22.08.2014, 14:43

Promocyjne kredyty samochodowe, czyli jak nie dać się nabić w butelkę

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 0     / 10 (oddano 0 głosów)

Promocyjne kredyty samochodowe, czyli jak nie dać się nabić w butelkę

Promocyjne kredyty samochodowe potrafią być prawdziwymi okazjami, wychodząc całkiem tanio – trzeba tylko wiedzieć, na co zwracać uwagę w tego typu ofertach.

Banki walczą o nowych klientów w sytuacji, gdy spada sprzedaż nowych samochodów. Efektywnym sposobem na zachęcenie klientów do kupna aut są promocyjne kredyty samochodowe. W czasach niższej sprzedaży na rynku znajdziemy multum propozycji tego typu. Wybór jest bardzo szeroki i praktycznie każdy może znaleźć atrakcyjny sposób na finansowanie zakupu nowego auta.

Największym atutem promocyjnych kredytów jest na pewno to, że możemy rzeczywiście zaoszczędzić sporo środków w stosunku do tego, co byśmy wydali w czasach hossy na rynku motoryzacyjnym. Nie warto przegapić tej okazji, bo może się okazać, że np. za rok już nie uda nam się uzyskać tak taniego finansowania nowego pojazdu.

Szukając najlepszych ofert, warto posługiwać się Internetem, gdzie możemy znaleźć praktycznie wszystkie oferty rynkowe. Internet ułatwia poszukiwania najkorzystniejszego kredytu na samochód pod tym względem, że bez wychodzenia z domu możemy zgromadzić informacje na temat wielu produktów. Możemy to robić, wchodząc na poszczególne strony banków i przeszukując oferty. Możemy też skorzystać z pomocy bardzo praktycznych i efektywnych porównywarek kredytów. Takie porównywarki, jak choćby Comperia.pl, posiadają wyszukiwarki, które bardzo przyspieszają analizy parametrów poszczególnych ofert. Możemy bardzo dokładnie sprecyzować nasze zapytanie i znaleźć sprawnie coś dla siebie.

Do tej pory pisaliśmy tylko o pozytywnych stronach promocyjnych kredytów samochodowych. Czas jednak wspomnieć też o kwestiach mniej pozytywnych. Mamy tu w szczególności na myśli niedokładne rozeznawanie się w ofercie. Często w takich sytuacjach działamy pod wpływem impulsu i nie czytamy dokładnie warunków umowy. Oferta na pierwszy rzut oka wydaje się być niesamowitą okazją, tyle że po głębszym wczytaniu się okazuje się, że musimy obowiązkowo kupić do kredytu np. ubezpieczenie na życie. To diametralnie zwiększa jego koszty i powoduje, że kredyt przestaje być w ogóle dla nas atrakcyjny. Aby nie dać się nabić w ten sposób w butelkę, należy wykazać się ostrożnością w analizie różnych ofert. Nie warto działać w pośpiechu, nawet jeśli wszystko wydaje się być jasne. Dobrze jest poprosić kogoś z rodziny lub specjalistę o przeanalizowanie oferty tak, aby upewnić się, że nie ma w niej żadnych kruczków.

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (22.08.2014).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
, ekspert Comperia.pl
999 artykułów - zobacz inne artykuły tego autora