24.07.2014, 15:19

Zmierzch lokat progresywnych

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Zmierzch lokat progresywnych

Lokaty progresywne od początku pojawienia się na rynku budziły dość duże kontrowersje. Czy obecnie można spodziewać się już tylko ich końca?

Lokata progresywna z pewnością jest bardzo interesującym produktem bankowym, a przy okazji sprytnym chwytem marketingowym. Konstrukcja tego typu depozytów polega na tym, że ich oprocentowanie wzrasta z każdym okresem trwania lokaty. Oznacza to, że jeśli podpiszemy umowę na rok, to w pierwszym miesiącu będzie ona oprocentowana np. na 0,8 proc., jednak w ostatnim będzie to około 6 proc. W przeszłości zdarzały się przypadki, że przedział kończył się na liczbie dwucyfrowej. To właśnie tak wysokie oprocentowanie było doskonałym zabiegiem marketingowym, który przyciągał klientów. Problem polegał jednak na tym, iż rzeczywisty zysk z lokaty progresywnej jest wynikiem uśrednienia wszystkich okresów, a wtedy czar pryska. Okazuje się bowiem, że nasz rzeczywisty zysk to np. około 3 proc., a więc często mniej niż na tradycyjnej lokacie.

Obecnie najciekawszą propozycję lokaty progresywnej oferuje Toyota Bank. Przez okres 18 miesięcy oprocentowanie lokaty zaczyna rosnąć od 0,8 proc. do 5,5 proc. Rzeczywiste oprocentowanie wynosi 3,4 proc., podczas gdy istnieje przynajmniej kilka rocznych lokat standardowych, w których zarobimy od 3,5 do 4 proc.

Poza nie najwyższymi zyskami lokaty progresywne odstraszają klientów stopniem skomplikowania. Nie każdy jest w stanie obliczyć rzeczywisty zysk, tak jak nie każdy jest w stanie zrozumieć istotę działania tego produktu, podczas gdy niewielkim trudem znaleźć można standardowe lokaty z przejrzystymi warunkami i z góry określonymi zyskami. Nie można jednak powiedzieć, że lokaty progresywne są produktem całkowicie nieudanym. Posiadają bowiem jedną, ale bardzo istotną zaletę. W większości przypadków zerwanie takiej lokaty sprawia, że bank nalicza nam odsetki, czyli zysk, który udało nam się do danego momentu wypracować. Oczywiście z powodu progresywnego zwiększania oprocentowania pierwsze miesiące nie gwarantują często nawet 2 proc. zarobku, jednak nie oznaczają też utraty nawet kilkudziesięciu złotych, które przecież zarobiliśmy. W przypadku lokat standardowych, niezależnie od tego, w którym momencie zerwiemy lokatę, możemy w większości ofert zapomnieć o przyznaniu odsetek.

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (24.07.2014).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
, ekspert Comperia.pl
872 artykuły - zobacz inne artykuły tego autora
Najnowsze