11.05.2011, 16:20

Kolejna prywatyzacja-tym razem BGŻ

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

W ostatnich latach odbyły się prywatyzacje narodowego ubezpieczyciela PZU, dużej spółki z branży energetycznej Tauron oraz samej GPW. Akcjonariat obywatelski okazał się dla wielu Polaków (zwłaszcza początkujących inwestorów) przysłowiowym "strzałem w dziesiątkę". W krótkim czasie mogli zarobić na wzroście wartości tych spółek nawet kilkadziesiąt procent. Czy podobnie będzie z BGŻ?

W ostatnim roku mieliśmy do czynienia z trzema dużymi prywatyzacjami - na giełdzie pojawiły się spółki PZU i Tauron oraz… sama giełda papierów wartościowych (GPW). Wartości akcji w dniu debiutu oraz dzisiaj (11 maja 2011 r.) przedstawia tabela poniżej:

Tabela nr 1: Wartości akcji największych polskich spółek sprywatyzowanych metodą akcjonariatu obywatelskiego.

 

Ostateczna cena akcji, na którą składano zapis

Najwyższa wartość akcji w dniu debiutu

Wartość akcji 11.05.2011 r.

PZU

312,50 zł

360 zł

375,70 zł

Tauron

5,13 zł

5,14 zł

6,22 zł

GPW

43 zł

54 zł

50,80 zł

źródło: porównywarka finansowa Comperia.pl na podstawie danych GPW

Powyższe dane pokazują, że ostatnie duże prywatyzacje przeprowadzane przez Ministerstwo Skarbu Państwa są zyskowne. W przypadku dwóch z nich (PZU i GPW) już w dniu debiutu można było zainkasować odpowiednio 15 i 25 proc. zysku. Na zyski z Taurona trzeba było co prawda trochę poczekać, ale w przeciągu pół roku można było sprzedać akcje z zyskiem nawet 30 procent.

Warto także nadmienić, że kolejne prywatyzacje z udziałem akcjonariatu obywatelskiego cieszyły się coraz większą popularnością. Po udanym debiucie PZU, na Tauron i GPW zapisało się tak wielu inwestorów indywidualnych, że konieczna była redukcja ilości akcji.

W przypadku spółki energetycznej, inwestorzy, którzy złożyli zapis na maksymalną ilość akcji, otrzymali około połowy z nich, natomiast w przypadku warszawskiej giełdy można było otrzymać zaledwie 25 procent maksymalnego wolumenu zapisu na akcje. O sporym zainteresowaniu handel akcjami tych spółek świadczy poniższe zestawienie:

 

Liczba osób, które zapisały się na akcje

Cena 1 akcji na zamknięciu w dniu debiutu

Wolumen obrotów w dniu debiutu (szt. akcji)

Wartość obrotów w dniu debiutu*

PZU

Ok. 250 tys.

360 zł

7 225 362

Ponad 2 600 mln zł

Tauron

Ok. 230 tys.

5,05 zł

89 320 006

Ponad 451 mln zł

GPW

Ok. 320 tys.

54 zł

11 087 438

Prawie 600 mln zł

źródło: porównywarka finansowa Comperia.pl na podstawie danych GPW

*wartość obrotu liczona jednostronnie, zgodnie z zasadami wprowadzonymi od początku 2011 (iloczyn ceny i wolumenu)

Mimo procedur dotyczących uszczuplenia portfela akcji, sam system prywatyzacji w ramach akcjonariatu obywatelskiego jest godny pochwały. Dzięki odgórnym limitom wolumenu zapisu redukcje nie są olbrzymie i inwestorzy nie są zmuszeni do zaciągania krótkoterminowych pożyczek gotówkowych, by otrzymać sensowną liczbę sztuk papierów wartościowych

Akcje BGŻ- czy warto?

Dane zawarte w tabeli nr 1 z pewnością mogą kusić, bo przecież ostatnie trzy duże prywatyzacje dały nieźle zarobić. Należy jednak pamiętać, że nie jest to regułą i w tym przypadku historia nie musi się powtarzać. Nastroje przy zapisach na akcje BGŻ wydają się być trochę bardziej pesymistyczne. Pojawiają się głosy, że maksymalna cena na poziomie 90 zł jest mocno wygórowana. Dodatkowo, bank jak dotąd nie wypłacał dywidend i trudno się spodziewać zmian w tym względzie.

Prawdopodobnie inwestorzy indywidualni, zachęceni poprzednimi udanymi debiutami, masowo zapiszą się również na akcje BGŻ. Ciekawą kwestią jest, czy równie wysoki popyt zgłoszą inwestorzy instytucjonalni. Comperia.pl postanowiła dokonać zestawienia ofert poszczególnych domów i biur maklerskich, które umożliwiają wzięcie udziału w prywatyzacji BGŻ.

O ewentualnym powodzeniu debiutu Banku Gospodarki Żywnościowej będą decydowały także inne czynniki: ostateczna cena, po jakiej będzie można nabyć akcje oraz nastroje na rynkach w dniu debiutu. Jeśli inwestorzy otrzymają akcję po cenie znacznie niższej niż 90 zł za akcję, a świat nie przyniesie rynkom niepokojących informacji, kolejna prywatyzacja z udziałem akcjonariatu obywatelskiego może okazać się zyskowna.

Marcin Zienkiewicz
Paweł Puchalski
Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (11.05.2011).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2791 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora