Jesteś tu: Strona główna >> Okiem Comperii >> Upadłość konsumencka bez szans na powodzenie


2009-04-01

Upadłość konsumencka bez szans na powodzenie

Upad%B3o%B6%E6+konsumencka+bez+szans+na+powodzenie
W życie wchodzi ustawa o upadłości konsumenckiej. Jeśli ktoś wyobraża sobie ją jako sposób na wyjście z ewentualnych kłopotów finansowych, np. tak jak to ma miejsce w Stanach Zjednoczonych, może się zawieść. Ale Polska to nie USA. Polacy nie mają tak dużych problemów z długami jak amerykańscy konsumenci. Pisze Karol Wilczko.

Na amerykańskim rynku bankructwo klienta indywidualnego to sposób wyjścia z długów dla ponad miliona osób. Szacuje się, że w Polsce z tego prawa będzie mogło skorzystać zaledwie kilkuset klientów rocznie. Upadłość konsumencka nie ma szans na powodzenie, jak do pewnego czasu takiej szansy nie miał program Rodzina na swoim.

Tak mała liczba osób, które będą korzystać z upadłości konsumenckiej, to z jednej strony mniejsza skala problemów ze złymi długami w polskich bankach, a z drugiej strony wynik restrykcyjnych zapisów samej ustawy o bankructwie osoby fizycznej.

Po co więc w ogóle ta ustawa? Z założenia ma ona chronić osoby, które wpadły w pętlę zadłużenia i obecnie nie są w stanie z przyczyn losowych (nagła, długotrwała choroba uniemożliwiająca uzyskiwanie dochodów, śmierć bliskiej osoby, co przyczynia się do spadku dochodów, niezawinione przez dłużnika zwolnienie z pracy) regulować swoich zobowiązań. Ale ustawa nie ma na celu darowania takim ludziom losu na loterii, jakim byłoby natychmiastowe uwolnienie od wszelkich zobowiązań. To byłoby zbyt proste. Postępowanie upadłościowe ma na celu ustalenie przez sąd wiarygodnego, 5-letniego planu spłaty zobowiązań z bieżącego dochodu oraz ze sprzedaży posiadanego majątku dłużnika (np. mieszkania). Przez ten czas musimy po prostu wykonywać plan spłaty zobowiązań narzucony przez sąd. Musimy zawiadamiać regularnie sąd o wykonaniu planu spłaty.

Do końca kwietnia każdego roku trzeba przedstawić w sądzie sprawozdanie z wykonania planu spłaty wierzycieli za poprzedni rok kalendarzowy, w którym wykazuje się osiągnięte przychody, spłacone kwoty oraz nabyte składniki majątkowe o wartości przekraczającej dwukrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę określonego w odrębnych przepisach. Do sprawozdania upadły dołącza kopię rocznego zeznania podatkowego. Jeśli po 5 latach wykonamy plan spłaty, wówczas na zwołanym przez sąd posiedzeniu możemy usłyszeć wyrok: zakończenie postępowania i umorzenie pozostałych zobowiązań, które nie zostały spłacane w ramach ustalonego przez sąd planu spłaty naszych zobowiązań. I to jest właśnie główny cel upadłości: spłata tylu zobowiązań z bieżącego dochodu i ze sprzedaży posiadanego przez upadającego kredytobiorcę majątku, ile się da w ciągu 5 lat. Dopiero później dłużnik uwolniony zostanie od pozostałych długów i dostanie szansę na nowe życie finansowe.

Nie wspomniałem o wszystkich wymaganiach ustawy, a jest ich sporo. Upadłość nie jest więc wykonalna indywidualnie przez klienta. Nie ma szans na to, by stać się uczestnikiem w procesie upadłościowym bez pomocy prawnika. A to oznacza dodatkowe koszty. Co to oznacza dla osoby z pętlą zadłużenia na szyi, nie trzeba mówić.

Jedno jest pewne: jeśli ktoś chce ogłosić upadłość, a nigdy nie był w sądzie, teraz czekają go prawdziwe eskapady to tej instytucji. Poza tym żyjemy niejako z kuratorem na plecach. Coroczne sprawozdania, trzymanie się określonych procedur (musimy powiadomić sąd, jeśli np. wygramy nagrodę pieniężną, która automatycznie musi pójść na spłatę zobowiązań), brak możliwości zaciągania w tym czasie kredytów (z wyjątkiem kredytów niezbędnych do utrzymania swojego i bliskich).

Nie wróżę więc upadłości konsumenckiej popularności, co było celem przede wszystkim banków, które bały się zbyt liberalnego brzmienia ustawy. Podobnie jak z programem Rodzina na swoim, który do momentu liberalizacji przepisów, nie był brany pod uwagę przez kredytobiorców jako sposób na sfinansowanie zakupu mieszkania. Myślę, że podobnie będzie z upadłością konsumencką. Albo przepisy zostaną złagodzone (choć moim zdaniem nie byłoby to dobre ogólnie dla rynku), albo tylko nieliczni skorzystają z możliwości bankructwa. I oby tych, którzy muszą z tego skorzystać, było jak najmniej.

 

Karol Wilczko

Comperia.pl 

Przeczytaj też:

Upadłość konsumencka nie jest dzisiaj w Polsce potrzebna

Upadłość konsumencka ograniczy dostęp do kredytów

 

 

2009-04-01
Forum (0)
Dodaj wątek
Dodaj komentarz
Autor:
max. 12 znaków
Tytuł:
max. 120 znaków
Komentarz:
 
max. 2000 znaków
Wpisz kod
z obrazka:
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Bądź pierwszy! Rozpocznij dyskusję na ten temat!