Fundusze inwestujące na rynku rosyjskim nie cieszą się specjalnym powodzeniem polskich inwestorów. ING FIO Rosja EUR pod koniec kwietnia 2008 roku miał zaledwie 22 mln zł aktywów. Na świecie uważa się jednak, że rynek rosyjski należy do najbardziej perspektywicznych ze względu na 8-procentowy wzrost gospodarczy, rosnącą konsumpcję, bogactwo surowców naturalnych i, mimo dekoniunktury globalnych giełd, rosnące w ostatnim roku indeksy. O zainteresowaniu inwestorów świadczy również zebranie przez fundusze rosyjskie w I kwartale 2008 roku ponad 1,18 mld dolarów aktywów, podczas gdy inne kraje zaliczane do grupy BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny) miały ujemne saldo wpłat i umorzeń.
O atrakcyjności rynku rosyjskiego przekonany jest również Raiffeisen Capital Management, który wprowadził do oferty fundusz Raiffeisen-Rosja-Akcje. Zarządzający funduszem koncentrują się na niedowartościowanych spółkach, posiadających długotrwały ponadprzeciętny potencjał wzrostu. Oprócz spółek rosyjskich w portfelu mogą się znaleźć firmy z byłych republik radzieckich, np. z Kazachstanu i Ukrainy. W akcje może być zainwestowane do 70 proc. aktywów, a w obligacje i warranty subskrypcyjne do 30 proc. RCM może też zwiększać stopień inwestycji funduszu przez wykorzystanie
Opłata manipulacyjna przy kupnie jednostek wynosi 5 proc., a pozostałe opłaty, w tym za zarządzanie 2,17 proc. Minimalnie można zainwestować 100 euro.
Comperia.pl
~dabo