
Jak policzyłem, na podstawie informacji produktowych porównywarki Comperia.pl (dane nie muszą zawierać wszystkich zmian jakie nastąpiły w tym okresie, ale oddają istotę ruchów ze strony banków), od 1 października 2008 roku banki…
|
Podwyższyły marże |
Obniżyły oprocentowanie kredytów |
Podniosły oprocentowanie lokat |
Obniżyły oprocentowanie lokat |
|
19 razy |
1 raz |
42 |
46 |
Należy jednak pamiętać, że wzrost oprocentowania lokat miał miejsce mniej więcej do przełomu listopada i grudnia 2008 roku. Później, wraz ze spadkiem stóp procentowych wyznaczanych przez Radę Polityki Pieniężnej i rynek, banki zaczęły zmniejszać proponowane odsetki z lokat. Oczywiście nie był to tak dramatyczny spadek, bo nadal sektor bankowy potrzebował i potrzebuje gotówki. Z jednej strony banki mogą więc mniej płacić z nasze lokaty, a z drugiej strony podwyższają oprocentowanie kredytów.
Co to oznacza dla klientów? W takiej sytuacji realnie więcej płacimy z swoje kredyty, a banki realnie więcej zarabiają. Moim zdaniem na razie nie możemy liczyć na zmianę sytuacji. Kiedy banki mogą znów zacząć walczyć o kredyty? Chyba najwcześniej w ostatnim kwartale 2009 roku, kiedy sytuacja na rynkach finansowych polepszy się, a kapitał zacznie znów krążyć miedzy inwestorami i instytucjami i nie będzie tylko lokowany w amerykańskich papierach skarbowych.
Nie musimy jednak martwić się rosnącym oprocentowaniem kart kredytowych czy kredytów gotówkowych. Funkcjonuje ustawa ograniczająca maksymalną wysokość oprocentowania kredytów. Zgodnie z nią kredyt może kosztować nominalne nie więcej niż czterokrotność stopy lombardowej NBP. Przy jej dzisiejszym poziomie 5,25 proc. za jakikolwiek kredyt możemy maksymalnie płacić 21 proc. w skali roku. To właśnie ten zapis, a nie chęć polepszenia warunków dla klientów, w niektórych przypadkach stał za zmianami oprocentowania kart kredytowych czy kredytów gotówkowych.