej lokaty z dzienną kapitalizacją
Lokata Meritum Zysku w Internecie: z 5,00% na 5,24% netto
Millennium Bank – „Lokata Gorąca”
Od 24 czerwca
Wprowadzenie nowej lokaty z dzienną kapitalizacją o nazwie „Lokata Gorąca” na 2,3 lub 4 miesiące
Oprocentowanie: 4,86% netto
GetinOnline – „Lokata na Start” oraz „Lokata Wspólna”
Od 27 czerwca 2011 („lokata na start”)
Podniesienie oprocentowania 2-miesięcznej lokaty z dzienną kapitalizacją oraz druga edycja Lokaty Wspólnej
„Lokata na Start”: z 5,64% do 6,45% netto, zaś „Lokata Wspólna”: oprocentowanie: 5,63% netto (dla 35 tys. lokat)
Źródło: dane porównywarki finansowej Comperia.pl oraz NBP

Ostatnimi czasy pojawiło się jednak także kilka bardzo oryginalnych ofert depozytów, które wniosły trochę „świeżości” na rynek. Można tu wymienić m.in. Lokatę Wspólną w GetinOnline. Otóż jej oprocentowanie wzrasta w zależności od liczby osób, które się na nią zdecydowały.
 
Sporą panikę wywoływały także doniesienia o wysokiej inflacji. Co i rusz byliśmy także zalewani informacjami, jak to niewiele lokat po uwzględnieniu inflacji wypracowało realny zysk. Sposób na to znalazł Idea Bank. Niedawno zakładał depozyty, których oprocentowanie netto zmieniało się z miesiąca na miesiąc i wynosiło wartość rocznej inflacji za przedostatni miesiąc plus 1,5 pkt. proc.
 
Oznacza to, że jeśli wskaźnik inflacji (mierzonej rok do roku) podawany przez GUS w maju wyniósł 5 proc., to w lipcu klienci będą na Lokacie Antyinflacyjnej zarabiać aż 6,5 proc. netto. Ta oferta skończyła się 19 czerwca, ale Idea Bank szybko pośpieszył z kolejnym podobnym depozytem (na kwartał bądź rok). Tym razem postanowił dodawać tylko 1 pkt. proc. do inflacji.
 
Pierwsze dni lipca pokazują, że banki raczej nie zamierzają zwalniać tempa. Praktycznie nie ma tygodnia, aby któryś z nich nie podniósł stawek oprocentowania swoich lokat. Dla klientów to dobra wiadomość, choć może stanowić zarazem dylemat: Czy zamrażać całość swoich oszczędności na aktualnie najlepszej lokacie (a jeśli tak, to na jaki okres) czy też poczekać kilka dni na rozwój sytuacji na rynku? A może podzielić swoje oszczędności, aby starczyły na założenie kilku lokat w różnych bankach? Na te pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć; warto natomiast trzymać rękę na pulsie i nie wykonywać gwałtownych ruchów.
 
Mikołaj Fidziński
Paweł Puchalski
Comperia.pl

 

 

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (06.07.2011).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2735 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora