30.08.2011, 14:52

Niepełnoletni a własny rachunek. Raport Comperii o kontach młodzieżowych

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Wiele banków prowadzi rachunki osobiste dla niepełnoletnich. Co więcej, rachunki te mają przeważnie naprawdę niezłe warunki. Koniec wakacji to czas, kiedy warto zastanowić się nad założeniem nastolatkowi konta w banku. Nawet jeśli w jego szkole nie ma lekcji z przedsiębiorczości, czyli de facto z tego, jak zadbać o swoje finanse osobiste.

Rachunek bankowy może stanowić dobrą alternatywę dla kieszonkowego w postaci comiesięcznego zaopatrywania dziecka w pewną ilość gotówki. Nie raz zapewne takowa szybko się rozchodziła lub ulegała zniszczeniu np. podczas prania dżinsów. W banku pieniądze są bezpieczniejsze, gdyż tam ich nie piorą… a na pewno nie ma tam pralek.

Przede wszystkim warto przypomnieć, że minimalny wiek, od którego można korzystać z konta młodzieżowego wynosi 13 lat. Wtedy to bowiem dziecko nabywa niepełną zdolność do czynności prawnych. Aby nastolatek miał własne konto, zazwyczaj konieczna jest wizyta rodzica w banku, chociaż niekiedy wystarczy jego pisemna zgoda. O tym natomiast co wolno każdej z tych osób (dziecku jako użytkownikowi konta i rodzicowi jako pełnomocnikowi) można przeczytać tutaj.
 
Tylko w Banku Millennium i Banku Polskiej Spółdzielczości prowadzenie konta dla juniora jest bezwzględnie płatne. Kilka innych, np. Eurobank, uzależnia pobranie opłaty od tego, czy konto osobiste ma w banku opiekun małoletniego. Większość instytucji zupełnie nie pobiera opłaty za otwarcie ani prowadzenie rachunku dziecku.

Jedną z podstawowych operacji każdego posiadacza konta są przelewy. Coraz więcej osób, szczególnie młodych, wykonuje je przez internet. Porównanie kosztów przelewu internetowego na rachunek w innych banku wskazuje, że większość banków proponujących konta dla dzieci realizuje takie transfery bezpłatnie. Kilka pobiera 40 - 50 gr opłaty, BPS – 1 zł.

Wszelkie opłaty wiążące się z kontami młodzieżowymi zostały przez nas ujęte w formie tabeli. Aby się z nimi zapoznać, należy kliknąć tutaj.

Jeśli ma się już konto - warto postarać się i o kartę debetową. Jej wydanie jest bezpłatne, ale użytkowanie - już niekoniecznie. Karty tylko nielicznych banków (np. mBanku, MultiBanku, Polbanku) można użytkować za darmo. Więcej banków uzależnia pobranie opłaty od wykonania określonego warunku (wykonanie określonej ilości transakcji kartą - np. Deutsche Bank, lub wydanie odpowiednio wysokich kwot - np. Getin Bank albo BGŻ). Kilka banków z kolei bezwarunkowo pobierze opłatę, nawet 3 zł miesięcznie (PKO BP).

Warto zbadać także, jak banki traktują posiadacze konta młodzieżowego przy obcym bankomacie. O ile darmowe wypłaty z bankomatów banku są standardem, to już wypłaty z bankomatów innych banków - zdecydowanie nie. Tylko Eurobank i PKO BP pozwalają na wypłaty ze wszystkich bankomatów w Polsce (PKO BP nawet na świecie).

Z kolei w BGŻ można zakupić opcję „wszystkie bankomaty za darmo”, w koncie od Toyota Banku darmowe są 3 pierwsze wypłaty w miesiącu. Nieraz darmowe są też wypłaty z bankomatów sieci Euronet albo w bankomatach dosłownie kilku innych banków. Zazwyczaj jednak wypłata gotówki z obcego bankomatu to koszt ok. 5 zł.

Ważnym dla dziecka może być także, czy może udać się do banku wpłacić na swoje konto pieniądze (czasem dostają gotówkę np. od dziadków). Niemal wszystkie banki dokonają takiej operacji za darmo. Tylko Kredyt Bank „straci cierpliwość”, jeśli będzie to trzecia i kolejna wpłata w miesiącu - wtedy pobierze przynajmniej 7 zł. Pewien problem może być z bankami wirtualnymi, np. Toyota Bank czy mBank. Klienci mBanku mogą wpłacać środki np. w sklepach sieci FreshMarket oraz Żabka, albo placówkach Multibanku, ale obie te opcje są płatne. Za darmo skorzystać mogą z wpłatomatu.

Warto zwrócić uwagę na oprocentowanie rachunku. Propozycje większości banków nie są wyższe niż 1 proc. rocznie. Wyróżnić warto natomiast Polbank, który na rachunku Ale! Konto daje 7 proc. w skali roku, ale tylko kwotom do 1 tys. zł (i jedynie do końca września, potem oprocentowanie spada do 4 proc.).
 
Świetnie jest także w Toyota Banku.Tutaj każde saldo na koncie Click jest oprocentowane na poziomie 5 proc. (i to z kapitalizacją dzienną). Co więcej, Toyota Bank w ostatnim półroczu prowadził konkurs, i wypłacał uczniom z paskiem na świadectwie szkolnym premie. Średnio młodzi klienci Toyota Banku dostali 131 zł. Może bank w nadchodzącym roku szkolnym znów będzie płacił najpilniejszym uczniom?

Nie ma idealnego konta dla dziecka - zawsze darmowego, i z wysokim oprocentowaniem. Jeśli natomiast uczuli się dziecko np. aby używało tylko określonych bankomatów albo przynajmniej 1-2 razy w miesiącu używało karty debetowej, to z pewnością znajdzie się dobre konto. Godny polecenia wydaje się być w tym względzie wysoko oprocentowany rachunek w Toyota Banku.

Mikołaj Fidziński
Comperia.pl

 

 

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (30.08.2011).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2735 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora