29.05.2014, 10:00

Czy karty zbliżeniowe są bezpieczne?

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 10     / 10 (oddano 2 głosów)

Czy karty zbliżeniowe są bezpieczne?
Bezpieczeństwo kart zbliżeniowych to największa wątpliwość ich posiadaczy. Brak konieczności autoryzacji kodem PIN drobnych płatności jest w oczach wielu osób wielkim zagrożeniem - nic nie stoi na przeszkodzie, aby złodziej z takiej karty skorzystał, eksperci wskazują także na teoretyczne możliwości sczytania danych z niej np. w tłoku.

Niedawno Comperia.pl pisała o tym, że już ponad połowa kart płatniczych w obiegu w Polsce to „plastiki” wyposażone w technologię zbliżeniową (TUTAJ). Pomimo tego, wciąż pojawiają się wątpliwości dotyczące ich bezpieczeństwa.

Wszystko co nowe budzi wątpliwości, nic dziwnego więc, że i w stosunku do kart bezstykowych Polacy bywają uprzedzeni. Tym bardziej, że historie o przykrych konsekwencjach straconych kart z funkcjonalnością zbliżeniową są chętnie przedstawiane przez media. Nie można zaprzeczyć, że jeśli ktoś wejdzie w posiadanie karty zbliżeniowej, to może nią dokonywać drobnych płatności bez żadnej przeszkody. Co więcej, nie zawsze banki ustanawiały dzienny limit takich nieautoryzowanych PIN-em transakcji np. na 5 dziennie (albo kwotowo np. na 200 zł), by minimalizować ewentualne straty klienta. Na szczęście coraz mniej banków dopuszcza autoryzowanie transakcji off-line, czyli bez kontaktu z bankiem-wystawcą karty (dla przyspieszenia płatności). W takich sytuacjach operacja nie jest księgowana na rachunku klienta od razu, ale dopiero po kilku dniach od jej wykonania. Klient może więc wykonywać transakcje będąc przekonanym, że posiada jeszcze środki na rachunku, a tymczasem po kilku dniach, gdy operacje zostaną zaksięgowane, okazuje się, że posiadacz karty wpadł w niedozwolony debet. Na podobne ograniczenie nie napotka także złodziej karty.

Z drugiej strony, przedstawiane możliwości ściągania danych z karty zbliżeniowej za pomocą specjalnych czytników np. w zatłoczonym autobusie, pozostają wyłącznie teoretycznymi. Fachowcy uspokajają, że oszustowi nie uda się ściągnąć pieniędzy z karty czy pobrać wszystkich danych służących do zeskanowania karty. Jak zapewniają banki, w przypadku kart zbliżeniowych zastosowane są zaawansowane techniki szyfrowania danych, ponadto, co wydaje się prozaiczne, bankowa karta zbliżeniowa nie zadziała, gdy w portfelu mamy także inną kartę z tą funkcjonalnością - np. kartę miejską, kartę kibica czy karty lojalnościowe.

Dobrze, to co mówią wydawcy kart to jedno. Ale jak wygląda praktyka? Tu statystyki są niepokojące - wg danych zebranych przez Narodowy Bank Polski, w drugim kwartale 2013 r. doszło do 29 613 operacji oszukańczych dokonanych kartami płatniczymi. W I półroczu 2011 r. liczba ta była niemal trzykrotnie niższa (11 354). Choć liczby nie rozróżniają transakcji oszukańczych kartami wyposażonymi w technologię zbliżeniową i nie, to jednak można wnioskować, że spory w tym udział właśnie transakcji bezstykowych. Dlaczego? Ot, choćby z tego powodu, iż jeszcze w 2011 r. średnia wartość operacji oszukańczej wynosiła ok. 600 zł, a dziś już tylko 450 zł. Pamiętając o 50-złotowym limicie jednorazowej płatności kartą zbliżeniową bez potwierdzania jej PIN-em, wniosek nasuwa się sam. Tym bardziej, że ciężko przyczyny szukać w olbrzymim przyroście liczby kart w naszych portfelach - od czerwca 2011 do końca 2013 r. przybyło ich niecałe 2 mln (z 32,9 do 34,7 mln).

Podsumowując, choć zagrożenie ze strony złodziejów sczytujących dane z kart zbliżeniowych np. w zatłoczonym autobusie jawi się jako znikome, to jednak w kwestii autoryzacji transakcji zbliżeniowych jest jeszcze sporo do ulepszenia. Każdy, kto posiada nie tylko kartę bezstykową, ale i wątpliwości co do jej bezpieczeństwa, może poprosić bank o wyłączenie funkcjonalności zbliżeniowej albo wydanie karty niewyposażonej weń. W razie kradzieży karty bezstykowej należy ją jak najszybciej zastrzec - można to zrobić bezpośrednio w swoim banku (osobiście lub telefonicznie) albo za pośrednictwem ogólnopolskiej infolinii 828 828 828.

Autor: Mikołaj Fidziński
Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (29.05.2014).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Mikołaj Fidziński
, ekspert Comperia.pl
640 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora

zobacz blog autora