

źródło: porównywarka finansowa Comperia.pl
Wspomnianym zmianom stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej towarzyszyła także silna konkurencja banków takich jak Getin Noble Bank (także za pośrednictwem Open Finance i Getin Online), Meritum Bank, FM Bank, Idea Bank, Bank Pocztowy, a ostatnio także neoBANK oraz BGŻOptima. Każdy z tych banków dążył do tego, aby oferować najwyżej oprocentowaną lokatę na rynku.
W 2011 roku na rynku lokat bankowych pojawił się Getin Online, który jest internetowym oddziałem Getin Banku. Odświeżeniu miała ulec marka Inteligo i również wyszła na rynek z wysoko oprocentowaną Igo lokatą. W ostatnich miesiącach 2011 roku pojawił się internetowy neoBANK, a w grudniu BGŻOptima - internetowy bank oszczędnościowy. Były to pozytywne informacje dla oszczędzających, bo pojawiające się na rynku banki często kusiły atrakcyjnymi lokatami.
Na rynku lokat bankowych w 2011 roku popularność zyskiwały lokaty pozwalające na unikanie podatku od zysku kapitałowych. Mowa o tak zwanych lokatach antybelkowych. To one dominowały w większości zestawień i rankingów depozytów bankowych. Niestety rok 2011 przyniósł także informacje, że rząd postanowił rozprawić się z takimi lokatami. Początkowe informacje przerodziły się w projekt zmian naliczania podatku od zysków kapitałowych, ale to nastąpi dopiero w przyszłym roku.Jedno jest pewne - na rynku lokat bankowych rok 2011 należy zaliczyć do udanych.
Fundusze w 2011 roku
Kończący się rok nie był udany dla osób inwestujących w fundusze inwestycyjne o agresywnym podejściu do ryzyka (akcyjne, surowcowe). Znacznie lepiej radziły sobie jednostki funduszy bezpiecznych – gotówkowe, rynku pieniężnego i obligacji. We wszystkich klasach TFI nastąpiło zmniejszenie aktywów na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy.
O ile w pierwszej połowie 2011 r. na rynkach kapitałowych panowała względna stabilizacja, tak w drugiej połowie mieliśmy do czynienia z zakrojoną na szeroką skalę ucieczką od ryzykownych aktywów, a w ślad za tym spadki głównych indeksów giełdowych. Zaowocowało to przeceną jednostek oraz odpływem aktywów z funduszy akcji i mieszanych. Kosztem tychże zyskały tzw. fundusze bezpieczne – gotówkowe, obligacji i rynku pieniężnego.
WIG20 od stycznia 2011 r.

źródło: porównywarka finansowa Comperia.pl
Kwiecień był ostatnim miesiącem wzrostu aktywów funduszy inwestycyjnych wysokiego ryzyka. We wszystkich kolejnych nastąpił spadek wartości jednostek uczestnictwa. Największe straty dotyczyły oczywiście funduszy akcji. W ciągu całego roku wartość aktywów spadła o blisko 30 proc. Ponad połowa z tego to efekt spadku wartości instrumentów finansowych, w które towarzystwa zainwestowały. Średnia stopa zwrotu TFI w tym segmencie była ujemna i wyniosła 16,8 proc. Reszta to wynik odpływu pieniędzy klientów, czyli umorzeń jednostek uczestnictwa.
W przypadku funduszy zrównoważonych spadek aktywów wyniósł 23 proc. Stopa
Podsumowując, miniony rok negatywnie zaskoczył, jeśli chodzi o inwestowanie w jednostki TFI. Po okresie systematycznych wzrostów na rynkach kapitałowych, które miały miejsce w 2010 r. wiele osób zdecydowała się powrócić do tej formy i inwestowania. Część osób z pewnością uznała, że po załamaniu za lat 2008-2009 nie ma już śladu, a rynki powróciły do trwalszych tendencji wzrostowych. Tymczasem w drugiej połowie roku zachowanie cen na głównych parkietach przybrało dramatyczne formy. Spadki indeksów sięgały często 5-10 proc. w ciągu jednego dnia, a niektóre spółki traciły po kilkanaście procent. W tej sytuacji bardzo niewielu zarządzających było w stanie uchronić kapitał w skali mniejszej niż przyjmowany za benchmark główny indeks warszawskiej giełdy - WIG.
Z pierwszą częścią podsumowania 2011 roku, dotyczącą rynku kredytów hipotecznych, można zapoznać się tutaj.

~gość
~gość
~gość