
Takiej decyzji spodziewała się zdecydowana większość analityków i uczestników rynku. Opublikowane wcześniej dane o wzrastającej inflacji, która w kwietniu wyniosła 4 proc., skutecznie ostudziły zapał RPP do naśladowania decyzji innych banków centralnych i dalszych obniżek stóp procentowych.
Stopa rezerwy obowiązkowej w znacznym stopniu decyduje o podaży pieniądza kredytowego w gospodarce, czyli o sumie udzielonych przez banki komercyjne kredytów. Stopa rezerwy obowiązkowej na poziomie 3 proc. oznacza, że banki z każdych 100 zł zdeponowanych w postaci depozytu (konta, lokaty itd.) mogą udzielić kredytu wysokości 97 zł. Pozostałe 3 zł banki zmuszone są odprowadzić do NBP.
Obniżenie rezerwy obowiązkowej o 0,5 proc. teoretycznie powinno zwiększyć potencjał kredytowy polskich banków o 16,67 proc. Wzrost akcji kredytowej uzależniony jest jednak od wielu innych czynników, takich jak m.in. ocena ryzyka kredytowego czy poziom zaufania pomiędzy uczestnikami rynku pieniężnego. Spodziewany efekt może nastąpić więc z opóźnieniem.
Bartłomiej Samsonowicz
~tu nie ma co