
Nie ma dwóch takich samych produktów strukturyzowanych. Różnią się instrumentami bazowymi, zastosowanymi opcjami, horyzontem inwestycyjnym, wskaźnikiem partycypacji, czy poziomem gwarancji kapitału. Wszystkie te elementy mają wpływ na przyszły potencjalny zysk. W przekazie marketingowym często podawana jest atrakcyjna stopa zwrotu, która - owszem - teoretycznie jest do osiągnięcia, ale zależy od wielu czynników. Przyjrzyjmy się bliżej kilku oferowanym dzisiaj produktom strukturyzowanym i poszukajmy haczyków.
Bank podaje, że według danych rynkowych z 22 maja zysk z inwestycji wyniósłby 25 proc. w skali inwestycji, czyli 16,65 proc. w skali roku. To bardzo kusząca propozycja. Aktualnie na standardowych rocznych lokatach można zarobić nieco ponad 6 proc. Ostateczna wartość kuponu określona zostanie po zakończeniu subskrypcji, ale nie będzie niższa niż 15 proc. w skali inwestycji, czyli 10 proc. w skali roku. Nadal produkt zachęca, bo oferuje o 4 pkt. proc. więcej niż na tradycyjnym depozycie.
Co się musi jednak stać, żeby wycisnąć ze struktury co najmniej 10 proc.? W ciągu 18 miesięcy obydwa indeksy muszą wzrosnąć o minimum 30 proc.! Trzeba więc mocno wierzyć w dynamiczny rozwój światowej gospodarki, popyt na surowce przemysłowe i rolne, no i w hossę na światowych giełdach. Rozwój gospodarczy nie musi w końcu iść ściśle w parze z notowaniami indeksów. Jeżeli indeksy zanotują niższe wzrosty, zysk będzie już oczywiście niższy. Pamiętajmy, że warunkiem zrealizowania zysku jest równoczesny wzrost dwóch indeksów.
Struktura oparta o indeks WIG20
Taki produkt - Bonus db WIG 20 - do 26 czerwca oferuje Deutsche Bank PBC (w formie certyfikatów inwestycyjnych). Maksymalny zysk w skali 2 lat, bo na tyle uruchamiana jest inwestycja, wyniesie od 50 do 65 proc. (ostateczna wartość zostanie podana po zakończeniu subskrypcji). Jeżeli indeks WIG20 wzrośnie np. o 30 proc., inwestor zarobi 30 proc., jeżeli przekroczy barierę 50-65 proc., inwestor zrealizuje zysk na poziomie ustalonej górnej bariery. Co więcej, indeks nie musi wcale tak dynamicznie rosnąć. Jeżeli wzrośnie o mniej niż 20 proc., zysk i tak wyniesie 20 proc. w skali inwestycji, czyli 10 proc. w skali roku. Wciąż więcej niż na najlepszej lokacie.
Gdzieś jednak musi być haczyk, i jest. Zastosowana opcja ma wbudowaną barierę na poziomie 80 proc. wartości początkowej instrumentu bazowego. Jeżeli w jakimkolwiek dniu trwania inwestycji, choćby przez 5 minut, wartość indeksu spadnie o 20 proc. względem wartości początkowej, zysk w dacie zapadalności będzie równy iloczynowi wartości nominalnej i wynikowi indeksu w dacie zapadalności. Nadal jest więc szansa na zysk, ale istnieje też ryzyko straty. Załóżmy, że inwestujemy w produkt 1 tys. zł, a indeks dotknie bariery 80 proc. wartości początkowej. Na koniec inwestycji WIG20 znajdzie się o 10 proc. niżej – tyle wyniesie nasza starta.
Inwestując w Bonus db WIG20 należy więc wierzyć w trwały trend wzrostowy lub stabilną stagnację na giełdzie w najbliższych dwóch latach.
Struktura oparta o rynek surowców
Skarby Natury to inwestycja uruchamiana na 3 lata w formie polisy, a dostępna w Raiffeisen Banku do 17 czerwca. Instrumentem bazowym jest indeks BNP Paribas COMAC Long Short IsoVol8 Excess Return Index, odzwierciedlający sytuację na rynku surowców. Maksymalny zysk w 3-letniej skali inwestycji wynosi aż 45,2 proc., czyli 15 proc. rocznie. Sprawdźmy, kiedy można go osiągnąć.
Po pierwsze podany maksymalny zysk jest wartością brutto – teoretyczną. Produkty inwestycyjne oferowane w formie ubezpieczenia nie są obciążone 19-proc. podatkiem od zysków kapitałowych. W takich sytuacjach marketingowo podkręca się wynik, żeby porównać zyskowność tego typu produktów z inwestycjami obciążonymi podatkiem. Maksymalny zysk netto wyniesie 36,63 proc., czyli już 12,21 proc. w skali roku. Ale i tak całkiem przyzwoicie. Idźmy dalej. Inwestor zarobi tyle, ile wzrośnie instrument bazowy, ale maksymalnie może to być 33 proc. (wbudowana górna bariera). Jeżeli indeks w ciągu 3 lat wzrośnie np. o 50 proc., maksymalny zysk i tak wyniesie 33 proc.
Kolejną, bardzo istotną rzeczą, jest tzw. wskaźnik partycypacji w zysku, który w przypadku Skarbów Natury zostanie określony po zakończeniu subskrypcji. Wiadomo jednak, że zamknie się w przedziale 59-111 proc. Rozpiętość dość duża.
Wyliczony maksymalny zysk będzie można zrealizować, jeżeli instrument bazowy wzrośnie o co najmniej 33 proc., a wskaźnik partycypacji wyniesie 111 proc. Załóżmy więc mniej optymistyczny scenariusz. Weźmy najniższą możliwą wartość wskaźnika partycypacji, a więc 59 proc., oraz przyjmijmy, że indeks wzrośnie np. o 10 proc. Ile wtedy zarobimy? W skali 3 lat 5,9 proc., czyli niecałe 2 proc. rocznie.
Sprawdź, uwierz, zainwestuj
Większość oferowanych w Polsce struktur gwarantuje zwrot kapitału w dniu zakończenia inwestycji. Ryzyko w tym przypadku ogranicza się więc do możliwości nieosiągnięcia zysku, konieczności zamrożenia pieniędzy na kilka lat oraz utraty wartości kapitału wskutek inflacji. Można nic nie zarobić, ale z drugiej strony struktury teoretycznie dają szansę na osiągnięcie ponadprzeciętnego zysku. Błędem byłoby więc przekreślanie z góry tych produktów.
Nie warto jednak kierować się chwytliwymi, marketingowymi nazwami struktur i dwucyfrowymi potencjalnymi zyskami. Zanim zainwestujemy przyjrzyjmy się strategii inwestycyjnej, oceńmy czy ma ona szansę się zrealizować, skalkulujmy nie tylko pozytywny, ale też negatywny scenariusz.
Maciej Bednarek
Comperia.pl
(fot. sxc.hu)