Jesteś tu: Strona główna >> Okiem Comperii >> Z bankiem od kołyski - oferta dla nieletnich


2009-05-08

Z bankiem od kołyski - oferta dla nieletnich

Z+bankiem+od+ko%B3yski+-+oferta+dla+nieletnich
Kieszonkowe w postaci gotówki to coraz rzadziej spotykany obraz. Naszym pociechom robimy przelewy na ich osobiste rachunki w bankach. One z kolei wydają pieniądze używając kart płatniczych dołączonych do kont. Rodzicom jest wygodniej, dzieci się cieszą, a banki poszerzają grono klientów. O ofercie dla nieletnich pisze Tomasz Jaroszek.

Nawykiem Polaków jest odkładanie pieniędzy na dzieci już od momentu ich narodzin. Zakładamy dzieciom rozmaite polisy, gromadzimy środki na kontach oszczędnościowych itp. Później przychodzi czas na własny rachunek w banku. Najczęściej spotykana granica wyznaczona przez banki to 13 lat - wiek przypadający na moment koniec szkoły podstawowej.

Uczymy

Pierwsze konto dla dziecka możemy założyć w dwóch wariantach: jako subkonto do rachunku rodzica bądź samodzielny rachunek dziecka, założony przez rodzica lub prawnego opiekuna. Teoretycznie to świetny sposób na nauczenie młodego człowieka oszczędzania, racjonalnego wydawania pieniędzy i bezpiecznego korzystania z karty płatniczej. To jednak chyba za dużo powiedziane, bo przecież dysponowanie rachunkiem osobistym z szeregiem limitów i ograniczeń sprowadza się właściwie do gromadzenia kieszonkowego na koncie zamiast w domowej skarbonce.  

Uzależniamy
Młody człowiek z osiągnięciem pełnoletniości zamienia swój rachunek na konto studenckie bądź standardowy ROR. W ten sposób rozwija swoje skrzydła w zakresie usług bankowych. Obok jednej karty płatniczej pojawia się kolejna - kredytowa. Kilka banków oferuje już karty dla studentów bez  udokumentowanych zarobków. Niektórzy skorzystają również z kredytu studenckiego. Młodzi ludzie, którzy zaczęli pracować, będą mogli ubiegać się o kredyty gotówkowe. Zacznie się także zakładanie lokat, funduszy, struktur, rozmaite inwestycje. Zakładając, że młody człowiek pozostał w banku, w którym miał pierwsze konto, polityka instytucji finansowej bardzo się opłaca.

Usługi dla każdego
Z każdym produktem finansowym człowiek staje się bardziej przywiązany do banku. Przy dzisiejszej polityce banków statystyki mówiące, że połowa Polaków nie ma konta przejdą niebawem do historii. Mamy już konta dla uczniów, kredyty dla studentów, karty kredytowe dla pracowników firm, a nawet konta dla emerytów z możliwością zamówienia opieki medycznej i leków do domu. Gdzie zatem wyznaczyć granicę? Czy kogoś jeszcze pominęły banki? Wypada już tylko czekać na rachunki niemowlęce. Im jeszcze kont nie zaproponowano.

Tomasz Jaroszek

Comperia.pl

Porównaj: kredyty hipoteczne, gotówkowe, samochodowe, karty kredytowe, lokaty bankowe 

2009-05-08
Forum (0)
Dodaj wątek
Dodaj komentarz
Autor:
max. 12 znaków
Tytuł:
max. 120 znaków
Komentarz:
 
max. 2000 znaków
Wpisz kod
z obrazka:
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Bądź pierwszy! Rozpocznij dyskusję na ten temat!