10.09.2014, 12:43

Stłuczka za granicą? OC pokryje szkody

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Stłuczka za granicą? OC pokryje szkody

Osoby wyjeżdżające za granicę powinny wiedzieć, że muszą posiadać aktualne ubezpieczenie OC. Polisa OC pokryje koszty w razie stłuczki, a przecież kolizje drogowe często się turystom za granicą zdarzają.

Ubezpieczenie OC jest ubezpieczeniem obowiązkowym, więc nawet nie wybierając się za granicę, a tylko będąc właścicielem zarejestrowanego auta, należy je wykupić. Niestety, kierowcy coraz częściej nie wykupują ubezpieczenia OC, nawet mimo wysokich kar, jakie na nich czekają. Nie odstraszają ich ani wysokie mandaty (sięgające ponad 3 tys. zł), ani ewentualne odszkodowania, jakie muszą zapłacić, jeżeli spowodują wypadek i zostaną w nim poszkodowane osoby. Skoro kogoś stać na zakup auta, tym bardziej powinno go być stać na wykup obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, czyli OC: tym bardziej, jeżeli wyjeżdża za granicę.

Na trasie wiele rzeczy może się zdarzyć, szczególnie za granicą, gdzie natężenie ruchu jest różne, pojawiają się nieznane polskim kierowcom lokalne znaki drogowe. O kolizję nietrudno. Zwykła stłuczka, a tym bardziej wypadek drogowy, to sytuacja bardzo stresująca dla kierowcy: zwłaszcza za granicą. Polscy kierowcy niekoniecznie znają język kraju, w którym doszło do zdarzenia. Na szczęście zasady postępowania w takich sytuacjach w każdym niemal kraju są podobne. O kolizji mówimy wtedy, kiedy nie ucierpieli ludzie, a tylko auto bądź elementy infrastruktury drogowej. Jeżeli jest to typowa stłuczka, zawiadamiamy o niej jak najszybciej swojego ubezpieczyciela. Warto mieć przy sobie wzór oświadczenia o zdarzeniu drogowym w języku polskim i angielskim. Wówczas kierowca nie ma problemu z odpowiedzią na późniejsze pytania o zdarzeniu, a tym samym unika niepotrzebnego stresu. Oświadczenie takie można znaleźć na stronie internetowej Polskiego Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych.

Należy jednak wiedzieć, jakie to informacje. Są to dane o wszystkich uczestnikach zdarzenia, dacie i miejscu zdarzenia, numery polis ubezpieczeniowych, ewentualne dane świadków zdarzenia, opis wydarzenia wraz ze szkicem oraz zdjęciami, a także podpisy uczestników zdarzenia. Należy się liczyć z poważnymi konsekwencjami, jeżeli od razu nie zostanie powiadomiony ubezpieczyciel. Może na przykład być tak, że w wyniku zdarzenia drogowego ubezpieczony nie powiadomi ubezpieczyciela, ponieważ uzna, że nie warto sobie zawracać tym głowy. Jeżeli później podczas badania technicznego wyjdzie na jaw, że samochód jest niesprawny, z uwagi na to zdarzenie to ubezpieczycie może nie wypłacić odszkodowania. Jeżeli uszkodzenia auta są niewielkie i kierowca może kontynuować jazdę, to wszelkie inne formalności może załatwić po powrocie do kraju. Jeśli sprawcą kolizji jest polski kierowca, wszelkie formalności będą załatwiane w kraju, w którym doszło do zdarzenia, ale i tak należy powiadomić polskiego ubezpieczyciela.

I jeszcze jedno. Jeśli sprawca kolizji drogowej posiada aktualne OC, za naprawę wszelkich uszkodzeń auta zapłaci ubezpieczyciel, ale jeżeli sprawca nie posiada aktualnej polisy OC, wszystko (w tym wysoki mandat za jazdę bez niej) opłaci z własnej kieszeni.

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (10.09.2014).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
, ekspert Comperia.pl
951 artykułów - zobacz inne artykuły tego autora