W Rosji i na Ukrainie pensje i konsumpcja rosną o kilkanaście procent rocznie. Kazachstan w ciągu trzech lat ponad sześciokrotnie zwiększył nakłady na budownictwo. Koniunkturę gospodarczą napędzają rosnące ceny ropy naftowej, gazu ziemnego i rud metali. Firmy powiązane z surowcami: wydobywcze, przetwórcze i handlowe wypracowują duże zyski i wnoszą znaczący wkład we wzrost PKB i bilans handlu zagranicznego. Państwa wschodnie systematycznie gromadzą też rezerwy walutowe, a ich mieszkańcy zwiększają konsumpcję.
Luksusowa Rosja
Z szacunków UniCredit CAIB wynika, że rosyjski rynek dóbr konsumpcyjnych wzrósł w 2007 roku o 15 proc. W 2006 roku stanowił 48 proc. PKB, a do 2015 roku udział ten wzrośnie do 70 proc.
– W Rosji mamy do czynienia z bardzo dynamicznym procesem wyłaniania się klasy średniej, która zarówno korzysta ze wzrostu gospodarczego, jak i napędza go przeznaczając dochody na indywidualne inwestycje oraz wydatki konsumpcyjne. Wskazanie przez prezydenta Putina swojego następcy uspokoiło ponadto sytuację polityczną – wyjaśnia Roger Monson, dyrektor ds. rynków wschodzących Europy, UniCredit Markets & Investment Banking.
– Wzrost wynikający z korzystnej sytuacji na rynku surowców nie będzie trwał w nieskończoność. Jednak planowany intensywny program rozwoju infrastruktury będzie kolejnym kołem zamachowym rosyjskiej gospodarki – dodaje.
Bogacąca się Ukraina
Pozytywny wpływ na gospodarkę Ukrainy będzie miało unormowanie sytuacji politycznej. Dodatkowym impulsem dla wzrostu, wynoszącego już około 6 proc., powinny okazać się zapowiadane reformy finansów państwa, rosnący wzrost konsumpcji, prywatyzacja i zmniejszenie obciążeń prywatnego biznesu. Pozytywne zmiany już odczuwają Ukraińcy, których płace wzrosły w 2006 roku o ponad 18 proc., a w 2007 roku o kolejne 15 proc. Przynajmniej tak wynika z szacunków.
Wzrostowy Kazachstan
W Kazachstanie bardzo szybko rozwija się rynek finansowy i budowlany. Z wyliczeń analityków wynika, że w pierwszej połowie 2007 roku pięć największych banków komercyjnych pożyczyło rodzimym firmom budowlanym ponad 10 mld dolarów (w całym roku 2004 było to zaledwie 1,6 mld dolarów).
– Spółki wchodzące w skład indeksów giełdowych Rosji, Ukrainy i Kazachstanu są beneficjentami nie tylko lokalnego rozwoju gospodarczego. Swoją działalność prowadzą na skalę międzynarodową, korzystają więc z pozytywnych zjawisk gospodarczych na całym świecie. Wystarczy wspomnieć, że odbiorcami surowców naturalnych są i wysoko rozwinięte kraje Zachodu, i rozpędzone gospodarki Azji – podkreśla Mark Robinson, dyrektor zarządzający, szef działu analiz rynków Europy i Bliskiego Wschodu, UniCredit Markets & Investment Banking.
Specjaliści UniCredit uważają, że wzrost gospodarczy Rosji, Ukrainy i Kazachstany będzie dwukrotnie wyższy niż w Europie Zachodniej, co będzie widoczne w zachowaniu indeksów giełdowych.
Ewa Bednarz
Comperia.pl