29.12.2011, 16:10

Jak planować budżet domowy w 2012 r.? Jak pożyczać w nadchodzącym roku?

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

2012 rok zapowiada się ciekawie na rynku kredytów, szczególnie z powodu dwóch dokumentów, do których banki będą się musiały od początku nowego roku dostosowywać. Jak pożyczać w przyszłym roku? A może warto poczekać z zadłużeniem się do 2013 roku? Czy kredyty hipoteczne będą trudniej dostępne niż dotychczas?

Kredyty w 2012 roku
18 grudnia br. w życie weszła znowelizowana ustawa o kredycie konsumenckim. Zdejmie ona z banków niektóre wymogi np. o maksymalnej wysokości prowizji i innych kosztów na poziomie 5 proc. kwoty kredytu, czy o braku prawa do pobierania prowizji za wcześniejszą spłatę kredytu gotówkowego. Z drugiej jednak strony nałoży na instytucje dodatkowe obowiązki, między innymi konieczność przedstawienia kredytobiorcy formularza informacyjnego ze wszystkimi cechami pożyczki. Dokument będzie ujednolicony dla każdego kredytodawcy, dlatego klient posiadając kilka takich samych formularzy z różnych banków będzie mógł wiersz po wierszu porównywać konkretne parametry zobowiązań w każdym z banków. Znowelizowana ustawa to krok w kierunku zliberalizowania rynku kredytowego. Ustawodawcy zupełnie nie chodzi o to, aby kredytobiorca płacił jak najmniej. Nadrzędnym celem dokumentu jest, aby Polak czarno na białym miał wykazane, za co i ile płaci pożyczkodawcy, a przez to - aby chronić prawa konsumenta. To dlatego uchylona zostaje furtka „5 proc. prowizji” - pożyczkodawcy (w tym parabanki) i tak omijały go pobierając opłaty np. za ubezpieczenia czy obsługę w domu. Teraz pożyczkodawca będzie mógł pobierać teoretycznie i 20 czy 50 proc. prowizji, ale będzie musiał jawnie o tym informować. Osobom zaciągającym kredyty czy pożyczki gotówkowe powinno być zatem łatwiej, co nie oznacza jednak, że taniej.

Od samego początku 2012 roku banki udzielając kredytów hipotecznych powinny także przestrzegać tzw. rekomendacji SII Komisji Nadzoru Finansowego, stworzonej w celu minimalizacji ryzyka kredytowego. Szczególnie 2 jej zapisy będą najbardziej bolesne dla Polaków. Pierwszy mówi o tym, że banki udzielając kredytu na ponad 25 lat będą miały obowiązek przeprowadzić analizę zdolności kredytowej przy 25-letnim terminie spłaty. Teraz jeśli ktoś nie może sobie pozwolić na wysoką miesięczną ratę, naturalną metodą na jej obniżenie (choć kosztem wyższej łącznej kwoty odsetek) jest dłuższy okres kredytowy. W 2012 roku tak nie będzie – klient otrzyma tylko taki kredyt, jaki przy swoich dochodach byłby w stanie spłacić w 25 lat. Warto przypomnieć, że aktualnie 2 na każde 3 kredyty hipoteczne są udzielane na ponad 25 lat - jeśli dlatego, że Polaków nie stać na kredyty na krótsze okresy, możemy mieć do czynienia z tąpnięciem na rynku kredytowym.

Drugi zapis rzeczonej rekomendacji dotyczy tylko osób zaciągających kredyt walutowy. Rata ich zobowiązania nie będzie mogła przekroczyć 42 proc. średniego miesięcznego wynagrodzenia netto. To także podwyższenie wymagań wobec kredytobiorców, bo aktualnie działają wyższe limity (które wciąż obowiązywać będą w przypadku kredytów w złotych), tj. 65 proc. dla osób zarabiających powyżej średniej krajowej i 50 proc. dla pozostałych. Ten zapis powinien poskutkować niższym odsetkiem zaciąganych kredytów walutowych.

Przyszły rok to także ostatnia szansa na zaciągnięcie kredytu hipotecznego w programie Rodzina na Swoim. Z końcem 2012 roku inicjatywa zupełnie wygasa. Tak naprawdę, jednak choćby z powodu niskich limitów cen mieszkań, z programu korzysta coraz mniej Polaków. Liczba 126,5 tys. wszystkich udzielonych kredytów w programie, na łączną kwotę ponad 23 mld złotych, (stan na wrzesień 2011) pokazuje skalę, w jakiej nasi rodacy korzystali przez ostatnich 5 lat z Rodziny na Swoim.

Czy warto brać kredyt hipoteczny w 2012 roku, czy lepiej się wstrzymać do 2013?
Kredyty hipoteczne należą do najbezpieczniejszych zobowiązań dostępnych na rynku. Wynika to oczywiście z tego, że głównym ich zabezpieczeniem jest nic innego jak ustanowienie hipoteki na rzecz banku i wpisanie jej do księgi wieczystej kredytowanej nieruchomości. Jednak samo bezpieczeństwo to nie wszystko, ponieważ zobowiązania takie są też głównym źródłem finansowania dla osób planujących zakup mieszkania, domu czy też zwykłej działki. Czy warto zatem brać kredyt hipoteczny w nadchodzącym roku, czy może lepiej wstrzymać się z taką decyzją do 2013r.?

Jak już pisaliśmy rok 2012 przyniesie znaczące zmiany jeśli chodzi o kredyty hipoteczne. Nowelizacja przepisów spowoduje, że ogólna dostępność kredytów hipotecznych w nadchodzącym roku ulegnie gwałtownemu obniżeniu. Kolejna rzecz jaka może wystąpić w przyszłym roku, to mocne ograniczanie udzielania kredytów hipotecznych w walutach obcych. Już w obecnym roku tendencja ta była widoczna wśród zobowiązań wyrażonych we franku szwajcarskim. Obecnie praktycznie żaden bank w Polsce nie posiada w swojej ofercie takiego produktu. Powoli sytuacja taka zaczyna dotyczyć również kredytów w euro, z których udzielania w ostatnim czasie zrezygnowały: Bank DnB Nord oraz Kredyt Bank. Sytuację taką należy tłumaczyć wciąż nie rozwiązanymi problemami finansowymi krajów Strefy Euro, które to wpływają nie tylko na wzrost obaw o stabilność całej Europy, ale także na przyszłość wspólnej waluty.

Analizując powyższe informacje można śmiało stwierdzić, że w najbliższym czasie o kredyt hipoteczny będzie zdecydowanie trudniej niż obecnie. Banki w trosce o swoje portfele kredytowe będą dokładniej badać zdolność kredytową swoich klientów i z większą uwagą podchodzić do udzielania zobowiązań wyrażonych w walutach obcych. To jednak nic złego, ponieważ powyższe zabiegi mają na celu pośrednio dobro samych kredytobiorców. Będą oni po prostu mieć pewność, że poradzą sobie ze spłatą zaciągniętego zobowiązania.

Trudno przewidzieć jak będzie wyglądała oferta kredytów hipotecznych w nadchodzących latach, dlatego też trudno dokładnie określić najlepszy moment do zaciągnięcia takiego zobowiązania. Jedno jednak jest pewne-jeśli problemy z zadłużeniem Europy zostaną rozwiązane, a kryzys finansowy o którym coraz głośniej się mówi nie nadejdzie, to należy oczekiwać nie tylko stabilizacji wśród ofert kredytów hipotecznych, ale także nawet ich poprawy. Autor: Mikołaj Fidziński
Jacek Kasperczyk
Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (29.12.2011).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2751 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora