29.04.2010, 14:14

Ceny mieszkań stanęły. A zarabiać wciąż można. Jak?

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Kupowanie nieruchomości na kredyt z ideą odsprzedaży przynosiło przed nastaniem kryzysu finansowego astronomiczne stopy zwrotu. Zainwestowane 10 000 złotych w zakup nieruchomości w całości z kredytu mogło dać zysk nawet kilkuset tysięcy. Dzisiaj sztuka niemożliwa, ceny mieszkań stanęły. Czy to koniec szans dla inwestorów?
Nic bardziej mylnego. Nieruchomości były i będą interesującym rynkiem do lokowania oszczędności. Stanowią rynek niejednorodny, niewystandaryzowany, bazujący na emocjach. Dzięki temu zarabianie na nim jest możliwe również dzisiaj.
 
Ile kosztuje metr kwadratowy?
Kto wyznacza ceny mieszkań? Rzeczoznawca? Ekspert? Pośrednik? Nieruchomość kosztuje tyle, ile jest gotowy za nią zapłacić kupujący, o ile zgodzi się na to sprzedający. Trywialne, ale odkrywa ważną z punktu widzenia inwestora zasadę. Jeżeli będzie mógł zaoferować w sprzedaży nieruchomość atrakcyjną z punktu widzenia potencjalnych kupujących, będzie mógł żądać wyższej ceny. Czytaj – będzie mógł zarobić.
 
Lokalizacja, lokalizacja, lokalizacja
Kluczową dla inwestycji w nieruchomość jest jej lokalizacja. Osoby preferujące kłopoty komunikacyjne, duże odległości do sklepów, brak dostępu do infrastruktury - należą raczej do rzadkości. A więc cel mieszkaniowej inwestycji musi być ulokowany w miejscu atrakcyjnym z tego punktu widzenia. Dodatkowo, dobrze by było, aby dzielnica miała potencjał rozwoju. Może gmina zamierza tam inwestować, a może region staje się coraz modniejszy?
 
Zaniedbane, ale do uratowania
W przyjemnej okolicy można często znaleźć mniej przyjemne mieszkania. Zaniedbane, zniszczone, niegustowne. I dodatkowo - relatywnie tanie. Nabywanie właśnie takich nieruchomości to sposób na zyski. Stosunkowo niewielkim nakładem pracy można „brzydkie kaczątko” odmienić w piękny apartament. Kilkaset złotych zainwestowane w metr kwadratowy remontowanego lokum może zostać wycenione przez kupującego na tysiąc i więcej złotych.
 
Ładnych mieszkań brakuje
Wystarczy rozejrzeć się po serwisach ogłoszeniowych, by dojść do wniosku, że atrakcyjnych mieszkań brakuje. Z reguły trafiają się nieestetyczne cztery ściany wymagające gruntownego odświeżenia. A gdyby tak na rynek „wrzucić” błyszczącą perełkę? Z pewnością znajdą się zainteresowani. To właśnie sposób na zyski.
 
Ile można zarobić?
Rachunek kosztów i przychodów jest prosty. Liczbę metrów kwadratowych mieszkania wystarczy pomnożyć przez oczekiwaną cenę sprzedaży. To przychód. Z kolei kosztem będzie cena metra kwadrowego nabycia nieruchomości powiększona o inwestycję w remont. Różnica daje zysk. Według naszych szacunków - liczony często w dziesiątkach tysięcy złotych.
 
Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (29.04.2010).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2735 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora

Zobacz dyskusje na forum