14.09.2011, 10:05

Luksus, przepych oraz inwestycje - czyli wydatki polskich milionerów

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Rynek dóbr luksusowych kwitnie. Ale w co konkretnie inwestują polscy milionerzy? I na co wydają swoje "ciężko" zarobione pieniądze? Przedstawiamy krótkie podsumowanie raportu sporządzonego przez KMPG dotyczącego rynku dóbr luksusowych w Polsce.

Dobra luksusowe cieszą się coraz większą popularnością. Wraz ze wzrostem zamożności swoich portfeli, bogaci Polacy coraz częściej sięgają po produkty, które nie tylko pozwolą im odróżnić się od innych, ale także podkreślą ich prestiż oraz pozycję społeczną. W tym celu otaczają się przedmiotami, o których przeciętny – nawet dobrze zarabiający – może tylko pomarzyć. Mowa oczywiście o dobrach luksusowych.
Z opublikowanego niedawno przez firmę KPMG raportu przedstawiającego polski rynek dóbr luksusowych wynika, że ten segment realnej gospodarki stale się rozwija. W latach 2005-2010 wzrósł on realnie o blisko 50 proc., dając Polsce czwarte miejsce na świecie pod względem dynamiki wzrostu.
Warto także dodać, że nasz kraj zaczynają doceniać także producenci takich dóbr. Raport donosi, że z 200 światowych marek luksusowych, które uwzględniono w badaniu, dostępnych w Polsce jest już 61 proc. z nich. Jest to wynik więcej niż zadowalający.
 
Milioner, czyli kto?
 
Milioner w potocznym rozumieniu tego słowa to osoba, której majątek powinien przekraczać milion. Mniejsza o to czy jest to milion złotych czy milion dolarów. Jednak nie jest tak łatwo zostać milionerem, ponieważ nie chodzi tu o cały posiadany majątek, a o jego płynną część. Stosunkowo duża liczba osób posiada przecież nieruchomości warte kilkaset tysięcy złotych, a do tego w ich garażach stoją po dwa czasem trzy samochody – i nie są to bynajmniej wysłużone polonezy czy sprowadzone z zagranicy kilkunastoletnie auta.
 
Na rachunkach bankowych takich osób nierzadko spoczywają lub pracują dziesiątki tysięcy złotych; a w domowym lub firmowym sejfie zalegają papiery wartościowe i kosztowności o niemałej przecież wartości. Ponadto niektórzy posiadają kawałek ziemi np. jakąś działkę na Mazurach (choćby tylko rekreacyjną) lub w innej, jeszcze nie tak zurbanizowanej części Polski. A mimo tego wszystkiego, trudno ich nazwać milionerami.
 
Przede wszystkim nie mogą oni sprzedać swojego mieszkania, bo straciliby dach nad głową (dla siebie oraz członków swojej rodziny), a przecież nie o to chodzi. W grę wchodzą aktywa płynne m.in. gotówka, akcje, obligacje, waluty, jednostki funduszy inwestycyjnych itp. Płynne czyli takie, które łatwo dadzą się szybko spieniężyć.
 
Zobaczmy, jak kształtowała się liczba milionerów w ostatnim dziesięcioleciu.

Wydatki polskich milionerów rynek dóbr luksusowych

 
Z raportu opublikowanego przez KPMG wynika, że w Polsce żyje około 620 tys. osób zaliczanych do grona milionerów. Faktem jest też, że liczba takich osób stale rośnie. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie każdego z nich to ponad 15 tys. złotych brutto. Dla porównania łączne zarobki polskiego parlamentarzysty to 12 365,30 zł netto (plus darmowe koszty przejazdu środkami komunikacji zbiorowej).
    
Kwota wydaje się duża, ale jeszcze większe wrażenie robi szacunkowa wartość wydatków poniesionych na dobra luksusowe w Polsce w 2010 roku, która wyniosła około 30 mld złotych. To tyle, ile wyniosą w przyszłym roku środki z budżetu przeznaczone na  Ministerstwo Obrony Narodowej bądź też tyle, ile Polska traci rocznie na skutek wypadków drogowych (wyliczenia Banku Światowego).
 
Co zatem kupują bogaci Polacy?
 
Zamożni Polacy nie różnią się jakoś specjalnie od swoich kolegów z innych części świata. „Ciężko” zarobione pieniądze przeznaczają na konsumpcję oraz na cele inwestycyjne. Trudno się temu dziwić, gdyż mając sporo pieniądzy, dość łatwo pozwolić sobie na „odrobinę” szaleństwa w postaci zakupu luksusowego auta, jachtu, czy też prywatnego samolotu. Jednak sama konsumpcja to tylko połowa medalu. Drugą stanowią inwestycje.
 
Właśnie inwestycje są nieodzowną częścią finansów osobistych u osób z grubszym portfelem. Mało kto spodziewałby się tego faktu, ale ludzie posiadający dużo pieniędzy przywiązują do nich wielką wagę. I nie chodzi tutaj o jakieś unikatowe metody zarabiania, ale o efektywne pomnażanie nagromadzonych środków.
 
Z pomocą w zarządzaniu kapitałem przychodzą im różne instytucje finansowe. Począwszy od domów maklerskich, które zarządzają majątkiem w postaci papierów wartościowych, poprzez banki i usługi private banking, a na specjalistycznych firmach asset management kończąc. Podmioty te dzięki szerokiemu dostępowi do rynków finansowych wynajdują różnego typu okazje inwestycyjne, które służą pomnażaniu majątku swoich klientów.
 
Warto też wspomnieć, że i sami klienci szukają możliwości do powiększania swego majątku. Często w ramach inwestycji skupują nieruchomości, co do których mają „zasadne podejrzenie”, że w przyszłości przebiegać będzie tędy autostrada, lub na których stanie jakiś biurowiec. O potencjalnie atrakcyjnych działkach w okolicach największych polskich miast już nie wspominając. W momencie zakupu taki kawałek ziemi może być stosunkowo niewiele wart, ale po kilku latach jego cena automatycznie wzrasta – wystarczy, że ktoś zechce na nim coś wybudować.
 
Kolejną inwestycją to dzieła sztuki, których wartość ze względu na ograniczoną podaż stale rośnie. Wiadomo przecież, że oryginał jest tylko jeden i nie ma technicznych możliwości, aby mógł wisieć w dwóch miejscach naraz. Jako dodatkowy atut dzieł sztuki można wskazać możliwość jego dziedziczenia, dzięki czemu mogą być one wspaniałym zabezpieczeniem przyszłości bliskich.
 
Zabawki dla bogatych
 
Pieniądze pieniędzmi, ale zamożni potrzebują też rozrywek. Nie sposób wymienić wszystkich, ale przyjrzyjmy się kilku z nim. Po pierwsze - sport. Tenis ziemny, golf, żeglarstwo czy też sporty motorowe od dawna są uznawane za dyscypliny preferowane przez osoby zamożne. Wynika to zapewne z faktu, że uprawianie takich sportów wiąże się ze znacznymi wydatkami, na które większość część z nas na pewno nie może sobie pozwolić.
 
Po drugie rozrywki kulturalne. Na różnego typu bankiety, wystawy i wernisaże mają wstęp tylko osoby posiadające odpowiadające znajomości albo należące do zamkniętych klubów z ograniczoną liczbą członków. Skoro już o klubach mowa, to warto wspomnieć o działającym od niedawna Supercar Club, którego jednym ze wspólników jest znany kierowca rajdowy - Krzysztof Hołowczyc.
 
Działalność tego klubu polega na tym, że zrzesza on pasjonatów rynku samochodowego, którzy za stosowną opłatą mogą korzystać z super sportowych samochodów w rodzaju Lamborghini czy też Ferrari, bez konieczności ich kupowania. Po prostu, jeśli mają taką ochotę, mogą w każdej chwili wypożyczyć sobie wymarzone auto. Przejechanie się taką „furą” przez dzielnice zamieszkiwane przez przedstawicieli tzw. klasy średniej na pewno wywoła efekt w postaci oglądających się przechodniów, których przyciągnie ryk silnika z turbodoładowaniem.
 
Milionowe perspektywy
 
Polska stale się rozwija, a wraz z nią bogaci się polskie społeczeństwo. Coraz większa liczba osób może pochwalić się płynnym majątkiem przekraczającym milion złotych, a często nawet milion dolarów. Sytuacja taka wpływa korzystnie na rozwój rynku dóbr luksusowych w naszym kraju, ponieważ rośnie, przynajmniej teoretycznie, liczba potencjalnych klientów.
 
Już dzisiaj Polska należy do grupy najdynamiczniej rozwijających się krajów, jeśli chodzi o ten segment produktów. Można zatem mieć nadzieję, że wraz ze wzrostem znaczenia naszej gospodarki wobec gospodarki światowej, coraz większa liczba marek luksusowych będzie obecna w naszym kraju.
 
Jednak sama obecność takich towarów, to nie wszystko. Warto bowiem zwrócić uwagę, że w Polsce występują już krajowi producenci takich dóbr. Dobrym przykładem może być chociażby produkcja jachtów. W tej chwili nasz kraj jest kluczowym graczem na rynku żeglarskim w Europie. Mało tego, nasze marki stają się coraz bardziej rozpoznawalne. Jeśli taka tendencja się utrzyma, to kto wie - może za kilka lat staniemy się światowym potentatem w tej dziedzinie?
 
Podsumowując, jeżeli nasz kraj będzie się rozwijał w takim tempie jak dotychczas, to należy się spodziewać coraz większej liczby marek luksusowych dostępnych w Polsce.
Jacek Kasperczyk
Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (14.09.2011).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2753 artykuły -

zobacz inne artykuły tego autora