
Na klasyczne formy rozmowy z pracownikiem banku stawiają głównie giganci na polskim rynku - PKO BP i Pekao. Patrząc jednak na nowe pomysły mniejszych banków, wypada tylko czekać na kolejne ciekawe rozwiązania. Prześledźmy zatem dotychczasową ewolucję relacji klient - doradca bankowy.
Wniosek i eWniosek
Złożenie wniosku u pracownika banku nie polega już na wypełnieniu tysiąca rubryk przy stoliku, a raczej okienku, w bankowej placówce. Możemy to już zrobić drogą elektroniczną i czekać na decyzję o przyznanie kredytu czy karty kredytowej. Co więcej, nie musimy od razu składać wniosku. W razie wątpliwości wystarczy mail z pytaniem bądź wypełniony formularz z gotowym zagadnieniem. Sprowadza to formę rozmowy z pracownikiem do kilku kliknięć i oczekiwania na wiadomość zwrotną. Nie ma to jednak jak rozmowa z żywym człowiekiem.
Telefonicznie o każdej porze
Nie ma chyba klienta, którego nie irytuje długie oczekiwanie na połączenie z konsultantem. Banki mają różne pomysły na rozwiązanie tego problemu. Na stronie internetowej mBanku zainstalowano licznik pokazujący czas oczekiwania na rozmowę. Lukas Bank postawił na skonkretyzowanie połączeń. Na witrynie internetowej banku wybieramy produkt, który nas interesuje, a automat wyświetla konkretny numer do odpowiedniego specjalisty. Dzięki temu omijamy rozmowę z automatyczną sekretarką przełączającą nas do różnych działów. Wreszcie, żeby wynagrodzić oczekiwanie i przedzieranie się przez automaty, banki po prostu dzwonią do klientów na swój koszt. Wystarczy zaznaczyć temat rozmowy i określić porę, o jakiej ma do nas zadzwonić konsultant.
No i oczywiście melodyjka dla oczekujących na połączenie, choć to już standard uprzyjemniania nam życia. Na liście przebojów bankowych infolinii niezmiennie królują utwory relaksacyjne oraz muzyka poważna.
Live Chat: konsultant_ dostępny
Banki znalazły też sposób na dotarcie do tych internautów, których nawet mapki dojazdu dostępne na stronach nie zachęcają do wizyty w placówkach. Na przykład Bank Pocztowy, Eurobank i MultiBank posadziły swoich konsultantów przed monitorami, aby rozmawiali z klientami przez internetowe czaty. Dla miłośników dźwięku i obrazu niektóre instytucje poszły o krok dalej. Zainteresowani mogą połączyć się z doradcą w banku za pośrednictwem konferencji wideo w programie Skype. Oprócz wcześniej wymienionych, na takie rozwiązanie postawiły ING Bank Śląski i Dominet Bank.
Czym jeszcze zaskoczą nas banki? Komunikatory internetowe? SMS-y do doradców? A może zaproszenie od konsultanta do grona znajomych na portalu społecznościowym? Byłoby ciekawie.
Tomasz Jaroszek
Comperia.pl