
W wywiadzie dla Polsat News dyrektor departamentu nadzoru bankowego KNF Andrzej Stopczyński stwierdził, że z całą pewnością spready te będą zawężone. Po pierwsze dlatego, że tabele kursowe muszą być identyczne, a od lipca spodziewamy się tego, że umożliwienie spłaty w walucie spowoduje, iż klient ma wybór, czy przyjść i dokonać wymiany w swoim banku czy dokonać wymiany w kantorze. Sądzę, że w interesie banku będzie utrzymanie spreadu na tyle niskim poziomie, by klient dokonywał wymiany w banku.
KNF nie będzie bezpośrednio wpływać na wysokość spreadów, które nadal ustalane będą na zasadach wolnorynkowych przez poszczególne banki.
- Nie możemy i nie chcemy w sposób znaczący wpływać na politykę cenową kształtowaną przez banki. Spready walutowe są elementem polityki cenowej – zapewnił Andrzej Stopczyński.
KNF zamierza dbać o przejrzystość praktyk stosowanych przez banki. Taki cel przyświeca przyjętej w grudniu ubiegłego roku Rekomendacji S bis, która wprowadza m.in. obowiązek informowania klientów o koszach związanych ze spreadem walutowym, czyli różnicą pomiędzy kursem kupna i sprzedaży.
Pierwsze efekty działań KNF są już widoczne. Wczoraj o rezygnacji ze spreadów walutowych poinformował ING Bank Śląski. Klienci ING Banku Śląskiego będą spłacać walutowe kredyty hipoteczne po średnim kursie NBP.
Comperia.pl
Pisaliśmy o tym:
ING: preferencyjna spłata kredytu w CHF
~Kalaruch