12.08.2014, 15:00

Kredyt samochodowy z salonu nie taki tani, jak w reklamach

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 10     / 10 (oddano 1 głosów)

Kredyt samochodowy z salonu nie taki tani, jak w reklamach

Nowe auta najczęściej kupowane są w salonach samochodowych za kredyty samochodowe. Należy jednak pamiętać, że kredyty samochodowe w salonach nie są tak tanie, jak w reklamach.

Większość nowych samochodów kupowanych jest za kredyty samochodowe. Starający się o takie finansowanie, szukając najtańszych ofert muszą pamiętać, że dane podawane przez banki w reklamach niewiele mają wspólnego z rzeczywistymi. Dlatego przed podpisaniem umowy, należy dokładnie sprawdzić, przeliczyć i przeanalizować jej warunki. Wybierając konkretny produkt warto wziąć również pod uwagę kredyty samochodowe oferowane przez salony samochodowe. Duża konkurencja oraz zabezpieczenie pod postacią kupowanego auta sprawiają, że kredyty samochodowe można zaliczyć się do grupy najtańszych pożyczek bankowych. Nie oznacza to jednak, że są one tanie dla wszystkich.

Kredyty samochodowe można podzielić na dwie grupy: na kredyty oferowane przez banki powiązane z producentami samochodów oraz na kredyty samochodowe oferowane przez banki komercyjne. Wydawać by się mogło, że kredyty tzw. banków samochodowych powinny być tańsze od tych z banków komercyjnych, ale nie zawsze tak jest. Teoretycznie koszty związane z udzieleniem i obsługą takich kredytów powinny być niższe, ponieważ część odsetek pokrywa importer albo producent aut. Takie informacje można znaleźć w reklamach, niestety nikt nie dodaje, że są to oferty promocyjne, zawierające szereg dodatkowych warunków, które starający się musi spełnić. Najczęściej są to kredyty o bardzo krótkim okresie spłaty, najwyżej do 24 miesięcy, co skutkuje wysokimi ratami. Poza tym często promocje dotyczą konkretnych modeli aut, rzadko tych popularnych.

Zaprezentujmy prosty przykład kredytu 50 × 50 oferowanego przez tzw. banki samochodowe. Klient decydujący się na taki kredyt musi od razu wpłacić połowę ceny auta, a kolejne 50 proc. na ogół jako jednorazową wpłatę za rok (albo też w 12 miesięcznych ratach). Jeżeli kredytobiorca nie wywiąże się z umowy, musi sięgnąć po kolejny kredyt na drugą ratę. Niestety, ten kredyt jest już sporo droższy, ponieważ bank traktuje go jako kredyt na używane auto. Dodatkowo trzeba ponownie zapłacić prowizję i ponieść wszelkie inne koszty kolejnego kredytu. W tej sytuacji może się okazać, że klasyczny kredyt samochodowy udzielany przez banki komercyjne będzie sporo tańszy...

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (12.08.2014).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
, ekspert Comperia.pl
899 artykułów - zobacz inne artykuły tego autora