
Należy pamiętać także o innych przeciwnościach - bank może się nie zgodzić na wydłużenie okresu spłaty, jeśli kredyt został zaciągnięty na maksymalny akceptowany przez bank czas lub może zwrócić uwagę na zbyt wysoki wiek kredytobiorcy w momencie zapłaty ostatniej raty. Może też stwierdzić, że klient nie posiada już zdolności kredytowej do zmiany warunków zobowiązania (w świetle zapisów nowej rekomendacji SII Komisji Nadzoru Finansowego bank wszelkie analizy kredytowe może przeprowadzać dla maksymalnie 25-letniego okresu spłaty i musi brać pod uwagę także zmianę zarobków kredytobiorcy po osiągnięciu wieku emerytalnego - a to wszystko może negatywnie wpłynąć na decyzję banku).
Oprócz wydłużenia spłaty, można ogólnie renegocjonować umowę kredytową. Wszak, w zależności od warunków na rynku, banki udzielają kredytów przy innych marżach. Przykładowo - jeszcze na początku stycznia średnia marża promocyjnego kredytu hipotecznego w PLN na 300 tys. zł bez wkładu własnego wynosiła ok. 3 proc. Dziś to 1,4 proc. Rata zobowiązania zaciągniętego przed dwoma laty wynosi 2 200 zł, zaś identycznego otrzymanego aktualnie - 1 875 zł. Nie bez szans jest zatem kredytobiorca, który postawi się bankowi i poprosi o zmianę warunków swojego kredytu poprzez obniżenie marży. Jeśli kredytodawca się nie zgodzi, warto spróbować z innym bankiem. Banki dość chętnie „podbierają” sobie w ten sposób kredytobiorców, kusząc atrakcyjnymi ofertami kredytów refinansowych. Niestety, zarówno renegocjowanie kredytu w swoim banku, jak i jego wcześniejsza spłata i refinansowanie go w innym kosztuje i jest czasochłonne.
Jeśli wysokość raty kredytu jest satysfakcjonująca, ale spłacającemu potrzeba po prostu kilku miesięcy wytchnienia, rekomenduje się wakacje kredytowe lub karencję w spłacie.
Mikołaj Fidziński
Comperia.pl
Zamknij
Zamknij
Zamknij
~gość