
Osoby spłacające kredyty walutowe nie powinny jednak pod wpływem emocji podejmować pochopnych decyzji dotyczących przewalutowania. Przewalutowanie kredytu przy obecnym poziomie kursów oznaczać będzie powiększenie kwoty pozostającej do spłaty oraz znaczący wzrost wysokości miesięcznej raty. W przypadku kredytu wysokości 300 tys. zł zaciągniętego 3 lata temu, którego rata przy obecnym kursie wynosi 1350 zł, po przewalutowaniu na złote, pomimo 3 lat regularnych spłat, nasze zobowiązanie wobec banku wzrosłoby do 340 tys. zł, a rata nowego kredytu wyniosłaby 2500 zł.
Wiele osób stojących przed decyzją o zakupie nieruchomości wciąż zadaje sobie jednak pytanie, w jakiej walucie zaciągnąć kredyt hipoteczny. Czy nawoływania Komisji Nadzoru Finansowego do odwrotu od finansowania zakupów nieruchomości kredytami walutowymi jest słuszne?
Główną motywacją osób zaciągających kredyty walutowe była dotychczas znacząco niższa rata kredytowa. Jeszcze niedawno dla kredytu wysokości 300 tys. zł różnica wysokości raty na korzyść franka szwajcarskiego wynosiła 700 zł. Obecnie różnica ta zmniejszyła się do około 500 zł, ale nadal jest bardzo atrakcyjna. Problemem jest jednak dostępność finansowania we frankach szwajcarskich. Po zeszłorocznych światowych zawirowaniach finansowych na polskim rynku pozostaje jedynie 5 instytucji udzielających kredytów w szwajcarskiej walucie, a i te stawiają zaporowe warunki.
Detalem odstraszającym potencjalnych klientów zainteresowanych kredytem w obcej walucie jest również ryzyko walutowe. Ten nieodłączny element kredytu walutowego był bagatelizowany praktycznie od początku historii kredytów hipotecznych w Polsce. Ryzyko walutowe ma jednak duże znaczenie przy opłacalności finansowania w obcej walucie. Siłę ryzyka walutowego najbardziej odczuły osoby podpisujące umowy kredytowe latem i wczesną jesienią 2008 roku. Zaciągając kredyt przy średnim kursie franka szwajcarskiego na poziomie 2,0 zł, teraz zmuszeni są oni do dokonywania płatności rat przy kursie przekraczającym 2,9 zł.
Utrzymujące się korzystne różnice w wysokości rat kredytowych pomiędzy kredytami złotowymi a walutowymi oraz wysokie poziomy kursów zachęcają do kredytowania zakupów nieruchomości w obcej walucie. Średnie oprocentowanie kredytu wysokości 300 tys. zł we frankach szwajcarskich wynosi obecnie 4,9 proc., w euro 6,2 proc., w dolarach 5,8 proc., a w złotych 8 proc. Patrząc tylko na oprocentowanie najkorzystniejszym rozwiązaniem nadal pozostają franki szwajcarskie. Przed podjęciem decyzji finansowej wiążącej nas na wiele lat, warto przeanalizować również wysokość marż kredytowych. Średnie marże we frankach przekraczają 4,2 proc., w euro 3,3 proc., w dolarach ponad 4,4 proc., podczas gdy marże w złotych utrzymują się na poziomie 2,2 proc. Poza tym nie można zapominać o ryzyku walutowym, dlatego decyzję o zadłużeniu się w obcej walucie powinny podejmować jedynie osoby świadome przyszłych wahań kursowych.
Bartłomiej Samsonowicz, ekspert porównywarki finansowej Comperia.pl
Zamknij
Zamknij
Zamknij
Zamknij
Zamknij
Zamknij
~Expert_com