Kredyt hipoteczny z doradcą!
X
|
Porównaj bezpłatnie oferty.
Wypełnij formularz. |

Czym są spready walutowe?
Udzielając kredytu walutowego oraz przyjmując spłaty rat, banki nie bazują na rynkowym kursie danego pieniądza. Kredyt wydają po kursie nieco niższym od rynkowego, zaś comiesięczne raty, o ile spłacane są złotymi, a nie bezpośrednio w walucie zobowiązania, przeliczone są po kursie wyższym od rynkowego czy kantorowego. Bankowy spread walutowy, wyrażony w groszach, informuje jaka jest różnica pomiędzy kursem sprzedaży i kupna waluty w danym banku. Wyrażony zaś w procentach mówi, o ile procent kurs kupna jest niższy od kursu sprzedaży. Spread walutowy jest zatem niejako marżą banku za obsługę walutową.
Niniejsza analiza bierze jednak pod uwagę tylko spready walutowe w bankach.
Komentarz analityka
W listopadzie mieliśmy do czynienia ze stopniowym osłabianiem się złotego wobec walut kredytowych (euro, frank szwajcarski, dolar amerykański). Przez miesiąc średni bankowy kurs sprzedaży euro wzrósł z 4,48 zł do 4,65 zł, dolara amerykańskiego z 3,25 zł do 3,49 zł, a franka szwajcarskiego z 3,65 zł do 3,80 zł. Bankowe kursy rosły jednak równo z rynkowymi. Banki nie podwyższały swoich kursów sprzedaży aby „ugrać” coś więcej na osłabianiu się złotego (taka sytuacja miała miejsce choćby na przełomie lipca i sierpnia, kiedy w górę galopował kurs franka szwajcarskiego). Kredytobiorcy wskutek wzrostu wartości euro czy franka wobec złotego płacili w listopadzie wyższe raty. Wzrosty te spowodowane były jednak tylko i wyłącznie wyższymi kursami walut na rynku, a nie dodatkowo chęcią banków do łatwego zarobku, za jaki w zasadzie uznać można wysokie spready.
Potwierdzenie takiego stanu rzeczy przynosi także analiza spreadów walutowych w listopadzie w ujęciu groszowym i procentowym, oraz porównanie ich z odczytami z października. Średni spread we wszystkich bankach przez cały listopad wynosił w przypadku: euro - 26 gr, franka szwajcarskiego - 22 gr, zaś dolara amerykańskiego - 19 gr Jedynie obserwacja dla europejskiej waluty różni się od wartości sprzed miesiąca (wzrost o 1 gr). Nie należy jednak doszukiwać się jakiegoś trendu w tym przyroście – ten w rzeczywistości wyniósł sporo mniej, natomiast przybliżona wartość przekroczyła 25,5 gr, skąd wzrost z 25 do 26 gr. W przypadku ujęcia procentowego także mieliśmy do czynienia jedynie ze zmianami korekcyjnymi rzędu maksymalnie 5 punktów bazowych.
Tę stabilność widać też w spreadach walutowych. Średnia różnica między kursem sprzedaży i kupna euro w polskich bankach w całym październiku wyniosła 25 gr, co oznacza spadek o 1 gr wobec
Spready walutowe nie są wskaźnikiem często ulegającym rewolucyjnym zmianom, ale i tak można mówić od 2 miesięcy o pewnej stabilizacji. Szczególnie dotyczy to spreadów na franku szwajcarskim, który był przez niektóre banki sztucznie zawyżany dla swoich kredytobiorców w sierpniu 2011 roku, gdy także rynkowy kurs bił rekordy. Pewien wpływ na banki wywarła też ustawa antyspreadowa, która weszła w życie pod koniec sierpnia br. Banki widząc, że mogą stracić część łatwego zysku, bo klienci zaczęli kupować waluty tam gdzie było tanio, a nie u swego kredytobiorcy, poobniżały swoje kursy sprzedaży, a tym samym całe spready.
|
Tabela nr 1: Spready walutowe w okresie:
listopad 2007 - listopad 2011 (wybrane miesiące - ujęcie liczbowe)
|
|||||||
|
Waluta
|
Listopad 2007
|
Listopad 2008
|
Listopad 2009
|
Listopad 2010
|
Sierpień 2011
|
Październik 2011*
|
Listopad 2011*
|
|
EUR
|
0,15 zł
|
0,20 zł
|
0,25 zł
|
0,24 zł
|
0,26 zł
|
0,25 zł
|
0,26 zł
|
|
CHF
|
0,10 zł
|
0,15 zł
|
0,19 zł
|
0,20 zł
|
0,25 zł
|
0,22 zł
|
0,22 zł
|
|
USD
|
0,11 zł
|
0,16 zł
|
0,17 zł
|
0,18 zł
|
0,18 zł
|
0,19 zł
|
0,19 zł
|
|
Źródło: porównywarka finansowa Comperia.pl
*na pewną różnicę w wysokości spreadów do sierpnia 2011 a tymi po sierpniu 2011 (włącznie) wpłynął fakt, iż Comperia rozszerzyła spektrum banków branych pod uwagę o kolejne podmioty, nieudzielające kredytów walutowych bądź ogólnie hipotecznych. W takim bankach z reguły spready są na niskim poziomie (ponieważ instytucja nie ma potrzeby „zarabiania” na kredytobiorcach spłacających kredyty walutowe). Zmiana w metodologii Comperii nastąpiła m.in. w związku z wejściem w życie tzw. ustawy antyspreadowej, podkreślającej możliwość spłaty kredytu walutą zakupioną w innym banku.
|
|||||||
|
Tabela nr 2: Spready walutowe w okresie:
listopad 2007 - listopad 2011 (wybrane miesiące - ujęcie procentowe)
|
|||||||
|
Waluta
|
Listopad 2007
|
Listopad 2008
|
Listopad 2009
|
Listopad 2010
|
Sierpień 2011
|
Październik 2011*
|
Listopad 2011*
|
|
EUR
|
3,96%
|
5,18%
|
5,88%
|
5,92%
|
6,17%
|
5,70%
|
5,73%
|
|
CHF
|
4,54%
|
5,77%
|
6,50%
|
6,55%
|
6,61%
|
5,99%
|
6,04%
|
|
USD
|
4,11%
|
5,27%
|
5,94%
|
5,81%
|
6,03%
|
5,68%
|
5,67%
|
|
Źródło: porównywarka finansowa Comperia.pl
*na pewną różnicę w wysokości spreadów do sierpnia 2011 a tymi po sierpniu 2011 (włącznie) wpłynął fakt, iż Comperia rozszerzyła spektrum banków branych pod uwagę o kolejne podmioty, nieudzielające kredytów walutowych bądź ogólnie hipotecznych. W takim bankach z reguły spready są na niskim poziomie (ponieważ instytucja nie ma potrzeby „zarabiania” na kredytobiorcach spłacających kredyty walutowe). Zmiana w metodologii Comperii nastąpiła m.in. w związku z wejściem w życie tzw. ustawy antyspreadowej, podkreślającej możliwość spłaty kredytu walutą zakupioną w innym banku.
|
|||||||