
To bardzo pocieszająca informacja. Jeszcze niedawno trzymiesięczna stopa LIBOR wynosiła 3,1 proc. Obecny spadek to dobra wiadomość dla już spłacających i przyszłych kredytobiorców. Spadek rynkowej stopy procentowej może zrekompensować wzrost marż kredytów hipotecznych denominowanych we frankach.
Dla osoby, która zaciągnęła kredyt hipoteczny w tej walucie we wrześniu 2007 roku o wartości 200 tys. zł, spadek stawki LIBOR z 3 proc. oznacza spadek raty (w stosunku do października 2008 roku) z 1184 do 1013 zł. Jedyne, co jeszcze może niepokoić, to wysoki kurs tej waluty. Jeszcze pod koniec września 2008 roku raty kredytowe spłacane były średnio po kursie 2,15 zł, a dziś już po 2,6 zł. Tak mocna obniżka stóp procentowych powinna jednak wpłynąć na osłabienie szwajcarskiej waluty na rynkach światowych, w tym w stosunku do złotego.
Czy potencjalni kredytobiorcy powinni w takiej sytuacji rozważyć zaciągnięcie kredytu hipotecznego w walucie z kraju świstaka? Wyraźny spadek stóp procentowych ku temu skłania. Należy jednak pamiętać, że aktualnie obowiązujące poziomy bankowych marż (od 2 do 4 proc.) skutecznie odstraszają kredytobiorców. Do tego dochodzi zapowiedź wejścia Polski do strefy euro, co będzie poprzedzone zamrożeniem kursu złotego w wąskim paśmie wahań (ERM2). Nie wiemy po jakim kursie może to nastąpić, a więc w tej chwili zaciąganie kredytu w walucie obcej jest bardziej ryzykowne, ponieważ jeśli kurs zostanie ustalony na niekorzystnym poziomie, nie będzie szansy na jego zmianę (w ERM2 kurs złotego będzie mógł maksymalnie odchylać się od przyjętego kursu odniesienia o plus minus 15 proc.). Rozsądne i bezpieczne jest więc wzięcie kredytu hipotecznego w złotych, a następnie ewentualne jego przewalutowanie po wejściu do ERM2 na kredytu eurowy lub frankowy (tych drugich kredytów raczej już nie będzie w ofercie banków.
Karol Wilczko, ekspert porównywarki finansowej Comperia.pl
Zamknij
Zamknij
Zamknij
Zamknij
Zamknij
~ex w