23.11.2010, 11:15

Kredyt w walucie obcej i widełki kursowe. Da się bez?

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Kurs kupna waluty musi się różnić od kursy jej sprzedaży. Tak jest ułożony rynek i nic tego nie zmieni. To właśnie przeliczanie kredytu z użyciem różnych wartości przy jego wypłacie i spłacie skutkuje dodatkowym uszczupleniem portfela kredytobiorcy . Jest natomiast kilka sposobów na zniwelowanie tego kosztu.

Spread, czyli co?
Szybkie przypomnienie, czym jest spread walutowy. To różnica między ceną kupna danej waluty a jej ceną sprzedaży. Dla przykładu. Decydujemy się na zaciągnięcie kredytu w walucie obcej – przyjmijmy że w euro. Jego wysokość to 300 tys. PLN. Bank przelicza tę kwotę na walutę Eurolandu właśnie po kursie kupna. Niech wyniesie on 3,80 PLN (każdy bank samodzielnie codziennie ustala dokładny kurs, po jakiej kupuje i sprzedaje waluty – jest on oczywiście zależny od kursu walut na rynku). To oznacza, że w przybliżeniu mamy do dyspozycji 79 tys. EUR. Tyle musimy spłacić. W euro oczywiście. I niestety – po kursie sprzedaży, jaki ustalił bank, w którym się zapożyczyliśmy. Aktualnie średni spread na rynku wynosi ok. 5,9 proc. - idąc zatem tym tropem ustalmy, że w naszym przypadku bank wyznaczył kurs sprzedaży na 4,04 PLN. Co to oznacza? Mianowicie to, iż (hipotetycznie oczywiście) gdybyśmy natychmiast po zaciągnięciu kredytu zechcieli go spłacić, to w wyniku samego działania spreadu walutowego do rachunku bank dopisałby... jakieś 19 tys. PLN. A to kalkulacja tylko dla właściwej części zadłużenia – bez odsetek. Uwzględnienie również tego elementu daje dodatkowe kilkadziesiąt złotych różnicy na każdej racie.

Wysokość spreadu walutowego w zależności od banku różni się naprawdę sporo. Najmniejszy „rozstrzał” między ceną kupna a sprzedaży waluty ma Lukas Bank – 4,41 proc. zarówno w przypadku euro, jak i franka szwajcarskiego. Na drugim biegunie jest Polbank EFG ze swoimi ok. 9 proc. (8,98 proc. - spread w euro, 9.07 proc. - spread w szwajcarskiej walucie). Dla porównania – spread w przypadku ogłaszanych przez Narodowy Bank Polski cen kupna i sprzedaży waluty to niecałe 2 proc.

Jeszcze półtora roku temu kredytobiorcy byli skazani na ten koszt (choć w niektórych bankach można było zgłosić chęć spłacania kredyt walutą, w której został zaciągnięty). Rekomendacja S II, która weszła w życie w połowie 2009 roku, nałożyła na banki obowiązek umożliwienia klientowi regulowania swojego zobowiązania bezpośrednio w walucie, w jakiej zostało ono udzielone. Jakie zatem mamy opcje?

Jak omijać spread?
Po pierwsze i najważniejsze – ażeby zacząć spłacać nagle swój kredyt w walucie obcej (przyjmijmy dla ułatwienia, że w euro), należy postarać się o sporządzenie aneksu do umowy. A to koszt co najmniej 100 PLN. Co więcej, takiej zmiany można dokonać tylko raz w trakcie całego „życia kredytu”. Jeśli jednak już się z tym uporamy, cóż możemy zrobić?

Najprościej to po prostu pójść do kantoru, aby kupić właściwą walutę. Tutaj powinniśmy wymienić pieniądze taniej aniżeli w banku. Spready w kursie EUR/PLN rzadko sięgają 10 gr, wobec ponad 20 średnio w polskich bankach. Jednak z taką operacją łączy się konieczność wizyty w kantorze, a następnie w banku, i wykonania przelewu walutowego. A to potrafi dać po kieszeni.

Dla regulowania spłaty rat można założyć konto walutowe, i to z niego bezpośrednio w walucie kredytu dokonywać spłaty rat. O ile niektóre banki będą nam prowadzić rachunek w euro za darmo, to już w przypadku przelewów tanio nie będzie, choć transfer wykonany przez Internet z pewnością będzie relatywnie tańszy.

Oczywiście koszt związany z wymianą waluty w kantorze czy innym banku nie będzie nas obchodził wtedy, gdy zarabiamy w euro, ale jest to sytuacja raczej niecodzienna, niemniej możliwa i w tym przypadku korzystna.

Pewnym wyjściem jest „kombinowanie” w drugą stronę, czyli poproszenie banku o wypłatę udzielonego kredytu bezpośrednio w walucie. Niewielkie jest jednak prawdopodobieństwo, że deweloper czy osoba, od której zakupujemy nieruchomość, zgodzi się przyjąć zapłatę w euro. A więc to do nas należeć będzie obowiązek udania się po banku lub kantoru w celu wymiany pieniędzy. A na tym będziemy już stratni.

Ze spreadami trzeba zatem niestety nauczyć się żyć. Chyba że zupełnie nieoczekiwanie odsiecz nadejdzie od strony polityków, bo całkiem niedawno Ministerstwo Gospodarki zasugerowało, że podejmie kroki w celu ich cięcia. Co z tego wyjdzie, jeśli w ogóle coś wyjdzie – przekonamy się. Tymczasem kalkulatory w ręce...

Zestawienie
Na koniec zapraszamy do zapoznania się z zestawieniem kredytów w euro, wraz z wyszczególnieniem procentowego spreadu, oraz kosztem prowadzenia konta walutowego i przelewów walutowych.

Jak widać, nie ma banku idealnego, który łączyłby najbardziej konkurencyjne oprocentowanie (niektóre oferty to promocje, dostępne m.in. przy skorzystaniu z innego produktu banku) z niskimi spreadami, a przy tym mógłby się pochwalić naprawdę tanim kontem walutowym. DnB NORD ma niskie oprocentowanie rzeczywiste, natomiast naprawdę wysoki spread, nie jest to jednak regułą, iż instytucje oferujące tanie kredyty odbijają sobie wysoką ceną sprzedaży waluty, czy odwrotnie – niski spread musi oznaczać spore koszty zobowiązania.

Zestawienie kredytów walutowych w euro, na 300 tys. PLN, 80% LTV, 30 lat

Nazwa banku
Nazwa kredytu
RRSO
Spread w euro 
Miesięczna opłata za prowadzenie konta walutowego
Koszt przelewu gotówkowego do innego banku
Internet
oddział
DnB Nord
Kredyt Hipoteczny - oferta promocyjna
3,00%
7,92%
6,00 PLN
0,25%
(min. 30 PLN)
Deutsche Bank
Kredyt Hipoteczny
3,81%
6,76%
0,00 PLN
0,2%
(min. 30 PLN)
0,3 %
(min. 50 PLN)
Kredyt Bank
Kredyt Hipoteczny – oferta promocyjna
3,86%
6,03%
0,00 PLN
10 PLN
0,25% min. 40,00 PLN
PKO BP
Kredyt Hipoteczny – oferta promocyjna
3,93%
4,88%
5,00 PLN
Brak możliwości
5,00 PLN
Raiffeisen Bank
Kredyt hipoteczny
4,14%
6,12%
0,00 PLN
4,99 PLN
0,50 % kwoty
(min. 40 PLN)
Polbank EFG
Kredyt domowy bez poduszki - oferta promocyjna
4,20%
8,98%
0,00 PLN
0,5% (min. 25 PLN max. 250 PLN)
Lukas Bank
Kredyt domowy
4,21%
4,41%
Brak konta walutowego w EUR
Nordea Bank
Kredyt hipoteczny - oferta promocyjna
4,40%
6,30%
4,00 PLN
0,25% od kwoty przelewu, min. 20 PLN
BOŚ
Kredyt hipoteczny
4,58%
6,83%
5,00 PLN
5,0 PLN
3 PLN
MultiBank
Kredyt hipoteczny - oferta promocyjna
4,78%
4,88%
0,00 PLN
0,35% kwoty przelewu (min.20,00 PLN)
mBank
mPlan hipoteczny - oferta promocyjna
4,87%
4,88%
0,00 PLN
0,25% kwoty przelewu
(min 20 PLN)
Getin Bank
Kredyt hipoteczny Stookrotka
5,81%
9,62%
Brak konta walutowego w EUR
Alior Bank
Megahipoteka - oferta standardowa
6,68%
6,82%
0,00 PLN
5,00 PLN
BPH
Kredyt hipoteczny
7,45%
5,78%
5,00 PLN
5,00 PLN


Mikołaj Fidziński
Analityk Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (23.11.2010).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2735 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora

Zobacz dyskusje na forum
Forum o lokatach
Inwestowanie w nieruchomości pod wynajem - perspektywy 16.5.2016 8:44 przez:
irving

forum o lokatach

Forum finansowe dla firm
Kredyt w Idea Bank - haczyk . 29.4.2016 10:43 przez:
Ela34
jaki kredyt w rachunku bieżącym? 11.11.2015 13:24 przez:
piotr wiec

forum finansowe dla firm