
Choćby powód do dyskusji, wymiany opinii na temat zwycięzców ogólnej klasyfikacji i zestawień cząstkowych. Warto wymienić swoje doświadczenia związane z danym bankiem, a jeszcze lepiej, posłuchać głosów krytycznych na temat liderów rankingu. Przypomnę, w lipcowym rankingu zwyciężyły mBank, Lukas Bank i ING Bank. W końcu żaden ranking nie objawia prawdy absolutnej, a tym bardziej na długi czas.
Rynek produktów finansowych zmienia się bardzo szybko. Ten, kto dzisiaj jest na szczycie, nie musi być tam za miesiąc. I na pewno nie jest pozbawiony wad. Dyskusja i jeszcze raz dyskusja może nas wszystkich, czyli klientów banków, ustrzec przed błędnym wyborem banku przy zakupie konkretnego produktu.
Ranking wygrał mBank głównie dzięki dobrej ofercie kart kredytowych, których wybór jest moim zdaniem imponujący i dobry dla klienta. Zdobył też punkty w innych kategoriach. Ale jeśli ktoś szuka w tym rankingu odpowiedzi na pytanie, gdzie kupić konkretny produkt, powinien wczytać się w zestawienia cząstkowe, które wyraźnie pokazują, które banki są liderami produktów i poszczególnych kategorii. Wielu aktywnych klientów produkty bankowe ma dzisiaj rozsiane po dwóch, a nawet trzech bankach. To dobra strategia, bo jak pokazują ostatnie działania banków (podwyżki opłat za usługi), lepiej mieć w zapasie inny bank i móc do niego ewentualnie przenieść swoje konto czy kartę kredytową, nie tracąc przywilejów. Z kredytem hipotecznym jest niestety trudniej.
Podsumowując, na postawione w tytule pytanie - po co komu taki ranking banków - odpowiadam: dla Was, drodzy Użytkownicy Comperii!
Karol Wilczko
~gość
~Comperia