• Kredyty gotówkowe
  • Kredyty hipoteczne
  • Kredyty dla firm
  • Lokaty bankowe
Kwota kredytu
Okres spłaty
mies.
Wypełnij formularz, aby otrzymać bezpłatną ofertę!
Kwota kredytu
Okres spłaty
lat
Wypełnij formularz, aby otrzymać bezpłatną ofertę!
Kwota kredytu
Okres spłaty
mies.
Wypełnij formularz, aby otrzymać bezpłatną ofertę!
Kwota lokaty
Okres lokaty
mies.
Wypełnij formularz, aby otrzymać bezpłatną ofertę!
Administratorem danych osobowych jest Comperia.pl S.A. Zapoznaj się z pełną informacją o przetwarzaniu danych osobowych.
0 osób przegląda ten temat2 osoby obserwują ten temat

Jak spłacić kredyt... bez pieniędzy?

Zamknięty
wróć do listy tematówSortowanie od najstarszej wypowiedzi
od najnowszej wypowiedzi
✓  od najstarszej wypowiedzi
Robert Sierant

Eksperci

Zobacz profil ekspertaObserwuj profil

Pomógł 3917 razy

Wyślij wiadomość

18.5.2016 11:11
Ubezpieczenie (jeżeli jest wymagane) nie musi być kredytowane, możesz albo zapłacić za nie w gotówce albo zostanie potrącone z wypłacanego kredytu.

O jakim bezprawiu piszecie? Na rynku działa kilkadziesiąt banków, oferty mają bardzo różne z ubezpieczeniami lub bez. Można przebierać i wybierać spośród różnych rozwiązań.

Obowiązkowy x-sell jest zabroniony, ale bank ma możliwość zorganizowania promocji np. niższe oprocentowanie lub prowizja w zamian za wykupienie ubezpieczenia. Klient się zgadza lub nie.
Cytuj
pozdrawiam
Robert Sierant
Ekspert finansowy

http://finansowewariacje.wordpress.com
Artur Sarnecki

Eksperci

Zobacz profil ekspertaObserwuj profil

Pomógł 1359 razy

Wyślij wiadomość

18.5.2016 13:52
bezprawiem można nazwać działania w których ubezpieczenie jest większe niż kwota pożyczki, jedna z firm pożyczkowych coś takiego preferuje, natomiast bank dokleja ubezpieczenia i technicznie nie są one obowiązkowe, wtedy po prostu wymagane są inne zabezpieczenia lub trzeb wybrać inną ofertę:/
Cytuj
Niezależny Doradca

www.artursarnecki.eu
Napisz: kontakt@artursarnecki.eu
Zadzwoń 574 443 483
gerard

Użytkownicy

Wyślij wiadomość

18.5.2016 15:15
Trzeba rozróżnić, że zwykły klient banku nie ma takiej wiedzy, jaką Wy panowie posiadacie. Skąd mam wiedzieć, że mogę albo nie- wziąć to ubezpieczenie? Jak się jest w banku i bierze kredyt, to niestety ale doradca mówi wprost, że kredyt jest z ubezpieczeniem. Nie oszukujmy się też, że wszystko w umowie jest takie jasne.
Cytuj
Robert Sierant

Eksperci

Zobacz profil ekspertaObserwuj profil

Pomógł 3917 razy

Wyślij wiadomość

18.5.2016 15:26
I co mam napisać? Że doradca/sprzedawca w banku nie jest do końca szczery? Że ma płacone za te ubezpieczenia i dlatego nie jest w jego interesie, aby klient rezygnował?

Trzeba przeczytać dokumenty (chociaż spróbować), a w razie wątpliwości zwrócić się do specjalisty, który powie co można a co nie...
Cytuj
pozdrawiam
Robert Sierant
Ekspert finansowy

http://finansowewariacje.wordpress.com
vallenrod

Użytkownicy

Wyślij wiadomość

18.5.2016 20:41
Idzie człowiek do banku i się w ogóle cieszy jeżeli dostanie ten swój kredyt. Nikt tak na prawdę tych kredytów brać nie chcę, ale cóż życie życiem. To jest normalne świństwo zarabianie w ten sposób na klientach. Musiał ktoś niezwykle przebiegły wpaść na sposób sprzedawania tych ubezpieczeń przy okazji brania kredytów. Tylko szkoda, że nigdzie wcześniej nie spotkałem się z tym co pan w tym wątku napisał. Dzięki wielkie.
Cytuj
Jutka

Niezarejestrowani

19.5.2016 13:48
Robert Sierant napisał
I co mam napisać? Że doradca/sprzedawca w banku nie jest do końca szczery? Że ma płacone za te ubezpieczenia i dlatego nie jest w jego interesie, aby klient rezygnował?

Trzeba przeczytać dokumenty (chociaż spróbować), a w razie wątpliwości zwrócić się do specjalisty, który powie co można a co nie...
Nie musi Pan mowic, wszyscy wiedzą jak jest :)
Cytuj
Profesor

Użytkownicy

Wyślij wiadomość

20.5.2016 17:47
Idę do banku po kredyt. Mam prawo odmówić wzięcia ubezpieczenia? Czy mam zapłacić za nie od razu, żeby mi jego kwoty nie wliczyli do kredytu i żebym nie musiał spłacać i za niego odsetek? Czy bank może oferować coś w zamian tego ubezpieczenia?
Cytuj
Adrian Garliński- autor bloga prawoafinanse

Niezarejestrowani

21.5.2016 1:37
Witam Szanowni Państwo, ciesze się że mój wpis wywołał taką dyskusję :) postaram się coś nie coś dopowiedzieć jeśli mogę. Ubezpieczenia nie są w żadnym stopniu obowiązkowe, nigdy nie były nigdy nie będą. Sprawa wygląda tak kilku "kolesi" wysoko postawionych umawia się, że posiada 100 tyś klientów na których chcą dobrze zarobić. Ustawa prawo bankowe, określa jasno zasady odsetek za pożyczoną kwotę, dlatego żeby napompować balon klienta, dokleja się UBEZPIECZENIE, które ma "chronić klienta", większej ściemy nie słyszałem, nigdy w życiu. Koleś A z banku ma wykonany bagatelny plan, Koleś B z towarzystwa ma sprzedaż zarabia każdy, tylko nie klient. Z racji że jestem prawnikiem, widziałem setki zapisów w umowach, uwierzcie mi nie chronią przed niczym, przykłady jak z rękawa ALIOR BANK, zapłacił 3 raty za śmierć kredytobiorcy, co z resztą ??? reszta spada na barki rodziny, mimo ubezpieczenia. Kolejna sprawa trwały uszczerbek na zdrowiu, zawodowy kierowca, wypadek drogowy złamany kręgosłup PKO BP odmawia wypłaty odszkodowania i spłaty kredytu z ubezpieczenia, bo ??? bo wypadek miał miejsce o 18.30 gdzie kierowca miał pracować do 17, czy to poważne, nie . To jawne złodziejstwo i żerowanie na niewiedzy szarego człowieka, dlatego my każdą sprawę z bankiem wygrywamy nie ma przypadku, gdzie było by inaczej, dlatego chociażby udostępniamy pisma z banku, który bije się w piersi i mówi, no oki nie ma sensu macie racje. Co do mitów, które już się tu tworzą. W każdym momencie ubezpieczenie możemy dokonać rezygnacji w każdy, z komornikiem z wypowiedzianej umowy ze wszystkiego, nie dajecie wiary, proszę jako prawnik podaję podstawę prawną art 813 kodeksu cywilnego. Co zrobić gdy w banku wymagają ubezpieczenia, albo Pani powie "nie dostanie Pani kredytu"- zadzwonić do Nas, takie działanie to bezprawie, z którym walczymy. My nie piszemy tego co sobie wymyśliliśmy, podajemy przykłady pisma, żeby pokazać że z korporacja da się walczyć i najważniejsze, ze bardzo skutecznie. na więcej pytań udzielę odpowiedzi w postaci email. Pozdrawiam i zapraszam autor bloga www.prawoafinanse.pl Adrian Garliński
Cytuj
ADRIAN GARLIŃSKI

Eksperci

Zobacz profil ekspertaObserwuj profil

Pomógł 0 razy

Wyślij wiadomość

21.5.2016 1:46
Profesor napisał
Idę do banku po kredyt. Mam prawo odmówić wzięcia ubezpieczenia? Czy mam zapłacić za nie od razu, żeby mi jego kwoty nie wliczyli do kredytu i żebym nie musiał spłacać i za niego odsetek? Czy bank może oferować coś w zamian tego ubezpieczenia?


Prosty sposób i całkowicie legalny :) iść do własnego sprawdzonego towarzystwa na życie sprawdzić ofertę ubezpieczenia, na podobnych parametrach bankowych. W banku kosztować będzie od 350 do 500 zł miesięcznie w towarzystwie które sam Pan wybierze kosztować może 70-120 zł miesięcznie. Różnicę widać ??? na pewno w portfelu po roku zauważy Pan znaczącą różnicę.
Cytuj
Adrian Garliński
ADRIAN GARLIŃSKI

Eksperci

Zobacz profil ekspertaObserwuj profil

Pomógł 0 razy

Wyślij wiadomość

21.5.2016 1:51
Jutka napisał
Robert Sierant napisał
I co mam napisać? Że doradca/sprzedawca w banku nie jest do końca szczery? Że ma płacone za te ubezpieczenia i dlatego nie jest w jego interesie, aby klient rezygnował?



Trzeba przeczytać dokumenty (chociaż spróbować), a w razie wątpliwości zwrócić się do specjalisty, który powie co można a co nie...
Nie musi Pan mowic, wszyscy wiedzą jak jest :)



NIe jest szczery z prostego powodu za kredyt dostaje 3% prowizji a za doklejenie śmiecia w postaci ubezpieczenia, które jest z chmur dostaje 20%.
To nie jest wina klientów tylko pseudo sprzedawczyków, którzy lubując się mianem "doradcy kredytowego" Aha taka ciekawostka, w tym kraju w 2014 roku licencjonowanych doradców było 386 :) z licencją KNF na wykonywanie tego zawodu, nadal wierzycie w brednie "dziewczynce po ogólniaku", że jest mega doradcą. Ludzie nie mam nic do tego zawodu, każdy chce zarabiać jak najwięcej, ale na miłość Boską, jaki może być doradca, który nie zna co to jest WIBOR, nie potrafi powiedzieć jakie są ramowe założenia kredytów, oraz nie umie dobrać oferty, sprzedaje to za co najlepiej płacą proste. nie mówię już o RRSO, w Olsztyńskim oddziale Santanderu do dziś nie widzą różnicy pomiędzy odsetkami od kredytu, a RRSo. Szkoda słów !!!
Cytuj
Adrian Garliński
Zamknięty

Najaktywniejsi eksperci