13.08.2013, 14:54

Moja emerytura, czyli jak zadbać o swoją przyszłość cz. 1.

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 10     / 10 (oddano 1 głosów)

Moja emerytura, czyli jak zadbać o swoją przyszłość cz. 1.
Niezależnie od płci, wieku i liczby lat spędzonych na rynku pracy, każdego z nas w pewnym momencie dopadnie niepewność: jaka będzie moja emerytura i jak będzie wyglądało moje życie już po zakończeniu aktywności zawodowej? Kwestie te łączą się ze sobą ściśle, bo wbrew pozorom mamy niemały wpływ na swoją przyszłość. Wystarczy tylko zdobyć wiedzę i zrobić z niej użytek.

Każdy z nas uczył się w szkole różnorakich regułek matematycznych, lecz stosunkowo niewielu zdołało wcielić w życie prostą i jakże użyteczną zasadę matematyki: umiesz liczyć? – licz na siebie. I chociaż z różnych badań porównawczych wynika, że Polacy na ogół są dość zaradni, to jednak w kwestii zabezpieczenia ekonomicznego własnej przyszłości, wielu naszych rodaków liczy, że to Państwo im ją zapewni. Oby się nie przeliczyli…


Moja emerytura i jej filary

W świadomości niektórych funkcjonuje się jeszcze jeden – czwarty już – filar, służący udźwignięciu przedsięwzięcia o nazwie „moja emerytura”. Stanowią go nasze dzieci, które mają moralny obowiązek nie tylko wspierania rodziców, ale wręcz zadbania o nich na starość. Inwestycja w potomstwo (zarówno w jego liczebność, jak i w sukces osobisty każdej latorośli) powinna być dla nas priorytetem. Nawet jeśli obecnie prowadzona polityka prorodzinna nie sprzyja urodzeniu i wychowaniu gromadki dzieci, które w przyszłości zasilą szeregi pracujących.

Warto podkreślić, że konieczność wsparcia rodziców na starość może pojawić się u nich w różnym wieku –   niekiedy wcześniej, innym razem później – zależnie od nie dających się przewidzieć sytuacji życiowych. I chociaż wielu ludzi w wieku produkcyjnym nie dopuszcza do swej świadomości myśli o alimentach na rodziców, to jednak należy pamiętać, że taki obowiązek spoczywa na dzieciach.
 
A skoro tak, to w pewnych przypadkach może być egzekwowany. Jednakże coraz więcej młodych osób stara się już dziś myśleć w tych kategoriach, aby nie stanowić dla swego potomstwa za ileś lat obciążenia finansowego. Takie osoby należałoby stawiać innym za wzór, bowiem praktykują elementarne czynności związane ze sferą finansów osobistych.
 
Mowa o swoistym „emerytalnych ABC”, w którym A oznacza optymalizację dochodów (staranie się o jak najwyższe zarobki), B jest równoważne z oszczędzaniem (nie wydawaniem wszystkiego na bieżącą konsumpcję), zaś C pozwala na lepsze lub gorsze inwestowanie zgromadzonego kapitału.

Gdzie lokować swoje oszczędności?

Nasze pieniądze muszą pracować – także, aby sfinansować rozdział naszego życia pt. „moja emerytura”. Sposobów na inwestowanie jest obecnie wiele; mało jest takich, które oferują satysfakcjonującą stopę zwrotu. Oprócz IKE oraz IKZE, lokat bankowych oraz obligacji (np. Skarbu Państwa), dobrze jest przedstawić pokrótce te mniej znane oraz takie, z którymi związane jest pewne ryzyko inwestycyjne.
 
Do pierwszych zaliczyć można PPE (Pracownicze Programy Emerytalne – dla etatowych pracowników niektórych, głównie większych przedsiębiorstw) oraz PSO (Plany Systematycznego Oszczędzenia – jak dotąd mało rozpowszechnione produkty finansowe, dostępne w niektórych bankach).

W drugiej grupie należałoby umieścić: akcje (gra na giełdzie to opcja dla ludzi o dużej wiedzy i mocnych nerwach), jednostki funduszy inwestycyjnych (głównie dla osób, które aktywnie śledzą koniunkturę na rynku i są gotowe do częstych zmian w swoim portfelu), oraz waluty. Przy czym trzeba podkreślić, że rynek walut należy do najbardziej podatnych na czynniki pozaekonomiczne, toteż inwestując na nim trzeba być zarazem ostrożnym i konsekwentnym.

Ale na tym nie koniec, bowiem oprócz instrumentów finansowych (dostępnych coraz częściej przez internet lub osadzonych wręcz w wirtualnych przestrzeniach sieci www) wciąż istnieje przecież gospodarka realna, której namacalnym przejawem są m.in. przedmioty materialne oraz grunty. Ale o nich przeczytasz w kolejnej części tego artykułu, dostępnej TUTAJ.

Paweł Puchalski
Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (13.08.2013).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2773 artykuły -

zobacz inne artykuły tego autora