28.05.2010, 09:23

Bezpieczne korzystanie z bankomatów-jak chronić swoje pieniądze na wakacjach?

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

W trakcie wakacji często podróżujemy w nieznane, czasem mniej bezpieczne miejsca. Nikt oczywiście nie trzyma w kieszeni wszystkich przeznaczonych na urlop pieniędzy. Karta debetowa, w razie potrzeby umożliwia przecież wybranie gotówki z pobliskiego bankomatu. Jednak w atmosferze wypoczynku i rozkojarzenia łatwo zapomnieć o podstawowych zasadach bezpieczeństwa korzystania z bankowego wynalazku. Można wtedy paść ofiarą bankomatowych oszustów. Zobacz kilka wskazówek, jak ochronić swoje pieniądze przed kradzieżą.
Jednym z największych niebezpieczeństw czyhających na osoby wypłacające pieniądze z bankomatów są głośno komentowane w mediach nakładki bankomatowe. W ręce policji wpadło już wielu oszustów próbujących wyłudzić pieniądze od klientów banków, jednak ten przestępczy proceder z pewnością nie został wykorzeniony i każdy musi być świadomy zagrożenia. Na czym polega działanie nakładki? Nakładka jest niewielkim czytnikiem kart płatniczych, który instalowany jest na bankomatach w miejscu, w którym należy włożyć kartę. Przepuszczenie „plastiku” przez czytnik sprawia, że wszystkie informacje zakodowane na karcie zostają skopiowane i oszust jest w połowie drogi do uzyskania dostępu do Twojego konta bankowego. Jeżeli wejdzie dodatkowo w posiadanie numeru PIN, nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykradł wszystkie środki znajdujące się na rachunku. W zdobyciu numeru PIN najczęściej pomaga miniaturowa kamera zamontowana gdzieś w bankomacie (np. w listwie nałożonej na górną część maszyny) lub kolejna nakładka założona na klawiaturę bankomatu kopiująca sekwencję cyfr w naszym kodzie PIN.
 
Czy można się przed czymś takim ochronić? Najlepszym sposobem jest zwykła ostrożność. Zamontowaną nakładkę bardzo ciężko rozpoznać, jednak nie jest to niemożliwe. W Internecie można znaleźć mnóstwo zdjęć porównujących ze sobą bankomat „czysty” oraz z nakładką. Właściciele maszyn zaczęli nawet wprowadzać specjalne zabezpieczenia uniemożliwiające instalowanie nakładek (np. w bankomatach BZ WBK czy Cash4You można natknąć się na płaskie przezroczyste nasadki montowane przy wejściu na kartę z jednoczesną informacją wyświetlaną na monitorze, że brak owej nasadki grozi utratą tajnych danych z karty). Jeżeli natkniesz się na podejrzany bankomat nie ryzykuj, lecz poinformuj o tym służby porządkowe. Możesz w ten sposób ochronić nie tylko swoje pieniądze, ale także setek innych osób.
 
Chroń swój PIN
Podczas wpisywania numeru PIN koniecznie staraj się zakryć klawiaturę bankomatu np. drugą ręką lub portfelem, aby wykluczyć możliwość podejrzenia go za pomocą kamery. Taki zabieg jest nieskuteczny przeciwko nakładce na klawiaturę, lecz taką nakładkę przy odrobinie uwagi można również rozpoznać – standardowo klawiatura bankomatu powinna znajdować się na jednej płaszczyźnie z całym pulpitem. Jeżeli zaś natkniesz się na wyraźnie wystającą klawiaturę możesz przypuszczać, że masz do czynienia z nakładką.
 
Unikaj ulicznych bankomatów
Nakładki często montowane są na wolnostojących bankomatach, dlatego możesz zwiększyć swoje bezpieczeństwo korzystając tylko z maszyn umiejscowionych wewnątrz placówek bankowych. W niewielkich wakacyjnych kurortach nie zawsze znajdziesz placówkę swojego banku, w której podejmiesz gotówkę bez zapłaty prowizji za skorzystanie z bankomatu. W takim wypadku pozostaje wybranie prowizji z płatnego bankomatu. Problem nie dotyczy osób, które mogą korzystać ze wszystkich maszyn za darmo. Takim przywilejem cieszy się coraz szersza rzesza posiadaczy kont osobistych (m.in. klienci Alior Banku, ING Banku Śląskiego czy Deutsche Banku). Z kolei klienci mBanku mogą na czas wyjazdu aktywować usługę umożliwiającą korzystanie z wszystkich bankomatów za darmo (koszt takiej usługi to 5 zł/mies.). Nawet jeśli skorzystanie z bankomatu znajdującego się w oddziale banku będzie wiązało się z zapłatą kilku złotych prowizji, warto zastanowić się, czy nie jest to cena warta zwiększonego bezpieczeństwa Twoich pieniędzy.
 
Płać kartą!
Najlepszym sposobem ochrony przed bankomatowymi oszustami jest po prostu… omijanie bankomatów z daleka. Coraz większa liczba punktów usługowych akceptuje płatności bezgotówkowe – płacenie za zakupy kartą debetową jest nie tylko wygodniejsze, ale także bardziej bezpieczne. Mimo wszystko zawsze dobrze jest mieć przy sobie trochę gotówki. Jak to pogodzić? Jest na to sposób – tzw. usługa cash-back. Polega ona na tym, że przy okazji robienia zakupów możesz poprosić sprzedawcę o wypłacenie z kasy określonej ilości gotówki, której równowartość zostanie odjęta z Twojego rachunku bankowego.
 
Szybko zastrzeż swoją kartę
Może się zdarzyć, że bankomat wyda Ci się podejrzany zbyt późno, kiedy transakcja wypłaty została już dokonana. W takim momencie bez wahania zadzwoń pod specjalny numer i zablokuj swoją kartę. Zamkniesz w ten sposób dostęp do swojego konta i nikt nie będzie mógł wykraść Twoich pieniędzy. Numer możesz szybko znaleźć na stronie internetowej swojego banku, lecz udając się na urlop pamiętaj, aby mieć go zawsze przy sobie.
 
Bankomaty przyszłości
W perspektywie najbliższych lat bezpieczeństwo użytkowników bankomatów zostanie zwiększone poprzez zmianę sposobu identyfikacji tożsamości w trakcie transakcji. Znikną kody PIN, a w ich miejsce pojawią się czytniki linii papilarnych lub innych unikalnych cech każdego człowieka. Pod tym względem pionierem na polskim rynku jest Bank BPS, który w Warszawie uruchomił pierwszy bankomat, skanujący układ naczyń krwionośnych w palcu klienta. Takie nowoczesne maszyny to jednak jeszcze melodia przyszłości, póki co pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa przy korzystaniu z tradycyjnych bankomatów.
 
Sylwester Góreczny

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (28.05.2010).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
2784 artykuły -

zobacz inne artykuły tego autora