29.09.2009, 14:28

Moje inwestycje-czy czas zamieniać lokaty na fundusze?

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Rok po wybuchu kryzysu, wielu inwestorów ma dosyć lokowania pieniędzy na depozytach. Czy przy tak niestabilnej sytuacji opłaca się zrywać lokaty na rzecz funduszy? Ilu inwestorów, tyle pomysłów. Przed każdą inwestycją warto jednak zapoznać się z ryzykiem. Jedynie produkty oszczędnościowe gwarantują pewny zysk.

Inwestorzy budzą się z kryzysowego letargu. Zmniejszyły się oprocentowania depozytów bankowych, fundusze inwestycyjne odrabiają straty, a na giełdzie znów można dostrzec zielony kolor. Sytuacja wciąż nie jest jednak stabilna. Niecierpliwi mogą stracić na nieprzemyślanym zrywaniu lokat i zakupie względnie tanich akcji spółek. Lepszym rozwiązaniem jest ewentualna dywersyfikacja portfela.

Pewny zysk na depozytach
Bankowe depozyt wciąż mają atrakcyjne oprocentowanie. Bez większych problemów klienci znajdą co najmniej 6 proc. w skali roku, niezależnie od okresu oszczędzania. Jeśli nie chcemy zamrażać całkowicie swoich pieniędzy, dobrym sposobem może okazać się zmiana depozytu na bardziej elastyczny. Hitem ostatnich tygodni są lokaty z dzienną kapitalizacją oraz mechanizmem omijania podatku od zysków kapitałowych. Odsetki naliczane każdego dnia to większy zysk z całego depozytu. Każdego dnia powiększamy swój kapitał, a dodatkową korzyścią jest możliwość wcześniejszego zerwania lokaty bez utraty całości zarobionych odsetek.

Elastycznością odznaczają się także rachunki oszczędnościowe. Określona ilość bezpłatnych przelewów w miesiącu pozwala nam na wyjęcie określonej kwoty bez poniesienia znacznych opłat, a późniejsza wpłata lub regularne oszczędzanie na rachunku nie stanowią żadnego problemu. Jest to dobre rozwiązanie dla klientów, którzy już szykują się do przelania części oszczędności na bardziej agresywne formy inwestowania. Dzięki kontom oszczędnościowym mogą zarabiać aż do momentu podjęcia inwestycji, a w przypadku pozostawienia części środków na rachunku, również będzie im się to opłacało.

Inwestycje dla odważnych
Porównując sytuację dzisiejszą z początkiem 2009 roku, faktycznie jest znacznie lepiej w kwestii funduszy inwestycyjnych. Wskaźniki na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie również poszły w górę, jednak nie można tu mówić o pewnej hossie. W pierwsze urodziny kryzysu finansowego trudno wróżyć o przyszłości tego typu inwestycji, dlatego samodzielny zakup akcji oraz nabywanie jednostek funduszy to sposób zarabiania dla odważnych. Klienci mogą dostać od banku wygodny system zarządzania środkami, możliwość nabywania jednostek funduszy oraz akcji spółek zaledwie za pomocą kilku kliknięć komputerową myszką, jednak żaden bank nie da w tej sytuacji gwarancji zwrotu kapitału w razie niepowodzenia.

Dywersyfikacja portfela
Dobrym sposobem na inwestowanie jest dywersyfikacja portfela, czyli podzielenie pieniędzy na różne typy inwestycji. Możemy znaczną część środków pozostawić na rachunku oszczędnościowym lub lokacie z dzienną kapitalizacją. Będzie to dobre zabezpieczenie, jeśli nasza strategia nie przyniesie pożądanych efektów. Pozostałą część, np. 20 proc. całości oszczędności możemy przeznaczyć na fundusze inwestycyjne i obserwować dalszy przebieg sytuacji na rynku. Jeśli strategia będzie przynosić efekty możemy po raz kolejny dywersyfikować portfel i zmniejszyć kwotę zabezpieczenia na lokacie na rzecz zakupu kolejnych jednostek funduszy bądź akcji na giełdzie. Ważne, aby po zrobieniu dokładnego bilansu inwestycji nie skończyć ze stratą. W tak burzliwych finansowo czasach o niepewne inwestycje naprawdę łatwo.

Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (29.09.2009).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2735 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora