21.10.2011, 16:28

Emeryt puka do banku

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Znakiem naszych czasów są starzejące się społeczeństwa, a taka struktura demograficzna ma istotny wpływ na to, co dzieje się w gospodarce, także w segmencie usług finansowych dla ludności. Emeryci i renciści stanowią w Polsce bardzo liczną grupę (około 7,5 mln osób), wśród której jest najwięcej niechętnych do korzystania z bankowości. Dlaczego tak jest i czy banki starają się zmienić ten stan rzeczy?

Na powyższe pytanie nie sposób krótko i jednoznacznie odpowiedzieć. Z jednej strony poważną przeszkodę na pewno stanowią takie a nie inne przyzwyczajenia ludzkie (tzw. „druga natura człowieka”), z drugiej zaś - niedostosowana do potrzeb tej szczególnej klienteli oferta banków.
 
Jak powszechnie wiadomo, świadczenia finansowe większości współczesnych emerytów ledwie wystarczają na pokrycie ich bieżących potrzeb i kosztów leczenia. Z licznych badań i analiz wynika, że to właśnie zbyt niska kwota emerytury lub renty powoduje, że statystyczny emeryt nie zakłada konta bankowego. Wychodzi bowiem z założenia, że posiada za małą ilość pieniędzy, by otworzyć w banku rachunek.
 
W dodatku ta niewielka kwota jest przez niego szybko wydawana na rachunki i leki. Dlatego też, najwięcej emerytów wybiera usługi pocztowe - wolą otrzymywać swoje pieniądze podczas wizyty wyczekiwanego listonosza. Większość naszych babć i dziadków dostaje "białej gorączki" na myśl o wypłacie gotówki z bankomatu. Jedyną forma kontaktu z bankiem, na jaką są w stanie się zdobyć, jest bezpośredni kontakt z pracownikiem bankowym w tzw. „okienku".
 
Bardziej konserwatywnych osób nie przekonuje nawet bezpośrednia rozmowa z pracownikiem banku, decydują się na chowanie oszczędności do szafy, bądź popularnej wśród starszych ludzi koperty, rachunki natomiast opłacane są przez nich na poczcie.
 
Co na to banki? Przywołane instytucje finansowe starają się odpowiadać na potrzeby emerytów. Idealnym przykładem może być konto Nestor w Banku Pocztowym. Zakładając to konto nie trzeba deklarować minimalnej kwoty comiesięcznych wpływów, w dodatku bank nie pobiera żadnych opłat za zlecenia stałe i polecenia zapłaty. Do konta osoby starsze otrzymują kartę Visa Electron, ale to nie znaczy, że muszą z niej korzystać, kontakt z pracownikiem banku może być także typowo "okienkowy".
 
Ponadto posiadacz takiego konta otrzymuje darmowe ubezpieczenie NNW oraz Assistance, przy czym to drugie jest szczególnie ciekawe. Ponieważ klient otrzymuje, np. pomoc specjalisty w razie awarii instalacji, czy dostarczenie leków do domu. Emeryt musi ukończyć 55 lat – to jedyny warunek posiadania konta Nestor.
 
Niektóre parametry kont osobistych dla emerytów
 
Warunek otwarcia konta
Opłata za prowa-dzenie
Opłata za przelew zewn. w oddziale
Opłata miesięczna za kartę debetową*
Dodatkowe korzyści
Konto
Nestor
(Bank
Pocztowy)
Status emeryta lub rencisty
0,00 PLN
0,00 PLN
4,00 PLN
Możliwość bezpłatnego podjęcia pieniędzy za pośrednictwem listonosza, który przyniesie wskazaną kwotę do domu.
Pol-Konto Senior
(BPS S.A.)
Wiek pow. 60 lat + status emeryta
6,00 PLN
4,00 PLN
0,50 PLN
Możliwość uzyskania telefonicznej informacji o stanie konta na hasło (koszt to 2 zł/mies.)
Plan Senior (Bank BGŻ)
Wiek pow. 60 lat
5,00** PLN
2,00 PLN
3,00*** PLN
Premia w wysokości 1% kwot wydanych kartą debetową w aptekach i sklepach z żywnością (max. 500 zł rocznie)
* podstawowa oferta banku
** 2,50 zł przy saldzie przynajmniej 1 tys. zł i 0 zł przy saldzie przynajmniej 2 tys. zł; na mocy promocji przynajmniej 3 miesiące za darmo
*** lub 0 zł w razie dokonania operacji bezgotówkowych, zaksięgowanych w cyklu prowizyjnym na kwotę min. 300 zł
źródło: porównywarka finansowa Comperia.pl
Z tradycyjną metodą obsługi emeryci mają styczność także w DnB Nord Bank, gdzie podobnie jak w Banku Pocztowym zlecenia stałe, czy wypłaty w kasie są za darmo. Te oferty stanowią dobrą alternatywę, dla tradycyjnego listonosza. Ale czy okażą się one wystarczającą zachętą do wzięcia udziału w procesie „ubankowienia” całego społeczeństwa? Jak pokazują ostatnie lata, opisywane propozycje nie stanowiły tak silnej argumentacji, jak życzyliby sobie bankowcy oraz ekonomiści.
 
Paweł Puchalski
Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (21.10.2011).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2735 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora