12.12.2011, 10:28

Kredyty walutowe generują naprawdę wysokie zadłużenie. Indeks Zadłużenia-listopad 2011.

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Posiadane kredyty w euro czy frankach szwajcarskich oznaczają, w przeliczeniu na złote, doprawdy horrendalne zadłużenie. Zaciągnięty w styczniu 2008 roku kredyt we frankach na 300 tys. zł, dziś (po niemal 4 latach sumiennej spłaty rat) oznacza zadłużenie rzędu... 470 tys. zł. Źle jest także w przypadku kredytów w euro. Listopadowe wskazania Indeksu Zadłużenia, przygotowywanego przez ekspertów porównywarki finansowej Comperia.pl, są bliskie rekordom wysokości.

Czym jest Indeks Zadłużenia?

Indeks Zadłużenia przygotowywany jest co miesiąc przez analityków serwisu Comperia.pl. Badane są zmiany poziomu całkowitego zadłużenia (wyrażonego w złotych) pozostającego do spłaty dla przykładowych kredytów hipotecznych na 300 tys. zł na 30 lat. Dla lepszego poznania tych zmian przyjęto, że takie zobowiązania zaciągane były na początku 2006, 2007, 2008 i 2009 roku. Indeks Zadłużenia odpowiada m.in. na pytania: czy warto przewalutować kredyt albo czy warto go akurat nadpłacić.

Komentarz analityka

Na przełomie października i listopada złoty osłabiał się wobec euro i franka szwajcarskiego. Jeszcze 17 października polskie banki kredyty w euro kazały sobie spłacać po średnim kursie 4,41 EUR/PLN, a już 16 listopada – po 4,55 zł za 1 euro. Podobnie - średni kurs sprzedaży franka szwajcarskiego w bankach wynosił w połowie października 3,59 CHF/PLN, a miesiąc później już 3,69 CHF/PLN (z górką nawet na 3,73 CHF/PLN na początku listopada).

Niemniej, na przełomie października i listopada (średnio w przeciągu tych ok. 30 dni) Polacy spłacali swoje zobowiązania w dwóch najpopularniejszych walutach kredytowych po kursie minimalnie niższym (o 2 gr. na jednym euro i franku) niż miesiąc wcześniej - w II połowie września i I połowie października. To spowodowało, że minimalnie spadły wskazania Indeksu Zadłużenia za listopad 2011. Spadek to jednak znikomy, i niewiele wnoszący w nie najlepszą sytuację posiadaczy kredytów w euro czy franku.

Jeśli ktoś w styczniu 2006 roku zaciągnął kredyt we frankach szwajcarskich na równowartość 300 tys. zł, dziś, po niemal 6 latach spłaty, jest winien bankowi w przeliczeniu na złote 390 tys. zł. Kredyt wzięty rok później oznacza teraz jeszcze wyższe zadłużenie – 420 tys. zł. Aż 470 tys. zł musiałby z kolei zapłacić aktualnie ktoś, kto chciałby spłacić swój kredyt we frankach ze stycznia 2008 roku [zaciągnięty na kwotę na 300 tys. zł! - przyp. autor]. Sporo mniej, aczkolwiek i tak bardzo dużo, bo 382 tys. zł, musiałby wysupłać ktoś, kto w szwajcarskiej walucie zapożyczył się na początku 2009 roku.

Marnym pocieszeniem jest fakt, że w porównaniu z poprzednim, październikowym, odczytem Indeksu Zadłużenia, te wartości długów zmalały o 2,5-3,5 tys. zł. Nadal są na niemal rekordowych poziomach. Aktualne rekordy to wrześniowe obserwacje Indeksu Zadłużenia, ale wyższe od dzisiejszych tylko o 6,5-9 tys. zł. W każdym razie, przewalutowanie czy nadpłata kredytu we frankach to w tym momencie fatalne posunięcie.

Dokładnie to samo można powiedzieć o kredytach w euro. Pomimo kilku lat spłaty, zadłużenie w przeliczeniu na złote jest dużo wyższe niż kwota widniejąca na umowie kredytowej. Wszystko z powodu wysokiego aktualnie kursu europejskiej waluty, dużo wyższego niż w styczniach 2006, 2007, 2008 i 2009 roku, gdy były zaciągane przykładowe kredyty, na których bazuje Indeks Zadłużenia Comperii. Kto na początku 2006 roku zapożyczył się w euro na 300 tys. zł, dziś winien jest bankowi 315 tys. zł. Kredyt zaciągnięty w styczniu 2007 roku generuje dziś zadłużenie rzędu 323 tys. zł, zobowiązanie z początku 2008 roku - 349 tys. zł, a wzięte rok później - 310,5 tys. zł.

Te wartości zadłużenia są co prawda o ok. 2 tys. zł niższe niż miesiąc temu, ale wciąż znajdują się na najwyższym poziomie od końca 2009 roku. Największe zadłużenie osoby z analizowanymi kredytami w euro miały w lutym 2009 roku – wynosiło ono wówczas ok. 40-50 tys. zł więcej niż teraz. Wówczas jednak średnia bankowa cena euro wynosiła nawet 4,80-5,00 zł. Aktualnie wartość europejskiej waluty dochodzi w bankach do 4,55 zł.

Z pełną wersją raportu Indeks Zadłużenia można zapoznać się tutaj.

Autor: Mikołaj Fidziński
Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (12.12.2011).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2736 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora

Comperia.pl poleca
Zobacz dyskusje na forum