28.02.2015, 19:45

Lichwa XXI wieku - jak się przed nią obronić?

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 10     / 10 (oddano 1 głosów)

Lichwa XXI wieku - jak się przed nią obronić?

Lichwa to pożyczanie pieniędzy na bardzo wysoki procent. Inaczej mówiąc, wierzyciel nalicza dłużnikowi niewspółmierne do ponoszonych kosztów odsetki za pożyczkę, których nierzadko ten ostatni nie jest w stanie nawet spłacić. Jak bronić się przed lichwą?

W dzisiejszych czasach chyba rzadko spotyka się osoby, które nie miały na swoim koncie przynajmniej jednej pożyczki lub kredytu. Potrzeby są różne - od wymiany telewizora czy lodówki po wakacyjny wypoczynek - a nieczęsto możemy je sfinansować z własnej kieszeni.

Według danych Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor zadłużenie Polaków w 2014 roku sięgnęło prawie 41 miliardów złotych. Do tego 2,38 miliona kredytobiorców nie jest w stanie spłacać regularnie swoich zobowiązań.

Kodeks cywilny i Ustawa o kredycie konsumenckim 

Od początku 2006 roku polskie prawo formalnie broni przed lichwą, czyli przed wysokim oprocentowaniem pożyczanych pieniędzy. W Kodeksie cywilnym pojawił się zapis ograniczający wysokość odsetek, które są naliczane w czynnościach prawnych. Według tego, odsetki nie mogą przekraczać czterokrotnej wysokości stopy kredytu lombardowego NBP.

Również Ustawa o kredycie konsumenckim chroni konsumentów przed nadmiernym obciążeniem ze strony kredytodawców. W tym wypadku klient otrzymuje szereg przywilejów, które pozwalają mu uniknąć kłopotów. Jednym z takich przywilejów jest prawo odstąpienia od umowy kredytu konsumenckiego w terminie 14 dni od daty jej zawarcia. Taka możliwość to szansa, by w ciągu dwóch tygodni dokładnie zapoznać się z umową kredytową. Gdy uznamy, że jest dla nas niekorzystna, możemy z niej zrezygnować - i to bez podawania przyczyny.

Praktyki pozabankowe

Ustawa konsumencka nie do końca jednak chroni kredytobiorców przed nadmiernymi kosztami, ponieważ usunięto z niej zapis mówiący o tym, iż łączna kwota wszystkich opłat, w tym prowizji (bez ubezpieczenia) nie może przekraczać 5% udzielanego kredytu. Na tych zmianach skorzystały przede wszystkim instytucje pozabankowe, które są znane z bardzo drogich produktów.

Nie oznacza to, że automatycznie nasza umowa pożyczki będzie skonstruowana z naruszeniem praw konsumenta. Firmy udzielające chwilówek często, w zamian za ryzyko udzielenia pożyczki bez żadnych zabezpieczeń, żądają wysokich opłat, które dodatkowo rosną, gdy pożyczkobiorca spóźnia się ze spłatą. Zawsze należy dokładnie zapoznać się z warunkami umowy, niezależnie, czy podpisujemy ją w instytucji pozabankowej, czy w banku. Warto wtedy sprawdzić RRSO oraz całkowity koszt kredytu.

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (28.02.2015).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
, ekspert Comperia.pl
1004 artykuły - zobacz inne artykuły tego autora